Reklama

„Pozytywni” ukrywają osoby, z którymi mieli bezpośredni kontakt. W powiecie gostyńskim mamy sporo ognisk domowych koronawirusa

Opublikowano: 25 marca 2021 08:25
Autor: Agata Fajczyk | Zdjęcie: Adobe Stock

Czy grozi nam twardy lockdown i zakaz przemieszczania się? | foto Adobe Stock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Koronawirus Ważą się losy przedszkoli i żłobków, a także gabinetów kosmetycznych czy fryzjerskich. Co z kościołami? Całkowitego zakazu przemieszczania raczej nie będzie, ale mają zostać ograniczone do minimum kontakty międzyludzkie.

Reklama

 Dziś około godz. 11.00 podczas konferencji prasowej premiera i ministra zdrowia poznamy zakres nowych obostrzeń na cały kraj. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego, tzw. twardy lockdown ma objąć okres dwóch tygodni, czyli tydzień poprzedzający Święta Wielkanocne i tydzień po świętach. 

Od marca 2020 r. Polacy żyją w kolejnych lockdownach, etapach odpowiedzialności i rozmrażania. Obecne restrykcje, które obowiązują na terenie całego kraju od soboty 20 marca, są łagodniejsze niż te sprzed roku, gdy pandemia w Polsce dopiero się rozpędzała. Choć m.in. galerie handlowe, obiekty sportowe i kulturalne pozostają zamknięte, to w przeciwieństwie do drugiej połowy marca i początku kwietnia 2020 r. możemy pójść choćby do fryzjera, lasu czy parku. Bez obaw o wypytywanie przez policjantów o cel spaceru możemy też wyjść z domu.

Sytuacja w kraju, jeśli chodzi o pandemię jest bardzo zła, głównie za sprawą brytyjskiego wariantu wirusa Sars-CoV-2. A jak wygląda to w powiecie gostyńskim? Mieszkańcy mają podstawy do niepokoju?

144 nowych i potwierdzonych przypadków zakażeń koronawirusem pojawiło się w sumie w tygodniu od 15 od 21 marca w powiecie gostyńskim. W poniedziałek, 22 marca - według danych Ministerstwa Zdrowia - zdiagnozowano 13 kolejnych zakażeń, od początku tygodnia do dziś mamy 32 nowe przypadki. Nie  zanotowano w naszym regionie zgonów. Mamy również 37 ozdrowieńców (w ubiegłym tygodniu 70). 

Michał Ostrowski, państwowy powiatowy inspektor sanitarny wyjaśnia, że w powiecie gostyńskim sytuacja wygląda nieco inaczej niż wiosną ubiegłego roku. Aktualnie mamy zdiagnozowanych wiele ognisk domowych, w których istnieje zakażenie koronawirusem.

- Jest chory jeden członek rodziny, pozostali trafiają na kwarantannę. Jeszcze tego samego dnia, albo następnego dzwonią do lekarza POZ, aby dostać skierowanie na wymaz. Po testach okazuje się, że też mają wynik pozytywny. Stąd biorą się takie ilości zdiagnozowanych zakażeń - tłumaczy Michał Ostrowski.

Z danych, jakie obserwujemy od początku tygodnia wynika, że w powiecie z powodu kwarantanny odizolowanych jest obecnie ok. 450 osób. 

TUTAJ wczorajszy raport z pow. gostyńskiego - KLIK

Ogniska zakażeń pojawiają się również w zakładach pracy na terenie powiatu gostyńskiego. Od początku 2021 r. do zawieszenia zajęć ze względu na dodatni wynik testów na obecność koronawirusa u dziecka, nauczyciela lub innej osoby z personelu dotychczas doszło w 7 szkołach i 6 przedszkolach. 

- W danej grupie po prostu ktoś miał wynik pozytywny. Ustawa umożliwia to, że - w zgodzie z organem prowadzącym i uzyskaniu pozytywnej opinii państwowego powiatowego inspektora sanitarnego - następuje zawieszenie zająć dla danej grupy przedszkolnej czy oddziału szkolnego. Wtedy dyrektor proponuje rozwiązanie - czy wprowadza nauczanie online, przesyłanie materiałów dla przedszkolaków, żeby wykonywali zadania w domu z rodzicami - mówi Michał Ostrowski.

Analizując wyniki podawane przez resort zdrowia można zauważyć, że liczba pozytywnych przypadków bardzo szybko rośnie - od 8 do 14 marca w powiecie było zdiagnozowanych 75 mieszkańców (dwa razy mniej niż w II połowie marca).

- Nie możemy mówić, że nie mamy wzmożonych dodatnich przypadków, podobnie jak na terytorium całego kraju. Ale na tle powiatów ościennych utrzymujemy dobry poziom, nie jest tak źle. Musimy się po prostu pilnować. I - jeśli jest taka możliwość - powinniśmy się szczepić przeciwko Covid-19 - doradza Michał Ostrowski, dyrektor gostyńskiego sanepidu.

Zaleca przestrzeganie zasady „DDM” (dystans, dezynfekcja, maseczka).

- Jest jeszcze wietrzenie pomieszczeń i „A” jak aplikacja „STOP Covid-19”, która powinna nas informować o tym, że mieliśmy kontakt z osobą z wynikiem dodatnim. Polecam, jeśli ktoś ma telefon komórkowy dobrej marki. Jest to bardzo dobra rzecz, pomocna i nietrudna do ściągnięcia z Internetu. Można też przy okazji prowadzić dzienniczek samokontroli zdrowia - otrzymujemy wtedy informacje o osobach zakażonych - informuje Michał Ostrowski.

Dyrektor sanepidu wskazuje na tendencję, którą można obserwować wśród mieszkańców naszego powiatu - coraz częściej zdarzają się sytuacje, kiedy ludzie z pozytywnym wynikiem testów ukrywają osoby, z którymi mieli kontakt: albo się boją, albo - mimo że chcieliby wskazać, zostali poproszeni, żeby tego nie robić, gdyż kolejne osoby chciałyby np. chodzić do pracy.

- Jeśli w zakładzie pracy mamy 1 czy 2 osoby z wynikiem pozytywnym testów, a one mogły mieć kontakt z 5 kolejnymi pracownikami, nie możemy bać się podać tej grupy osób z najbliższego otoczenia czy imprezy rodzinnej. Im szybciej te osoby zostaną odizolowane, tym szybciej nasze zdrowie wróci do normy, tym szybciej wyjdziemy z lockdownu. Musimy zrozumieć, że przez ukrywanie osób, z którymi mieliśmy kontakt, będzie nam się przedłużał ten proces - mówi Michał Ostrowski. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 22 dni temu | ocena +4 / -1

    XD

    Pozytywni ukrywają ludzi z którymi mieli kontakt? Wy chyba nie wiecie co się dzieje w większych firmach w powiecie gdzie jak ktoś ma pozytywny wynik ma odgórnie powiedziane, żeby nie podawać nikogo z kim współpracował ostatnio.