Reklama

Testy wykrywające Sars-CoV-2 w marketach "Biedronka". Wprowadzono limity

Opublikowano: 14 marca 2021 23:28
Autor: Agata Fajczyk | Zdjęcie: Adobe Stock

Od 15 marca w marketach Biedronka można kupić testy na koronawirusa | foto Adobe Stock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Koronawirus Sieć sklepów Biedronka poinformowała, że jako pierwsza w Polsce wprowadza do sprzedaży certyfikowany test, wykrywający przeciwciała SARS-CoV-2. Kosztuje 49,99 zł za sztukę, sprzedawany będzie do wyczerpania zapasów. Jeden klient może zakupić jednorazowo maksymalnie 3 sztuki produktu.

Reklama

W polskich marketach sieci Biedronka od 15 marca można kupić testy wykrywające przeciwciała wirusa Sars-CoV-2. Test na koronawirusa z Biedronki jest testem immunologicznym, a nie genetycznym zatem nie wykryje samego zakażenia. Produkt Primacovid szwajcarskiego laboratorium PRIMA Lab służy do wykrywania przeciwciał zwalczających koronawirusy. 

 

Sieć sklepów Biedronka poinformowała, że jako pierwsza w Polsce wprowadza do sprzedaży certyfikowany test, wykrywający przeciwciała SARS-CoV-2. Jak wyjaśnia biuro prasowe "Biedronki", to tak zwany test serologiczny - pozwala wykryć, czy badana osoba wytworzyła przeciwciała IgG i IgM przeciwko koronawirusowi wywołującemu Covid-19. Można go wykonać w warunkach domowych – do badania używa się małej próbki krwi, na wynik czeka się ok. 10 minut. Jego dokładność - jak podaje producent - to ponad 98 proc.

 

Test kosztuje 49,99 zł za sztukę, sprzedawany będzie do wyczerpania zapasów. Jeden klient może zakupić jednorazowo maksymalnie trzy sztuki produktu.

– Ważną informacją dla kupujących jest, że producent Pimacovid zaleca, aby w przypadku pozytywnego wyniku na obecność przeciwciał IgG i/lub IgM niezwłocznie skontaktować się z lekarzem i zgłosić ten wynik. W przypadku negatywnego wyniku, jeśli występują objawy, które można przypisać Covid-19, również należy skontaktować się z lekarzem – tłumaczy Biuro Prasowe „Biedronki”.

Test może wykonać każdy, kto miał lub podejrzewa, że miał kontakt z osobami zakażonymi lub z osobami z objawami Covid-19 lub po prostu każdy, kto chce być świadomy tego, czy przebył już infekcję.

 

Co mówi wynik testu?

 

Jak twierdzi lekarz Bartosz Fiałek, pozytywny wynik testu niewiele nam powie.

- Dodatni wynik na obecność przeciwciał przeciw SARS-CoV-2 w klasie IgG jest tylko potwierdzeniem kontaktu, a niekoniecznie przebycia choroby - mówi lekarz.

Twierdzi, ze będą chętnie kupowane. Ale ich walor jest przede wszystkim dydaktyczny. Mogą też zadziałać uspokajająco w razie uzyskania dodatniego wyniku w klasie IgG.

Test na koronawirusa z Biedronki jest testem immunologicznym. Nie oznacza to jednak, że dzięki niemu sprawdzimy, że jesteśmy chorzy na COVID-19. Po pobraniu próbki krwi z palca, po 10 minutach będziemy mogli sprawdzić, czy nasz organizm wyprodukował przeciwciała IgG i IgM. Jak zapewnia producent, test ma 98 proc. skuteczności. 

- Wynik testu nie pozwoli zdobyć statusu ozdrowieńca, nie pozwoli też lecieć bez kwarantanny do innych krajów - mówi lekarz Fiałek

Wyprodukowany przez szwajcarskie laboratorium produkt jest jednym z wielu rodzajów testów, które wykonuje się z związku z pojawieniem się koronawirusa. 

 

Testy na przeciwciała

 

To badania z użyciem krwi – z palca lub żylnej (jeśli wykonujemy je np. w prywatnej przychodni). Takie testy mogą, ale nie muszą wykazać, czy nasz układ odpornościowy wytworzył przeciwciała, które powstają po kontakcie z SARS-CoV-2. Czasem obecność przeciwciał może świadczyć o rozwijającej się chorobie. Ale robiąc taki test nie dostaniemy jednoznacznej i niepodważalnej odpowiedzi na pytanie: czy w tym momencie jestem chory na koronawirusa. Natomiast test pozwala się zorientować, czy przechodziliśmy chorobę – np. bezobjawowo w niedalekiej przeszłości.

Testy na obecność przeciwciał występują w dwóch wariantach – mamy test serologiczny i test kasetkowy, który jest odmianą tego pierwszego (do badania wystarczy próbka krwi włośniczkowej np. z palca).

Test serologiczny jest dokładniejszy niż kasetkowy. Jednak dodatni wynik trzeba zweryfikować testem PCR. Ujemny natomiast nie wyklucza infekcji SARS-CoV-2.

Testy serologiczne nie przydają się we wczesnej fazie zakażenia, bo organizm nie zdąży wytworzyć przeciwciał przeciw koronawirusowi. Naukowcy nie są również pewni, czy i jak długo u pacjenta po przechorowaniu COVID-19 utrzymują się przeciwciała.

Kiedy w badaniu pojawiają się przeciwciała?

 

Przeciwciała IgM

W ciągu ok. 2-3 tygodni od infekcji (ich obecność świadczy o ostrej fazie infekcji). Dotychczasowe badania wskazują, że te przeciwciała zanikają ok. 6-7. tygodnia po infekcji, gdy drugi typ – IgG – jest jeszcze obecny.

 

IgG

Zaczynają pojawiać się we krwi po ok. 3-4 tygodniach.
Decydując się na badanie na obecność przeciwciał, należy pamiętać o dwóch kluczowych rzeczach:

  1. Ujemny wynik badania przeciwciał nie wyklucza infekcji SARS-CoV-2.
  2. Testy na przeciwciała mogą pokazać fałszywie dodatni wynik, gdy test pomyli przeciwciała anty-SARS-CoV-2 z przeciwciałami przeciwko innym patogenom lub z autoprzeciwciałami.

Nie wiadomo też, czy jeśli mamy przeciwciała IgG przeciwko nowemu koronawirusowi, to jesteśmy odporni na COVID-19 lub czy możemy liczyć na łagodny przebieg choroby w sytuacji ponownej infekcji.

 

Do tej pory testy na obecność przeciwciał można było wykonać prywatnie. Koszt (w prywatnych przychodniach i laboratoriach) ok. 90-220 zł

źródło: businessinsider.com.pl; petronews.pl, medonet.pl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.