reklama

Gąsior na dachu zagrażał przechodniom i kierowcom. Konieczna była interwencja straży pożarnej i miejskiej

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Gąsior na dachu zagrażał przechodniom i kierowcom. Konieczna była interwencja straży pożarnej i miejskiej - Zdjęcie główne
Autor: SM Gostyń | Opis: Akcja straży pożarnej i miejskiej w Gostyniu - usuwanie gąsiora z dachu zniszczonego budynku w centrum miasta

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW każdej chwili mógł spaść na przechodnia albo przejeżdżający samochód. Gąsior z dachu zniszczonej kamienicy wystawał nad ulicę w centrum Gostynia. Interweniowały straż miejska i PSP, a ruch trzeba było czasowo zatrzymać.
reklama

Zagrożenie dla pieszych i kierowców

Wiszący nad drogą gąsior dachowy 15 września 2026 roku zauważyli funkcjonariusze gostyńskiej straży miejskiej podczas patrolu na skrzyżowaniu ulic: ks. F. Olejniczaka, Rynek i Nowe Wrota w Gostyniu. Znajduje się tam dość mocno zniszczona kamienica.

Elementy, które w każdej chwili mogły runąć na ziemię, stwarzały zagrożenie dla przechodniów i pojazdów korzystających z dość ruchliwej drogi.

- O zniszczonym dachu, telefonicznie powiadomiliśmy właściciela budynku, który mieszka poza powiatem gostyńskim. Po rozpoznaniu sytuacji uznaliśmy jednak, że jest bardzo niebezpieczna – na tyle, żeby interweniować natychmiast, nie czekając, aż dojedzie właściciel – wyjaśnia Dominik Gorynia, komendant Straży Miejskiej w Gostyniu. 

reklama

Duża część elementu wystawała poza obręb dachu i budynku. W każdej chwili gąsior mógł spaść na ziemię i wyrządzić krzywdę spacerującym czy uszkodzić przejeżdżający samochód. Straż miejska poprosiła o pilną pomoc Komendę Powiatową PSP w Gostyniu. 

Właściciel przyjrzy się kamienicy

Zadysponowano zastęp JRG Gostyń, który dojechał na miejsce wozem z drabiną. Funkcjonariusze straży miejskiej na chwilę zatrzymali ruch na ulicy ks. Olejniczaka. Straż pożarna  usunęła uszkodzone elementy dachówek. Po sprawdzeniu pozostałej części pokrycia dachowego, służby nie stwierdziły uszkodzeń, które mogłyby zagrażać przechodniom czy przejeżdżającym drogą pojazdom.

Ale czy to wystarczy, by z dachu zniszczonego budynku nie obsunęły się kolejne elementy?

reklama

- Podczas rozmowy telefonicznej właściciel nieruchomości stwierdził, że prawdopodobnie niesprzyjające warunki atmosferyczne były przyczyną przesunięcia się dachówek. Zobowiązał się, że przyjrzy się kamienicy i sprawdzi w jakim stanie jest pokrycie dachowe - czy istnieją inne ewentualne zniszczenia, które mogą doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji – uzupełnia Dominik Gorynia.

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo