reklama

Mieszkańcy protestowali na ulicach przeciwko przebiegowi obwodnicy. "Jeśli będzie trzeba będziemy blokować plac budowy"

Opublikowano:
Autor:

Mieszkańcy protestowali na ulicach przeciwko przebiegowi obwodnicy. "Jeśli będzie trzeba będziemy blokować plac budowy" - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościOdcięcia od własnych pól, wzrostu ruchu samochodowego w samej wsi, budowy wiaduktu "pod oknami" oraz likwidacji przejazdów kolejowych w związku planami budowy wschodniej obwodnicy Krobi obawiają się mieszkańcy Grabianowa, którzy w poniedziałkowe przedpołudnie, 26 października 2026 roku zdecydowali się wyrazić swój sprzeciw protestując na terenie miejscowości. - Nikt się nas o zdanie nie pytał. Wydano już prawie 800 tysięcy złotych na jakieś wstępne projekty. Konsultacje polegają na tym, że się kogoś pyta o zdanie, a nie stawia przed faktem dokonanym - mówili podczas publicznego zgromadzenia mieszkańcy krobskiej wsi.
reklama

W kinie dali pierwszy wyraz swojemu niezadowoleniu. Teraz sprzeciw przybrał ostrzejszą formę

Przypomnijmy: niemal przed trzema tygodniami, dokładnie w środę, 7 października 2026 roku w kinie "Szarotka" w Krobi miało miejsce spotkanie z mieszkańcami w ramach konsultacji społecznych dotyczących projektu koncepcyjnego wraz z uzyskaniem decyzji środowiskowej dla budowy wschodniej obwodnicy miasta Krobia w ciągu drogi wojewódzkiej nr 434 - SZCZEGÓŁOWY ARTYKUŁ NA TE TEMAT PRZECZYTAĆ PONIŻEJ.

W trakcie spotkania z kinie zaprezentowane zostały m.in. dwie koncepcje przebiegu nowej arterii, która miałaby zdaniem miejscowych władz rozwiązać wiele problemów komunikacyjnych miasta. Z przedstawionych informacji wynikało, że to właśnie dla liczącego około 90 mieszkańców Grabianowa planowana inwestycja w obecnym kształcie oznaczałaby największe duże utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu.

reklama

Przedstawiciele tamtejszej społeczności już podczas konsultacji społecznych w kinie głośno wyrażali swoje niezadowolenie wobec projektu przebiegów wschodniej obwodnicy Krobi.

Teraz postanowili dać wyraz swojemu sprzeciwowi w jeszcze bardziej bezpośredni sposób.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

"Nikt nas nie pytał o zdanie!"

- Pod domem będę miał wiadukty większy od domów, do tego droga dojazdowa i odcięcie wioski od Krobi. Zamknięcie dwóch przejazdów jest karygodne. Burmistrz zasłania się jakimś niepisanym prawem z PKP, że półtora kilometra w jedną i drugą stronę trzeba zamknąć wszystkie przejazdy. Okazuje się, że nie ma takiego prawa. W naszej ocenie to gra na zwłokę, tylko po to, żeby wydać decyzję środowiskową - mówi wprost Zbigniew Jurkowski, który z żoną Agnieszką zainicjował akcję protestacyjną. 

reklama

Ich posesja znajduje się najbliżej planowanego, w ramach obu dotychczas zaprezentowanych przebiegów, wiaduktu drogowego nad linią kolejową. Małżeństwo mówi dosłownie:

- Będziemy mieć wiadukt w ogródku.

Dodatkowo mieszkańcy zwracają uwagę na problem likwidacji przejazdów kolejowych na linii Leszno – Ostrów Wielkopolski i przeniesienia ruchu ciężkiego bezpośrednio pod ich domy. 

Odcięte pola, zamknięte przejazdy i wzrost kosztów życia

Inni mieszkańcy podnoszą także kwestię "paraliżu" komunikacyjnego, który czeka wieś, gdy w przypadku budowy obwodnicy dojdzie do likwidacji dwóch najbliższych przejazdów kolejowych

- Rolnicy, tak jak mają dojazd do pól po kilkadziesiąt metrów, tak teraz będą musieli objechać wioskę i jechać z powrotem. Do tego jeden z mieszkańców zostaje całkowicie odcięty od wioski. Musi po prostu objechać całą miejscowość, żeby dojechać - alarmowali protestujący.

reklama

Gospodarujący na tych terenach mówią wprost:

- Będziemy nadrabiać po osiem – dziewięć kilometrów, żeby dojechać do własnych pól. Inne wioski też będą zamykane, przejazdy zlikwidowane. To nas bardzo ograniczy i wzrosną koszty życia oraz produkcji rolniczej - mówi mający 60-hektarowe gospodarstwo rolne Łukasz Polaszek.

Wyrazem sprzeciwu mieszkańców jest także list podpisów mieszkańców Grabianowa, które uczestnicy zbierają dla poparcia swojej sprawy - zdjęcie: Bogdan Bujak

Czy to były "prawdziwe" konsultacje? Zarzuty pod adresem władz

reklama

Wśród mieszkańców Grabianowa panuje poczucie, że kluczowe decyzje zapadły bez ich wiedzy i realnego wpływu. Niektórzy twierdzą że o planach dowiedziało się w ostatniej chwili z mediów społecznościowych.

- W sumie przez Facebook i od sołtysa. Wcześniej nic nie wiedziałam, a mieszkam tu od 15 lat. Gdy dostawaliśmy jakiekolwiek pozwolenia, nikt nie wspomniał, że ma tu iść obwodnica – mówiła jedna z mieszkanek Grabianowa.

Mieszkańcy mówią, że czują się osamotnieni w walce i obawiają się, że po wydaniu decyzji środowiskowej wszelkie protesty będą już bezskuteczne.

- W kinie to były "niby-konsultacje", ale wydaje nam się, że to już wszystko było postanowione. Nikt się o zdanie nas nie pytał. Było pokazanie mapki, wydano już prawie 800 tysięcy złotych na jakieś wstępne projekty. Konsultacje polegają na tym, że się kogoś pyta o zdanie, a nie stawia przed faktem dokonanym – dodają protestujący.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD MATERIAŁEM FILMOWYM

Rozwiń

„Rozważamy trzeci wariant i czekamy na decyzję ministerstwa”

Do zarzutów mieszkańców odnosi się Marcin Krzyżostaniak, wiceburmistrz Krobi, który podkreśla, że spotkanie z 7 października w kinie było dopiero początkiem szerokiego procesu rozmów ze społecznością lokalną.

- Zostały przedstawione dwa warianty obwodnicy, wypracowane w ciągu roku od podpisania umowy [z wykonawcą projektu koncepcji. Pojawiła się też kwestia trzeciego wariantu, który jest w tej chwili rozważany – miałby on ominąć miejscowość Grabianowo – tłumaczy Marcin Krzyżostaniak.

Wiceburmistrz zaznaczy jednak, że wprowadzenie trzeciego przebiegu nie zależy wyłącznie od samorządu gminnego.

- Trzeci wariant wiąże się z większą ingerencją w złoże węgla brunatnego. Czekamy w tej chwili na stanowisko Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Gdy je otrzymamy, będziemy podejmować dalsze czynności. Trzeba pamiętać, że jest to droga wojewódzka, której zarządcą jest Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich, a gmina przejęła jedynie zadanie opracowania koncepcji - mówi wiceburmistrz Krobi.

"Spotkanie w kinie było pierwszym, ale nikt nie mówił, że ostatnim"

Odnosząc się do kwestii zamknięcia przejazdów kolejowych oraz relacji z mieszkańcami, wiceburmistrz zapewnia, że temat nie jest jeszcze zamknięty, a urzędnicy nie uchylają się od dalszych spotkań.

- Na obecną chwilę ciężko powiedzieć, jak przy trzecim wariancie będą wyglądały kwestii przejazdów kolejowych i wiaduktów – to zależy od stanowiska PKP. Natomiast uważam, że dialog jest. Spotkanie siódmego października było pierwszym, ale nikt nie mówił, że ostatnim. Zamierzamy nadal spotykać się z mieszkańcami, wyjaśniać sporne kwestii i szukać rozwiązań.

Sprawa przebiegu wschodniej obwodnicy Krobi pozostaje otwarta, jednak mieszkańcy Grabianowa zapowiadają, że nie odpuszczą i będą walczyć o swoje domostwa oraz gospodarstwa do samego końca.

- Jeśli będzie potrzeba będziemy blokować plac budowy - jasno stawiają sprawę protestujący.

Zdjęcie: Bogdan Bujak

KLIKNIJ GRAFIKĘ, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo