Pożar pojawił się w czwartek, 10 lipca 2026 roku, nad ranem. Dyżurny KP PSP w Gostyniu odebrał zgłoszenie przed godz. 4.00. Na miejsce zadysponowano siedem zastępów straży pożarnej: JRG Gostyń oraz OSP w Zalesiu, Godurowie i Piaskach.
Ogień zagrażał również zabudowaniom
Ogień szalał na placu za jedną z posesji w Michałowie. Paliły się samochody dostawcze. W momencie przybycia zastępów straży pożarnej, dwa busy marki Renault były już całkowicie objęte ogniem, który zaczął rozprzestrzeniać się także na kolejne pojazdy. Zapadła decyzja o rozwinięciu dwóch linii gaśniczych. Priorytetem było jak najszybsze opanowanie pożaru i niedopuszczenie do jego przeniesienia się na znajdujące się w pobliżu samochody. Zagrożone były również zabudowania.
W Michałowie czynności prowadzili także policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu, którzy ustalili, że całkowitemu spaleniu uległy dwa samochody dostawcze Renault. Uszkodzone zostały również kolejne dwa pojazdy tej samej marki - jeden bus oraz samochód osobowy. Na szczęście auta stały puste, w chwili pojawienia się ognia wewnątrz nie było żadnej osoby.
Pokrzywdzony właściciel dostawczaków wstępnie oszacował straty na około 104 tysiące złotych.
Busy, które spłonęły w Michałowie zostały podpalone?
W raportach służb prowadzących czynności na placu w Michałowie nie zamieszczono odpowiedzi, co było przyczyną powstania ognia. W tym celu grupa dochodzeniowo-śledcza KPP w Gostyniu podjęła współpracę z biegłym z zakresu pożarnictwa. Jego zadaniem było zabezpieczenie śladów i ustalenie przyczyn pojawienia się ognia. Następnie wszczęto postępowanie mające ustalić okoliczności i przyczynę zdarzenia, które zagrażało życiu lub zdrowiu wielu osób. W ramach prowadzonych czynności brano pod uwagę ewentualność celowego podpalenia. Po 10 dniach biegły z zakresu pożarnictwa wydał opinię.
- W toku prowadzonego postępowania biegły z zakresu pożarnictwa wydał opinię, z której wynika, że z dużym prawdopodobieństwem przyczyną powstania pożaru było celowe podpalenie - poinformowała kom. Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu.
Grupa dochodzeniowo-śledcza nie zakończyła postępowania. Gostyńska policja prowadzi czynności w kierunku ustalenia i zatrzymania podpalacza.
Komentarze (0)