Włodarz gminy wykorzystał okazję, kiedy wojewoda Agata Sobczyk oraz wiceminister Wiesław Szczepański pojawili się w Gostyniu, by uczestniczyć w ceremonii związanej z przysięgą wojskową rekrutów, którzy zasilili pododdziały 12 WBOT i zaprosił gości na spotkanie, które zorganizowano na strefie gospodarczej w Czachorowie. Tematem przewodnim była dobiegająca końca budowa drogi. Ma być łącznikiem części gospodarczej, gdzie znajdują się gostyńskie przedsiębiorstwa z drogą wojewódzką 434.
Przy placu budowy wyznaczono miejsce spotkania, w którym uczestniczyło także kilku radnych, w tym przewodniczący rady miejskiej. Obecny był również Kuba Giermaziak, kierowca wyścigowy, który kilka lat temu stał się przedsiębiorcą, by zastąpić na tym miejscu swojego ojca. Jak się okazało, burmistrz zaprosił go nieprzypadkowo.
Zaznaczył, że strefa bardzo dobrze funkcjonuje i cieszy się zainteresowaniem inwestorów. Wspomniał nazwisko jego ojca - Piotra Giermaziaka, znanego przedsiębiorcy, który uruchomił w Czachorowie pierwszy zakład „Filtron”.
- Na przestrzeni lat 90. XX wieku przez swoją pasję i determinację zabiegał, by samorząd udostępnił w okolicach miasta obszary aktywności gospodarczej, przygotowane dla przyszłych inwestorów. Dzisiaj strefa gospodarcza skutecznie przyciąga innych przedsiębiorców, uruchamiających w naszej gminie nowe firmy. One napędzają gospodarkę, stąd nasze ekonomiczne sukcesy - mówił burmistrz. - Samorząd, jeżeli chodzi o infrastrukturę, w mojej ocenie, na przestrzeni minionych lat, w miarę nadążał za planami i wymaganiami przedsiębiorców, chociaż pojawiła się pewna granica i to jest właśnie to miejsce. To to po prostu jest koniec ślepej drogi, która powstała 20 lat temu i nie było pomysłu co dalej, a tak naprawdę nikt nie zastanawiał się czy w ogóle miasto Gostyń powinno w jakiś sposób komunikacyjnie się w tym odnaleźć - uzupełnił.
Przyznał, że kilka lat temu pojawił się w tym miejscu skuterem. Zastanawiał się, w jaki sposób poprawić wprowadzoną wcześniej infrastrukturę lokalnego obszaru aktywności gospodarczej uzbrojonego w podstawowe media. Jak wkomponować strefę w sieć komunikacyjną nie tylko lokalną, ale również regionalną, by doprowadzić do tego, żeby Gostyń będzie rozwijał się gospodarczo bez przeszkód.
- Problemy komunikacyjne, z jakimi borykają się inwestorzy ma rozwiązać nowa szosa. Przyjrzałem się dokładnie, jak wygląda i zaplanowałem sobie takie marzenie - doprowadzę do tego, że istniejąca droga przestanie być ślepa - powiedział Jerzy Kulak.
Budowa nowej gminnej szosy to był jeden z pomysłów samorządu na rozwój strefy gospodarczej, chociaż wiadomo było, że realizacja zadania będzie wiązała się z ogromnymi kosztami dla gminnego budżetu.
- Wiedzieliśmy, że nie pójdziemy w żadne półśrodki, jeżeli budujemy drogę to z kanalizacją, z pełną infrastrukturą, z oświetleniem, z miejscami parkingowymi. Gmina nie dysponowała takimi funduszami. Jeszcze kilka lat temu inwestycja rzędu 10 milionów zł byłaby realizowana w kilku etapach, a to nie miało żadnego sensu, bo nie osiągnęlibyśmy zamierzonego efektu, czyli aktywizacji przedsiębiorców przez rozwiązanie problemów z transportem - mówił Jerzy Kulak.
Zaplanowano, że docelowo nowo wybudowana droga wyprowadzi ciężki tabor samochodowy ze strefy gospodarczej do niedawno powstałej obwodnicy Gostynia wzdłuż drogi wojewódzkiej 434 - dziennie po strefie gospodarczej porusza się między 250 a 400 samochodów ciężarowych. Dotychczas wszystkie TIR-y wyjeżdżające z zakałdów pracy kierowane są w stronę głównej drogi - wylotówki z Gostynia do Krobi. Jednak zanim tam się dostaną, kierowcy muszą wykazać się ogromną cierpliwością, by przedostać się przez wąską i zastawioną pojazdami (jedyną) drogę, prowadzącą przez strefę gospodarczą "donikąd".
Gmina Gostyń skorzystała z możliwości wsparcia rządowego i złożyła wniosek o dofinansowanie z programu Polski Ład. Ważna dla rozwoju gostyńskiej gospodarki inwestycja była realizowana w formule „zaprojektuj - wybuduj” wraz ze sprawowaniem nadzoru autorskiego wykonawcy nad realizacją prowadzonych robót budowlanych.
Jako inwestor gmina na realizację zadania otrzymała dofinansowanie z Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych w wysokości 9.252.675 zł. Wartość inwestycji, dotyczącej budowy drogi o długości ok. 1,5 km, oszacowano na 10.885.500 zł, w budżecie na 2024 r. zarezerwowano na jej wykonanie nieco więcej pieniędzy. Okazało się, że słusznie, gdyż w sumie inwestycja będzie kosztowała 11,5 mln zł. Powstała szosa z nawierzchnią z trylinki. Przy niej pobudowano chodniki, pojawiły się też miejsca postojowe dla samochodów osobowych i ciężarowych. W ramach inwestycji wybudowana została także kanalizacja deszczowa oraz sanitarna, wodociąg, kanał technologiczny, w poniedziałek, 2 grudnia dokończono montaż oświetlenia z oprawami typu LED, wzdłuż drogi - "łącznika". I właściwie prace budowlane inwestycji drogowej już zakończono.
Wiceminister Wiesław Szczepański zainteresował się, dlaczego zdecydowano się nawierzchnię wykonać z trylinki. Okazało się, że takie rozwiązanie ma ułatwić nowym przedsiębiorcom budowę kolejnego zakładu pracy.
- Wiemy, że za chwilę jeżeli powstanie nowa firma, kwestia nowych przyłączy, wszelkich prac, związanych z wchodzeniem w teren inwestycji, doprowadziłoby do tego, że musielibyśmy ciąć asfalt. Przewidujemy, że niebawem pojawi się nowy zakład i dlatego tak to przygotowujemy - wyjaśnił burmistrz Gostynia.
Przyznał, że chciałby za 10 lat spotkać się w tym samym miejscu, z grupą tych samych osób: z samorządowcami, politykami, by zobaczyć, jak rozwinęły się tereny przy nowej gminnej drodze. Gostyński włodarz zadeklarował, że zmieni się strefa gospodarcza pod kątem miejsc parkingowych.
Duża działka na parkingi dla TIR-ów
Gostyński włodarz zadeklarował, że strefa gospodarcza zmieni się pod kątem miejsc parkingowych. Przy nowo pobudowanej szosie z jednej strony znajdują się miejsca postojowe dla samochodów osobowych, z drugiej - dla TIR-ów.
- Chcemy uporządkować przestrzeń przy nowo powstałej drodze, a ponieważ jako gmina jesteśmy właścicielem działek po jednej stronie, a być może zakupimy kolejne, ponieważ planujemy doprowadzić do tego, że powstanie parking dla samochodów ciężarowych. Firmy funkcjonujące na strefie w Czachorowie, między innymi pana Giermaziaka jakoś sobie radzą, ale nie ukrywajmy, że mają małe wewnętrzne parkingi - stwierdził burmistrz.
Informacja burmistrza o zamiarach rozwiązania problemów z brakiem miejsc do parkowania samochodów ciężarowych na strefie przemysłowej, to nowość. Wcześniej włodarz sceptycznie podchodził do pomysłów i rozwiązań, jakie w tej kwestii proponowali chociażby radni, gdyż uważał, że zakłady pracy same powinny sobie z tym poradzić. Teraz uznał, że „parkingów nigdy nie jest wystarczająca ilość”.
Na temat inwestycji gminnego samorządu - obecnie realizowanych i tych, zaplanowanych do wykonania w przyszłości, wypowiedział się zaproszony na spotkanie Jakub Giermaziak, który jest właścicielem i prezesem zarządu zakładu Netbox, produkującego opakowania kartonowe i tekturowe.
- Na pewno, z punktu widzenia właściciela firmy, powstanie tej drogi było kluczowe. Zachowanie bezpieczeństwa na strefie, ze względu na jakikolwiek wypadek, wymagało tej drogi. W zasadzie rozwój strefy bez takiego dwustronnego dojazdu był niemożliwy. To pozwala przedsiębiorcom, którzy mają działki dookoła albo próbują je kupić, myśleć o tym, żeby faktycznie w tym miejscu inwestować - komentował Jakub Giermaziak.
Budowa nowego zakładu już w 2025 roku?
Zdradził też własne plany inwestycyjne w tzw. projekcie pięcioletnim firmy, a są one szerokie. Zamierza rozbudować firmę, na co pozwala zarządzającemu Netbox’em działka przy drodze, prowadzącej przez strefę gospodarczą o powierzchni 7h .
- W związku z pięcioletnim planem rozwoju będzie realizowana duża inwestycja, na prawie 400 milionów złotych, w której będziemy rozwijać produkcję opakowań. Netbox ma dobrą lokalizację. Z Gostynia wysyłamy ponad 60 procent produkcji za granicę. Bardzo mocno tutaj współpracujemy ze wszystkimi urzędami, bo wiadomo, że rzecz nie jest to prosta w realizacji. Z tych 400 milionów już ponad 70 milionów wydaliśmy na rozkręcenie zakładu, więc myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Nie ukrywam, że mamy bardzo duże wsparcie samorządu, za co oficjalnie dziękuję - powiedział Jakub Giermaziak.
Budowa zakładu pracy miałaby się rozpocząć w 2025 roku. Jakub Giermaziak zauważył, że był taki okres, kiedy było trudno się rozwijać w strefie, ale gmina stanęła na wysokości zadania i teraz jest to łatwiejsze.
- Poza tym przy współpracy z gminą, przedsiębiorstwo zwiększyło moce prądowe, bo jednak mamy branżę, która wykorzystuje duże ilości prądu. Mamy instalację fotowoltaiczną, więc jestem pewien, że ten rozwój będzie duży. Przy obecnej drodze, na odcinku od placu budowy nowej do ronda na ulicy Wrocławskiej znajduje się sporo miejsc pracy dla całego Gostynia. Chyba 1/3 mieszkańców znajduje tutaj zatrudnienie. Kiedy następuje zmiana, około godziny 14.00, pracownicy stoją pół godziny w korku - mówił znany i ceniony gostyński przedsiębiorca.
Jego zdaniem obecnie w strefie w Czachorowie brakuje gruntów dla inwestorów, które mogłyby być przeznaczone na rozbudowę zakładów pracy, czy tworzenie nowych. Właścicielem części działek przy nowej drodze jest KOWR (Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa), a procedura zakupu gruntów od tej instytucji nie jest łatwa.
- Brak tej drogi powodował, że grunty były w ogóle niedostępne. Prąd doprowadzony już mamy, gaz nie jest problemem, więc w zasadzie najważniejsze media mamy. Nawet jeśli tych gruntów, których właścicielem jest KOWR nie uda się szybko, ze względu na procedurę, nabyć, to mam nadzieję, że będzie można je kupować od prywatnych właścicieli - powiedział właściciel fitmy Netbox.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.