Kilka tygodni temu młode bociany w Starym Gostyniu zostały zaobrączkowane, zmierzone i zważone. W gnieździe przy sklepie procesowi poddano 3 młode ptaki, w starym gnieździe, na skrzyżowaniu z drogą do Gostynia - 4 młode.
Teraz w jednym z gniazd w Starym Gostyniu pilne działania podjęły służby - przeprowadziły interwencję, podczas której zabezpieczono dwa młode bociany mające... „widoczne problemy z opuszczeniem gniazda”. To mało powiedziane. Ptaki mają problemy ze zdrowiem, ponieważ w ich życie i zwyczaje żywieniowe za bardzo ingerował człowiek.
Anonimowy mieszkaniec wsi o kłopotach ptaków, związanych z lataniem, powiadomił straż miejską. Nic dziwnego, że problem został zauważony w lipcu, gdyż jest to czas, kiedy młode bociany uczą się latać i zaczynają opuszczać swoje gniazda. Okres ten trwa zazwyczaj do końca sierpnia, niekiedy przeciąga się do pierwszych dni września.
W gnieździe w Starym Gostyniu, jeśli chodzi o dorastanie młodych ptaków, nie wszystko przebiegało, jak należy i zaczęła zwracać na to uwagę lokalna społeczność. Z gniazda na wycieczki czy łowy wyfruwał tylko jeden młody ptak.
Po otrzymaniu zgłoszenia, służby wiedząc o problemach bocianów, a także ze względu na zapowiadane upały, połączyły siły. Pracownicy schroniska dla zwierząt w Dalabuszkach, w asyście straży miejskiej, lekarza weterynarii, zorganizowalo interwencję. Pomagał też pracownik pogotowia energetycznego, który na czas działań odłączył zasilanie słupa, na którym znajdowało się gniazdo.
Obecna na miejscu Maria Kurnatowska – Kordus, lekarz weterynarii prowadząca w Gostyniu gabinet WeteryMaria pozostaje w kontakcie z Ośrodkiem Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Z Dzikiej Strony” w Spytkówkach.
Po akcji potwierdziła, że młode bociany zostały zabrane z gniazda z powodu poważnych problemów zdrowotnych, najprawdopodobniej wynikających z niedoborów pokarmowych, a te z kolei wiążą się z niewłaściwym odżywianiem...
Bociany były dokarmiane między innymi karkówką i parówkami.
Niewłaściwe odżywienie doprowadziło u nich do dystrofii piór, czyli zaburzenia ich prawidłowego wzrostu i budowy. Pióra stają się wówczas osłabione, kruche, zdeformowane i nie osiągają właściwej długości, co może uniemożliwiać ptakom prawidłowe latanie.
U bocianów stwierdzono również deformacje stawów, nieprawidłowe ustawienie dystalnej części skrzydła oraz rotację lotek na zewnątrz.
Ani lekarz weterynarii, ani pracownicy schroniska w Dalabuszkach nie mają wątpliwości - stan, w jakim znajdowały się ptaki, wymagał szybkiej interwencji, zapewnienia specjalistycznej opieki weterynaryjnej oraz odpowiednio zbilansowanego żywienia.
Pracownicy Schroniska dla zwierząt w Dalabuszkach przewieźli ptaki do Ośrodka Fundacji z Dzikiej Strony w Spytkówkach. Tam ptaki zostały poddane niezbędnym badaniom i otrzymały fachową pomoc.
Komentarze (0)