Przemarsz byłby zbyt dużym ryzykiem
Zgodnie z tradycją władze gminy Krobia zaplanowały trzy elementy tegorocznych obchodów 107. rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego w Krobi:
- mszę świętą w intencji powstańców wielkopolskich i ich rodzin,
- przemarsz mieszkańców oraz złożenie kwiatów na powstańczej mogile,
- III Bieg Powstania Wielkopolskiego pod hasłem "Pamiętamy".
Bez przeszkód o godzinie 9.00 rozpoczęła się liturgia w kościele pod wezwaniem świętego Mikołaja. Natomiast ze względu na panujące od wczoraj na drogach i chodnikach bardzo trudne warunki - gołoledź uroczystości na cmentrzu parafialnym "okrojono" do minuimum.
Zamiast przemarszu poszczególne delegacje samorządowców i przedstawcieli organizacji pozarządowych oraz grup nieformalnych zjawiały się pojedyczno, aby złożyć hołd spoczywającym na krobskim cmentarzu bohaterom zwycięskiego zrywu narodowowyzwoleńczego.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD MATERIAŁEM FILMOWYM I GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ
Mieszkańcy Krobi i okolic 107 lat temu przelewali krew za swoją "małą" ojczyznę
Fakt udanego zakończenia, trwających 52 dni, walk o włączenie Wielkopolski do Polski - od 27 grudnia 1918 roku do 16 lutego 1919 roku - sfinalizowanych podpisaniem rozejmu w Trewirze, przypomina Mariusz Duda, przewodniczący Rady Miejskiej w Krobi i historyk w jednej osobie.
- Musimy pamiętać, iż w powstaniu wielkopolskim ważną kartę zapisali synowie naszej ziemi krobskiej - mówi samorządowiec.
Jednocześnie Mariusz Duda odwołuje sie do książki znanego regionalisty Andrzeja Miałkowskiego "Krobia. Z kart historii miasta do 1946 roku", który tak opisywał udział mieszkańców gminy Krobia w powstaniu wielkopolskim:
„… Krobia wysłała 11 stycznia 1919 roku 32 ochotników na teren walki pod Miejską Górką, ochotników uzbrojono w 25 karabinów i 750 naboi. W następnych dniach wysłano z Krobi 151 mężczyzn na front w tym 25 z Ponieca. Służbę wartowniczą w mieście pełniło 50 ludzi uzbrojonych w 30 karabinów i 1000 naboi. Generalnie uzbrojenie powstańców było bardzo skromne, brakowało karabinów, pistoletów, a przede wszystkim amunicji. Kompania krobska pod dowództwem Jana Piko wchodziła w skład I Batalionu, którego dowódcą był Józef Centowski, byli też krobianie w II Batalionie, którego dowódcą był Ignacy Talarczyk. W walkach pod Kąkolewem padli pierwsi zabici z kompanii krobskiej - Stanisław Konarski i Antoni Kubiak [ich pogrzeb w Krobi 30 stycznia 1919 roku był wielką manifestacją patriotyczną]. Z kolei ranni w tej bitwie zostali: Stanisław Formanowski z Krobi i Walenty Knapp z Potarzycy oraz Michał Andrzejewski z Posadowa. Dnia 30 stycznia zginął na froncie plutonowy Wiktor Minta z Krobi i Julian Nowakowski”.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM
Fotografia z książki Andrzeja Miałkowskiego "Krobia. Z kart historii miasta do 1946 roku"
Ostatnią odsłoną obchodów 107. rocznicy powstania wielkopolskiego w Krobi będzie III Bieg Powstania Wielkopolskiego "Pamiętamy", który rozpocznie się o godzinie 18.00 ze startem i metą na nowym stadionie sportowym.
KLIKNIJ ZDJĘCIE. żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.