reklama

Finalista LII Olimpiady Geograficznej z indeksem. To była ciężka praca - przyznaje Kamil

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Finalista LII Olimpiady Geograficznej z indeksem. To była ciężka praca - przyznaje Kamil - Zdjęcie główne
Autor: arch. prywatne | Opis: Kamil Karolewicz finalistą LII Olimpiady Geograficznej

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościKamil Karolewicz, uczeń klasy 4e Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Gostyniu (od piątku już absolwent), kilkanaście dni przed otrzymaniem świadectwa, wywalczył tytuł finalisty LII Olimpiady Geograficznej. To jeden z najtrudniejszych konkursów przedmiotowych w Polsce.
reklama

Jak się dowiedzieliśmy, było to trzecie podejście Kamila do Olimpiady, tym razem zwieńczone sukcesem. Olimpiada Geograficzna w chwili obecnej może poszczycić się już ponad 50-letnim doświadczeniem w upowszechnianiu nauk geograficznych wśród polskiej młodzieży. To jeden z najtrudniejszych i najbardziej prestiżowych konkursów przedmiotowych w Polsce. 

Geografia to dużo więcej niż atlas i fakty z podręczników! Podczas Olimpiady analizujemy, mapujemy i obliczamy. Mamy okazję korzystać z systemów informacji geograficznej oraz materiałów źródłowych. Uczymy się, jak zbierać informacje i wyciągać z nich wnioski - czytamy na profilu internetowym organizatorów Olimpiady Geograficznej. 

Konkurs zatem wymaga nie tylko rozległej wiedzy z zakresu geografii fizycznej i społeczno-ekonomicznej, ale także umiejętności analitycznego myślenia, pracy z mapą oraz rozwiązywania skomplikowanych problemów współczesnego świata. 

reklama

O tym, że jest zdolny z geografii dowiedział się już w pierwszej klasie

Kamil Karolewicz (tegoroczny maturzysta z ZSO w Gostyniu) dowiedział się już na początku nauki w gostyńskim „ogólniaku”, że ma zdolności, wiedzę i umiejętności, żeby się sprawdzić na olimpiadzie geograficznej. Kiedy był w II klasie, dostał się do etapu okręgowego. 

- W zeszłym roku, niestety już po etapie szkolnym, musiałem się pożegnać z olimpiadą, bo moja praca nie została dopuszczona. W tym roku szkolnym 2025/2026 przeszedłem pomyślnie przez wszystkie etapy, zaliczyłem każdy aż do pisemnego finału – pochwalił się zadowolony Kamil.

Zawody finałowe co roku odbywają się w innej polskiej miejscowości. W tym roku uczeń ZSO w Gostyniu Kamil Karolewicz pojechał do Chorzowa. Przyznał, że był bardzo zaskoczony, ale też niezmiernie się ucieszył, kiedy po etapie okręgowym dowiedział się, że został zakwalifikowany do finału.

reklama

- To było miesiąc po zawodach okręgowych. Czułem dużą radość, ale też zaskoczenie, bo jednak okręg poznański zawsze wystawiał w tych zawodach maksymalnie sześciu reprezentantów. Ja zająłem miejsce dziewiąte w okręgu, więc była niewielka szansa. Jednak okazało się, że mniej więcej wszystkie okręgi zaliczyły podobny poziom – powiedział Kamil Karolewicz.

Pierwsze pisemne podejście na olimpiadzie geograficznej trwało godzinę, po przerwie odbyły się „kolejne sprawdziany”. Przedstawiciel ZSO w Gostyniu przyznał, że konkurencja była silna. Na etap finałowy dostało się 126 osób z całej Polski. Kamil Karolewicz szczerze powiedział, że wygrana walka o uzyskanie tytułu finalisty poprzedzone były ciężkimi zmaganiami.

- Test w tym roku zaskoczył u prawie wszystkich. Mediana punktów wynosiła około 60 na 120 możliwych do zdobycia, co pokazuje, że jednak test był niezmiernie trudny, jednak udało się cały ten test rozwiązać na tyle pozytywnie, aby uzyskać tytuł finalisty - powiedział Kamil Karolewicz. –Zdecydowanie bardziej wolę odpowiadać, czyli etap ustny. Chociaż w tym roku poziom trudności obydwóch testów na etapie okręgowym był bardzo zbliżony. Nie były przesadnie  trudne, ale też do najłatwiejszych nie należały – dodał.

reklama

Uczeń z Gostynia znalazł się ex aequo w grupie 50 najlepszych zawodników z całej Polski.

Wiele zawdzięcza nauczycielce

Opiekę merytoryczną nad Kamilem sprawowała Katarzyna Miedziarek, nauczycielka geografii. Zawsze mógł liczyć na jej wsparcie, otrzymywał od niej materiały i książki, z których korzystał podczas przygotowań do olimpiady. Dodatkowo, poza lekcjami geografii, realizował indywidualny tok nauczania z geografii dla ucznia wybitnie zdolnego. 

To była jednak ciężka praca, bo same przygotowania i do etapu okręgowego, i do etapu finałowego zajęły mi całe ostatnie pół roku. Wszystko było robione tylko i wyłącznie pod to dyktando, żeby uzyskać wynik satysfakcjonujący. Cały ostatni tydzień przed olimpiadą też spędziłem w domu ucząc się czy to z książek, czy też z materiałów, które moja pani od geografii przesyłała - opowiada Kamil Karolewicz.

reklama

Spośród 126 uczestników, 98 otrzymało tytuł finalisty, a 28 tytuł laureata.

Tytuł finalisty to przywileje, z których skorzystał również Kamil

Tytuł finalisty na szczeblu centralnym wiąże się z wyjątkowym przywilejem. Dzięki swojemu osiągnięciu Kamil Karolewicz został zwolniony z egzaminu maturalnego z geografii na poziomie rozszerzonym. Na jego świadectwie dojrzałości w tej rubryce pojawi się najwyższy możliwy wynik – 100%.  Uczeń kl. 4e ZSO w Gostyniu uzyskał też indeks na wiele ogólnopolskich uczelni, na różne kierunki, nie tylko geograficzne.

Możliwości mam bardzo szerokie. Każdy uniwersytet w Polsce indeksy olimpiady geograficznej gratyfikuje. Jedynie w zależności od specyfiki uniwersytetu są przypisane kierunki, na które można się dostać. Na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza to są kierunki biologiczne i geograficzne, gdzie już na Uniwersytecie Łódzkim to są praktycznie wszystkie kierunki z wyjątkiem kampusu medycznego. Najbardziej mi odpowiada, najbliższa uczelnia -  UAM w Poznaniu. Zastanawiam się nad ochroną środowiska albo kierunkiem geodezja i kartografia. To są jednak kierunki, które są mi bardzo bliskie - zdradził Kamil Karolewicz.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo