17 kwietnia 2026 roku, około godziny 7.15, podczas patrolu ulicy Kolejowej funkcjonariusze Straży Miejskiej w Gostyniu zauważyli bałagan na deptaku, powiązany ze zniszczonym mieniem.
- Jedna z ustawionych tam donic została przewrócona, a znajdująca się w niej ziemia oraz kwiaty były rozsypane na chodniku - informuje Dominik Gorynia, komendant Straży Miejskiej w Gostyniu.
Strażnicy miejscy natychmiast podjęli czynności wyjaśniające okoliczności i przebieg zdarzenia. Jednocześnie zabezpieczono zapis monitoringu miejskiego, który pozwolił na ustalenie przebiegu zdarzenia. Sprawę zgłoszono również do właściciela infrastruktury – Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Gostyniu.
Nagranie nie pozwoliło zidentyfikować sprawcy, dlatego też strażnicy nawiązali współpracę z funkcjonariuszami wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu. W toku prowadzonych działań ustalono, że do zdarzenia doszło w czwartek (16 kwietnia 2026 r.) w nocy, około godziny 23.10.
- Nieznany wówczas mężczyzna celowo przewrócił donicę oraz próbował uszkodzić inne elementy infrastruktury ogrodowej, a także ustawione tam ławki.
Dzięki podjętym działaniom i współpracy z policją gostyńscy strażnicy miejscy ustalili, kto zniszczył ozdabiające deptak donice. Okazał się nim 26-letni mieszkaniec gminy Krobia. Podczas interwencji straży miejskiej, wandal smacznie spał w łożku. Nie umiał wyjaśnić, dlaczego dopuścił się chuligańskiego czynu. Mówił o upojeniu alkoholowym.
Mężczyzna został ukarany mandatami karnymi w maksymalnych stawkach, w łącznej wysokości 1000 złotych za wykroczenia z art. 51§2 Kodeksu wykroczeń (zakłócanie porządku publicznego) oraz art. 145§1 Kodeksu wykroczeń (zaśmiecanie miejsca publicznego). Pozostaje jeszcze kwestia uszkodzenia mienia.
- Jeśli właściciel zniszczonych elementów małej architektury, czyli zakład gospodarki komunalnej stwierdzi, że doszło do uszkodzenia mienia, zniszczenia małej infrastruktury, to może złożyć wniosek o ściganie i ukaranie sprawcy tego wykroczenia lub przestępstwa, w zależności od oszacowanych strat. Uszkodzenie mienia jest wykroczeniem ściganym na wniosek, dlatego też - nie mając tego wniosku - nie prowadziliśmy dalszych czynności odnośnie umyślnego niszczenia. Poinformowaliśmy ZGKiM, jako zarządcę, co zostało zniszczone, że sprawca został ustalony. Teraz zarzadca ma dokonać szczegółowych oględzin - wyjaśnia Dominik Gorynia, komendant Straży Miejskiej w Gostyniu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.