Trudne rozmowy burmisrzów w ministerstwie klimatu
Zaproszenie Łukasza Kubiaka oraz burmistrzów Miejskiej Górki (powiat rawicki), Czempinia i Krzywinia (powiat kościański) przez minister Paulinę Hennig-Kloskę do Warszawy to sygnał, że głos gmin, na obszarze których spoczywają cenne surowce, zaczyna być słyszany w stolicy. Wszystkie samorządy gminne, kórych przedstawiciele zostali zaproszeni na rozmowy w resorcie klimatu, łączy wspólny mianownik: potężne złoża węgla brunatnego Rowu Poznańskiego.
Głównym punktem obrad była ochrona i racjonalne wykorzystanie zasobów naturalnych. Dla mieszkańców Krobi i okolicznych gmin nie jest to tylko kwestia geologii, ale przede wszystkim przyszłości mieszkańców.
Lista złóż strategicznych. Co zmieni się do końca roku?
Podsekretarz Stanu i Główny Geolog Kraju, Krzysztof Galos, zapowiedział intensywne prace nad rządową listą złóż strategicznych. Dokument ten ma być gotowy do końca 2026 roku i może stać się "konstytucją" dla terenów górniczych.
Dlaczego jest to tak ważne dla zwykłego mieszkańca?
- Samorządy są w trakcie przygotowywania nowych planów zagospodarowania przestrzennego. Jeśli dane złoże trafi na listę strategiczną, gmina będzie musiała uwzględnić jego ochronę, co może ograniczyć np. budowę nowych osiedli.
- Resort szuka złotego środka między zabezpieczeniem surowców dla państwa a prawem gmin do decydowania o własnym kierunku rozwoju.
- Nie mniej istotną kwestią jest degradacja środowiska naturalnego i obniżenie poziomu wód gruntowych.
Rów Poznański pod lupą resortu
Obecność burmistrzów z powiatu rawickiego i kościańskiego podkreśla rangę problemu. Złoże Rowu Poznańskiego od lat budzi emocje - od obaw o kopalnie odkrywkowe, po dyskusje o odszkodowaniach i blokadzie inwestycji naziemnych.
Spotkanie w ministerstwie ma służyć temu, by nowe przepisy nie zaskoczyły lokalnych włodarzy i pozwoliły im na sprawne zarządzanie przestrzenią.
Groźba budowy kopalni jak miecz Damoklesa
Nad regionem od lat wisi groźba budowy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego. Złoże Oczkowice – położone w gminach Miejska Górka i Krobia – liczy ponad 74 kilometry kwadratowe. Nad pokładami węgla brunatnego w południowej Wielkopolsce znajduje się 375 ha lasów, a także około 5300 ha gruntów rolnych oraz trzynaście miejscowości.
- W odległości zaledwie 6,6 km od granic złoża Oczkowice znajduje się w rejonie Gostynia główny zbiornik wód podziemnych GZWP nr 308 - zbiornik międzymorenowy rzeki Kania o powierzchni 140 km2 – czytamy w "Informacji o dokumentacji geologicznej złoża węgla brunatnego Oczkowice i trybie jej zatwierdzania" przygotowanej w styczniu 2016 roku przez prof. Jana Przybyła z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
W 2015 roku złoże Oczkowice znalazło się w tzw. "Białej księdze" opracowanej przez Ministerstwo Środowiska. Jest ona niczym innym, jak wykazem pokładów węgla w Polsce, które – zdaniem resortu – należy nie tylko chronić, ale także utrzymać do nich dostęp.
Kwestia eksploatacji złoża znajdującego się w gminach Krobia i Miejska Górka od lat budzi silny sprzeciw społeczny. Z mieszkańcami, którzy nie chcą odkrywki, solidaryzują się władze obu samorządów.