Sklepy funkcjonujące w parku handlowym, który znajduje się dokładnie przy ul. Zachodniej (w pobliżu targowiska miejskiego) przyzwyczaiły mieszkańców Gostynia do tego, że podczas zakupów można było parkować w tym miejscu za darmo.
Z placu korzystały też inne osoby, które robiły zakupy na targowisku miejskim, czy zaglądały do restauracji Loft. Od początku tygodnia beztroskie parkowanie jest niemożliwe.
W większości przypadków parking przed sklepem należy do właściciela sklepu, a zasady, w tym koszty parkowania są ustalane właśnie przez niego, ponieważ to on jest zarządcą parkingu. W przypadku placu przed minigalerią handlową w Gostyniu zarządcą parkingu jest spółka „Projekt Parking”, czego można się dowiedzieć z regulaminu.
Klienci przez zaparkowaniem samochodu powinni zwrócić uwagę na znaki, które informują m.in. o tym, że musimy za parking zapłacić.
Postawiono parkomaty, dlatego, że konieczne jest pobranie bezpłatnego bileciku, który informuje, że właśnie dokonujemy zakupów w parku handlowym i umieszczenie go za przednią szybą, w czytelnym miejscu.
Na bilecie pobranym z parkomatu wydrukowany jest przedział czasowy, w którym dany pojazd może zajmować miejsce na parkingu. Przy ul. Zachodniej w Gostyniu czas parkowania gratis (bez opłaty za parkowanie) wyznaczono na 90 minut, później naliczane są opłaty za dodatkową godzinę parkowania.
Uwaga! Sklep czy też zarządca parkingu nie ma możliwości wystawienia nam mandatu, jeśli za przednią szybą nie znajdzie wydruku z parkomatu. Mandat, ale za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących parkowania, może wystawić jedynie straż miejska lub policja.
Druczek, wystawiony przez zarządcę parkingu (jeśli zarządca nie znajdzie bileciku za szybą) jest jedynie rachunkiem za parkowanie. Jednak stanowi podstawę do roszczenia zapłaty od kierowców pozostawiających pojazdy, jednak pod pewnymi warunkami (właściwa, widoczna informacja o tym, że parking jest płatny oraz zasady parkowania).
Opłata za parkowanie, czyli rachunek to nie mandat, dlatego też nie należy obawiać się konsekwencji prawnych. Finalnie, przy nieopłaceniu za parkowanie, proces będzie bardzo podobny, z tą różnicą, że nieopłacone mandaty ściągane są przez zdecydowanie szybszy i skuteczniejszy organ, czyli Urząd Skarbowy.
Niezapłacony rachunek za parkowanie trafi najpierw do firmy windykacyjnej, która zanim skieruje sprawę do sądu, mailami będzie przesyłała ponaglenia. Następnie kierowca parkujący może znaleźć się w Krajowym Rejestrze Długów i ostatecnzie w sądzie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.