Skargi mieszkańców na „nocne wyścigi”
Jak informuje kom. Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu, w miniony piątek (17.04.2026), tuż po godzinie 23.00, dyżurny policji otrzymał sygnały o uciążliwym zachowaniu kierowców. Z relacji mieszkańców wynikało, że odcinek między stacją paliw a pobliskim rondem stał się trasą dla osób szukających mocnych wrażeń. Mieszkańcy skarżyli się głównie na:
- nadmierną prędkość pojazdów,
- generowanie uciążliwego hałasu.
Zwracali również uwagę, że teren stacji paliw jest wykorzystywany, jako miejsce do zawracania i powtarzania niebezpiecznych przejazdów w stronę rynku.
Drifting pod okiem patrolu
Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy wydziału ruchu drogowego KPP w Gostyniu.
Policjanci nie musieli długo czekać na potwierdzenie zgłoszeń. Funkcjonariusze zauważyli kierującego Oplem, który wyjeżdżając z parkingu stacji paliw, celowo wprowadził auto w poślizg, tracąc przyczepność z nawierzchnią.
Policjanci natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli drogowej. Za kierownicą siedział 25-letni mieszkaniec gminy Krobia.
Surowe konsekwencje: 2000 zł mandatu i utrata uprawnień
Finał „popisów” 25-latka okazał się bardzo kosztowny. Za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym oraz nieodpowiedzialne zachowanie, policjanci nałożyli na niego surowe kary:
- Mandat 2 000 złotych,
- Punkty karne 10 punktów,
- Zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące.
Gostyńska policja zapowiada, że podobne zachowania nie będą tolerowane, a patrole w miejscach zgłaszanych przez mieszkańców jako niebezpieczne będą pojawiać się częściej. Nocny drifting na drogach publicznych to nie tylko kwestia hałasu, ale przede wszystkim zagrożenie dla postronnych osób.
Komentarze (0)