reklama

Nocny rajd zakończony w rowie. 23-latek uciekał przed policją, miał przy sobie narkotyki

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Nocny rajd zakończony w rowie. 23-latek uciekał przed policją, miał przy sobie narkotyki - Zdjęcie główne
Autor: KPP w Gostyniu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościTego spotkania z mundurowymi młody mieszkaniec powiatu gostyńskiego z pewnością nie zapomni na długo. Zaczęło się od porzuconego w rowie opla, a skończyło w policyjnym areszcie. 23-latek, który próbował uciekać pieszo, miał przy sobie - według relacji oficera prasowej gostyńskiej policji - ponad 40 gramów narkotyków i najprawdopodobniej prowadził pod ich wpływem. Teraz grożą mu surowe konsekwencje.
reklama

Podejrzany (z)bieg 

Wszystko rozegrało się na DK12 (droga krajowa nr 12), na odcinku między Golą a Płaczkowem. W środę, 3 czerwca patrolujący trasę policjanci z gostyńskiej "drogówki" zauważyli w rowie rozbitego opla. Wokół samochodu panowała głucha cisza, a w środku nikogo nie było.

Szybko jednak okazało się, że szofer nie oddalił się daleko. Mundurowi dostrzegli mężczyznę, który nerwowo biegł drogą w kierunku Płaczkowa.

Policjanci porponują pomoc, a on "nie ma czasu na rozmowę"

Gostyńscy palicjanci, choć zachowanie mężczyzny wydawało się podejrzane, zagadnęli uciekającego, oferując pomoc. 

Gdy policjanci zapytali go, czy potrzebuje pomocy, ten odpowiedział jedynie, że... nie ma czasu na rozmowę. Był skrajnie zdenerwowany – relacjonuje kom. Monika Curyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.

reklama

Inteligencja i doświadczenie funkcjonariuszy nie zawiodły. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany i umieszczony w radiowozie. To tam pękł i przyznał się, że to on siedział za kółkiem opla. Chwilę później na jaw wyszedł kolejny fakt – 23-latek w ogóle nie posiadał prawa jazdy.

Słoik i woreczek na tylnej kanapie

Jeszcze większych podejrzeń mundurowi nabrali, kiedy rozmawiali z kierowcą Opla. Od mężczyzny, w radiowozie zaczął unosić się charakterystyczny zapach narkotyków. Policjanci postanowili dokładnie przeszukać porzucone w rowie auto. Intuicja znowu ich nie zawiodła. Na tylnej kanapie auta leżała saszetka, a w niej ukryty "towar":

  • woreczek strunowy z białą substancją,
  • słoik wypełniony suszem roślinnym.

Wstępne testy laboratoryjne potwierdziły najgorsze – była to metamfetamina oraz marihuana. Łącznie policjanci zabezpieczyli ponad 40 gramów twardych i miękkich narkotyków.

reklama

Koktajl w organizmie i widmo więzienia

Jakby tego było mało, 23-latek sam był "chodzącą tablicą Mendelejewa". Badanie narkotesterem wykazało, że w jego organizmie krążą amfetamina oraz marihuana. Mężczyźnie pobrano już krew do szczegółowych badań.

Jak przekazuje kom. Monika Curyk z Kmendy Powiatowej Policji w Gostyniu, młody mieszkaniec powiatu gostyńskiego usłyszał już oficjalny zarzut posiadania środków odurzających. To jednak dopiero początek jego kłopotów.

Co grozi 23-latkowi?

  • Zarzut posiadania narkotyków (już postawiony) – grozi za to do 3 lat więzienia.
  • Zarzut prowadzenia pod wpływem środków odurzających – zostanie postawiony, gdy laboratoryjna analiza krwi potwierdzi wynik narkotesteru.
  • Odpowiedzialność za wykroczenia – jazda bez uprawnień oraz spowodowanie kolizji drogowej.
reklama

O dalszym losie skrajnie nieodpowiedzialnego kierowcy zadecyduje sąd. Oprócz odsiadki grozi mu długoletni, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo