W likwidowanym markecie Dino, przy ul. Poznańskiej w Gostyniu trwa wyprzedaż - obejmująca żywność i pozostałe produkty spożywcze, a także artykuły higieniczne, chemię gospodarczą i drobne artykuły dla domu. Na klientów czekają też kolorowanki i książki. Przecena towaru w przedostatni dzień funkcjonowania sklepu sięgnęła 50%.
Ogromne zainteresowanie wyprzedażą w gostyńskim Dino
W piątek, 3 lipca, na listę produktów ze znacznymi obniżkami trafiły nabiał, a także mrożonki. Do ostatniego dnia w sklepie dostępne będą tak zwane artykuły świeże, czyli owoce, warzywa, mięso i wędliny. Towary takie jak kawa, przyprawy, czy kosmetyki znikają z półek błyskawicznie, w miarę możliwości asortyment uzupełniany jest rezerwami z magazynu. Przy tym tłumie odwiedzajacych, te z pewnością też szybko się skończą.
Przypomnijmy - market Dino, to nie pierwszy sklep znanej sieci, który ostatnio zakończył swój "żywot" w mieście - KLIKNIJ w ARTYKUŁ PONIŻEJ
Klienci na zakupy ruszają tłumnie od wczesnego rana. Parking niemal przez cały dzień zapełniony jest pojazdami. Mieszkańcy, którzy nie znajdą tam miejsca na pozostawienie auta, nie zwracają uwagi na przepisy - w tym obowiązujący zakaz parkowania - i zostawiają auta przy drodze. Zdarzają się również kłótnie o sklepowe koszyki. Personel ma pełne ręce roboty.
Sobota, 4 lipca, to ostatni dzień funkcjonowania sklepu.
- Taka jest polityka spółki Dino Polska - rezygnuje z lokali, które dotychczas wynajmowała na potrzeby funkcjonowania sklepów sieci handlowej Dino - potwierdza Tomasz Jankowiak, właściciel budynku, w którym funkcjonował sklep Dino od 17 lat.
Co znajdzie się w lokalu po markecie Dino?
Jak długo lokal, który sieć wynajmowała będzie stał pusty? Właściciel budynku przyznaje, że formalnie informacji o pomieszczeniach na wynajem jeszcze nie umieścił na internetowej platformie ogłoszeniowej.
Jednak zainteresowanie lokalem jest spore. Poważnie do sprawy podchodzi jeden z mieszkańców Gostynia, który oglądał już obiekt. Jak mówi Tomasz Jankowiak, negocjacje, by wynająć lokal na dogodnych warunkach, toczą się na kilku frontach - wiele zależy od tego, w jakim stanie właściciel sieci Dino pozostawi wynajmowane pomieszczenia.
- Otrzymałem propozycję, ale czekam, co Dino Polska zrobi z regałami. Zależy nam, żeby pozostały w lokalu, rozmawiamy na ten temat. Z tego, co wiem, poważnie zainteresowana osoba chciałaby lokal zagospodarować również na sklep spożywczy. Odzywają się też zainteresowani spoza Gostynia. Jeśli ostatecznie do wynajmu nie dojdzie, będę chciał uruchomić swój sklep spożywczo-przemysłowy w miejscu Dino - mówi Tomasz Jankowiak, który doświadczenie w prowadzeniu tego typu interesów już posiada.
Z pewnością przestrzeń na dolnej kondygnacji budynku nie zamieni się w mieszkania, mimo że te funkcjonują na górze, nad sklepem.
- Właściciel Dino ma 3 miesiące - tyle trwa okres wypowiedzenia - na doprowadzenie lokalu do porządku. Spółka powinna oddać obiekt w bardzo dobrym stanie. Przypomnę, że weszła do zupełnie nowych pomieszczeń. Może udałoby nam się pod tym względem porozumieć i wystarczyłoby odświeżenie ścian? - zastanawia się.
Pięć sklepów Dino w Gostyniu
Zamknięcie jednego ze sklepów przy ul. Poznańskiej w Gostyniu nie oznacza jednak, że polska marka wycofuje się z miasta. Co istotne, spółka otworzyła 148 nowych marketów w pierwszej połowie 2026 r. i na koniec czerwca sieć liczyła 3176 placówek, wobec 2835 rok wcześniej. Powierzchnia sali sprzedaży sklepów Dino wyniosła 1258,7 tys. m2 wobec 1120,2 tys. m2 rok temu.
Do dyspozycji mieszkańców Gostynia pozostaje 5 innych punktów, w których najprawdopodobniej znajdą pracę zainteresowane osoby z personelu likwidowanego marketu. Być może sprzedawczynie zostaną zatrudnione w nowym punkcie handlowym uruchomionym po Dino?
Komentarze (0)