Przypomnijmy - w poniedziałek, 21 września 2026 roku, na trasie Gostyń - Grabonóg doszło do 2 zdarzeń drogowych.
Pierwsze - zakwalifikowane jako kolizja - miało miejsce przed godziną 14.00. Wówczas 47-letnia kobieta, podróżująca Toyotą straciła panowanie nad pojazdem, wpadła w poślizg i wjechała do przydrożnego rowu. Zanim na miejsce dotarły służby, inni uzytkownicy ruchu zatrzymali się, by pomóc prowadzącej auto. Na szczęście kobiecie nic się nie stało - KLIKNIJ w OBRAZEK PONIŻEJ.
Pasażer uciekł, zostawiając w aucie rannego kierowcę
Do drugiego zdarzenia na tej samej drodze doszło wieczorem, około godz. 21.30. Kierujący BMW zjechał z drogi, niszcząc barierki, wpadł do rowu i dachował. Wiemy, że mężczyzna nie był sam. Informację potwierdza gostyńska policja - uczestników zdarzenia było dwóch. W pojeździe znajdował się bowiem pasażer, ale... uciekł z miejsca zdarzenia, pozostawiając na miejscu kierowcę - z licznymi urazami.
Kiedy służby, po otrzymaniu zgłoszenia, dotarły na miejsce, kierowca BMW był nieprzytomny. Straż pożarna, przy użyciu narzędzi hydraulicznych wyciągnęła mężczyznę z auta. Zespół ratownictwa medycznego przetransportował rannego mężczyznę do szpitala w Lesznie.
- 27-latek doznał licznych obrażeń głowy i kręgosłupa. Policjanci ustalili, że mężczyzna posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów - wyjaśnia kom. Monika Curyk.
Na tym działania funkcjonariuszy wydziału ruchu drogowego gostyńskiej policji się nie zakończyły.
- W krótkim czasie zatrzymali również pasażera BMW. Jest to 34-letni mężczyzna, który był nietrzeźwy - wyjaśnia policjantka.
Mężczyzna został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniem nieudzielenia pomocy kierowcy, który podczas wypadku doznał licznych obrażeń i był nieprzytomny. Obecnie funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego KPP w Gostyniu pracują nad ustaleniem okoliczności i przyczyny wypadku.
Co z kierowcą?
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Gostyniu. Poturbowany kierowca trafił do szpitala w Lesznie.
- Nie otrzymałem zgłoszenia, chociażby ze szpitala, że jego życie jest zagrożone - mówi Bogdan Zygmunt, szef prokuratury.
Wskazuje, że to prawdopodobnie kierowca BMW jest sprawcą zdarzenia.
- Zatem sam sobie zrobił krzywdę. Pasażer wyszedł bez większych szwanków. Od kierowcy pobrano krew do badań na zawartość alkoholu czy innych substancji odurzających. Poza tym miał już sądowy dożywotni zakaz poruszania się pojazdami. Popełnił przestępstwo z artykułu 244 Kodeksu Karnego, czyli naruszył sądowy zakaz. Czekamy na kwalifikację zdarzenia, ewentualnie brany jest pod uwagę artykuł 177 Kodeksu Karnego czyli nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego. Zobaczymy, co wskażą wyniki badań krwi - przyznaje Bogdan Zygmunt.
Ten tydzień w powiecie gostyńskim zaczął się tragicznie - CZYTAJ, KLIKAJĄC w OBRAZEK PONIŻEJ
Komentarze (0)