reklama

Oskarżeni o oszustwa w  „aferze mlecznej” staną przed sądem. Rozprawa odbędzie się w kinie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Oskarżeni o oszustwa w  „aferze mlecznej” staną przed sądem. Rozprawa odbędzie się w kinie - Zdjęcie główne
Autor: Adobe Stock

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPrawie 80 oskarżonych o oszustwo: rolników dostarczających mleko do Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu oraz kierowców samochodów z cysternami, w marcu 2026 roku stanie przed Sądem Rejonowym w Gostyniu. Będzie to posiedzenie techniczno-organizacyjne, na którym zostanie ustalony przede wszystkim porządek dalszych czynności procesowych, ponieważ zakończyło się śledztwo w sprawie mlecznej afery. Lokalizacja rozprawy jest nietypowa ze względu dużą grupę uczestników i zainteresowanych sprawą.
reklama

Oskarżeni w gostyńskiej "aferze mlecznej" staną przed sądem. Pierwsza rozprawa odbędzie się w... kinie 

10 marca 2026 roku przed Sądem Rejonowym w Gostyniu odbędzie się pierwsza rozprawa, a właściwie posiedzenie organizacyjne, na którym prawdopodobnie zostanie ustalony porządek czynności procesowych, omawiane będą sprawy organizacyjne i techniczne, związane z przebiegiem procesu dotyczącego oszustw związanych z rozcieńczaniem mleka.

Prokuratura okręgowa w marcu 2025 roku, po zakończeniu śledztwa, skierowała do sądu rejonowego akt oskarżenia obejmujący 79 osób - zarówno hodowców, czyli dostawców mleka do gostyńskiej spółdzielni mleczarskiej, jak i współpracujących z nimi kierowców cystern. 

Blisko 80 oskarżonych, ich obrońcy, prokurator, sędzia, świadkowie... Afera mleczna w Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu odbiła się szerokim echem, nie tylko w regionie. Jeszcze kilka lat temu mówiła o niej cała Polska. Opinia publiczna oraz media również są zainteresowane sprawą. Zanosi się na to, że w rozprawie weźmie udział około 100 osób, może nawet więcej. 

reklama

W budynku Sądu Rejonowego w Gostyniu, nie ma sali posiedzeń, która pomieściłaby tyle osób, dlatego pierwsza rozprawa odbędzie się w nietypowej lokalizacji.

- Taka techniczna kwestia, jak wyznaczenie rozprawy w innym miejscu jest możliwa. Te praktyki są stosowane, posiedzenie odbywa się poza sądem, zwłaszcza w sprawach, kiedy jest duże zainteresowanie opinii publicznej - mówi prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Poznaniu. - W przypadku 79 osób oskarżonych w sprawie rozcieńczania mleka wodą prawdopodonie będzie to posiedzenie organizacyjne, niemerytoryczne. Być może będą się toczyć rozmowy dotyczące ustalenia, jaki materiał dowodowy będzie procedowany. Poza salą sądową taka rozprawa może się toczyć, zgodnie z KPK, aby usprawnić proces i przyspieszyć jego zakończenie - dodaje prokurator. 

reklama

Termin posiedzenia sądu wyznaczono na 10 marca, na godz. 9.00. Oskarżeni o oszustwa staną przed sądem w sali kina '"Pod Kopułą". Posiedzenie prowadzić będzie prawdopodobnie sędzia Leszek Antkowiak. 

Na czym polegała "afera mleczna" w Gostyniu?

Przypomnijmy, zgodnie z ustaleniami śledczych, proceder związany z oszustwami przy dostawie mleka miał trwać latami - od 2015 do 2019 roku. Korzyści mieli czerpać zarówno rolnicy, hodowcy (z powiatu gostyńskiego i ościennych), ale też kierowcy cystern, którymi rozcieńczone wodą mleko dostarczano do Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu. Wszyscy zaangażowani w aferę mleczną, zdaniem prokuratury wyłudzili mienie o wartości od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. 

Tak zwane chrzczenie mleka to niejedyna metoda, jaką "mleczna mafia" miała stosować podczas procederu. Drugi sposób - "na zaworek" - polegał na modyfikacji w cysternie, w której dostarczano mleko do gostyńskiej mleczarni. To pomagało w fałszowaniu danych dotyczących ilości dostarczonego przez rolników mleka do zakładu. Mówi się również o fałszowaniu urządzeń pomiarowych.

reklama

- Przerobiono zawory spustowe w taki sposób, żeby powstał tak zwany bypass. Chodziło o uzyskanie nadwyżki surowca, odebranego od rolnika i przypisanie jej innemu dostawcy, będącemu w zmowie. Był świadomy, co się dzieje, jednak korzystał z tego, że to nie jego mleko było ostatecznie rozliczane w finansach na jego niekorzyść - przypomina Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. 

W efekcie pięcioletniego śledztwa przed sądem, oprócz rolników, staną także kierowcy oraz laboranci. Nie wszyscy przyznali się do winy. Oskarżonym grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. 

- To przestępstwo jest zagrożone karą do 12 lat pozbawienia wolności, ponieważ mówimy o kwestii uczynienia sobie stałego źródła dochodu z tego procederu. Dlatego górna granica, z ośmiu lat za zwykłe oszustwo, zwiększona zostaje o cztery lata, czyli połowę zagrożenia - wyjaśnia prokurator Łukasz Wawrzyniak.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo