Dyżurny KP PSP w Gostyniu otrzymał zgłoszenie o pożarze w poniedziałek, około godz. 3.00. Do nocnych działań gaszenia pożaru zadysponowano zastępy strażaków zawodowych z JRG Gostyń, a także ochotników z jednostek OSP Gola i Daleszyn. Wszyscy w gotowości udali się do wskazanego miejsca. Na drodze prowadzącej z Daleszyna do miejscowości Markowo, tuż przed wsią, na drodze stał zajęty ogniem ciągnik siodłowy marki Ford F-MAX.
Kiedy służby dotarły na miejsce, płonęła już cała kabina, kierowca był na zewnątrz. Pożar rozwinął się w ruchu, kiedy samochód był na drodze. Ciągnik jechał bez naczepy.
Strażacy podali dwa prądy wody w natarciu, co doprowadziło do ugaszenia pożaru. Pracowali w sprzęcie ochrony układu oddechowego. Po ugaszeniu samochodu, strażacy, biorący udział w działaniach zrobili przegląd kabiny kamerą termowizyjną, sprawdzając czy nie ma innych ewentualnych zarzewi ognia.
Na miejsce wezwano także funkcjonariuszy z KPP w Gostyniu. Policjanci prowadzili działania, wyjaśniające okoliczności i przyczynę pożaru.
- Wykluczono działanie osób trzecich. Ogień w kabinie pojawił się na skutek zwarcia instalacji elektrycznej - poinformowała kom. Monika Curyk, oficer prasowa w KPP w Gostyniu.
Z tego powodu spłonął doszczętnie dość nowy Ford F-MAX. Mężczyzna prowadzący ciągnik siodłowy oszacował straty na ok. 480 000 zł. Właścicielowi wydano polecenie usunięcia z drogi spalonego wraku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.