reklama

Finał mroźnej kampanii Pfeifer&Langen. Według plantatorów buraków ekonomicznie "tak słodko nie było"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Finał mroźnej kampanii Pfeifer&Langen. Według plantatorów buraków ekonomicznie "tak słodko nie było" - Zdjęcie główne
Autor: Agata Fajczyk | Opis: Cukrownia w Gostyniu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości- Kampania z pewnością była trudna. Zarówno dla nas - plantatorów, jak i dla producenta. Ostatnie dwa miesiące pracowaliśmy w prawdziwie zimowych warunkach - mówi Krzysztof Jachimowski, prezes zarządu okręgowego ZPBC w Lesznie. 6 lutego cukrownie w Gostyniu, Środzie Wielkopolskiej oraz Miejskiej Górce zakończyły przerób buraków - tym samym Pfeifer&Langen Polska zamknął najdłuższą kampanię w ostatnich latach.
reklama

Jak informuje Błażej Wandtke z Pfeifer&Langen Polska, 6 lutego 2026 roku cukrownie Gostyniu, a także w Środzie Wielkopolskiej oraz Miejskiej Górce zakończyły przerób buraków - tym samym spółka zamknęła najdłuższą kampanię buraczaną w ostatnich latach.

Plantatorzy buraków byli na to przygotowani

Sezon był wymagający, co potwierdza zarówno producent cukru, jak i dostawcy buraków. Z perspektywy całej kampanii najwięcej zamieszania spowodowały pierwsze mrozy, które wystąpiły po 20 listopada. Zimowa aura przerwała zbiory buraków i zakłóciła proces zabezpieczania pryzm na przechowalnictwo. 

- Można powiedzieć, że plantatorzy byli na to przygotowani. Pracujemy na polu, wiemy, że takie warunki mogą nastąpić. Jest też wskazówka, a raczej obowiązek przykrywania pryzm z burakami, przeznaczonymi na dostawy zimowe do cukrowni. Uczyniliśmy to i dzisiaj nie mamy większych strat, jeśli chodzi o przechowalnictwo - wyjaśnia Krzysztof Jachimowski, prezes zarządu okręgowego ZPBC w Lesznie.

reklama

Dzięki temu, że plantatorzy postępowali zgodnie ze wskazówkami i są przewidywalni, jeśli chodzi o zimową aurę, wszystkie zakontraktowane buraki zostały odebrane przez producenta cukru i przerobione. 
Intensywne mrozy, występujące na przełomie grudnia i całego stycznia oraz intensywne opady śniegu, głównie w rejonie działania Cukrowni Glinojeck, stanowiły poważne wyzwanie logistyczne dla spółki Pfeifer&Langen Polska. Mimo to wspólne działania plantatorów, firm świadczących usługi logistyczne i zespołów pracujących w cukrowniach zapewniły bieżące dostawy do zakładów.

Efektywne wykorzystanie zasobów wody

Większa liczba buraków do przerobu była wynikiem wyższych plonów uzyskanych przez plantatorów. Wdrażane i rozwijane od wielu lat technologie upraw bezorkowych w uprawie buraków wspólnie z pracownikami P&L Polska pozwalają efektywniej wykorzystać dostępne zasoby wody. Areał buraków uprawianych w technologiach bezorkowych stanowi ponad 40 proc. powierzchni upraw. Monitoring szkodników, a szczególnie chorób grzybowych pozwala precyzyjnie określić optymalny czas do wykonania zabiegów ochronnych co przekłada się na ich skuteczność.

reklama

Tymczasem w Glinojecku, po zakończeniu kampanii buraczanej, rozpoczęła się kampania sokowa. W trakcie sezonu część buraków przerabiana jest nie na cukier, a część na sok gęsty, który trafia do magazynów. Teraz zakład będzie z niego produkował cukier.

Pierwszy raz z nowymi elektrociepłowniami gazowymi

Tegoroczna kampania była też pierwszą, w której trzy wielkopolskie cukrownie - w tym zakłady w Gostyniu i Miejskiej Górce - pracowały z nowymi elektrociepłowniami gazowymi. Zamiana węgla na gaz to element strategii zmniejszania oddziaływania na środowisko.

- Zrównoważona produkcja to coraz ważniejszy czynnik dla naszych odbiorców, szczególnie na rynkach zagranicznych, ale także w Polsce - mówi Marcin Lechowski, prezes zarządu Pfeifer & Langen Polska.

reklama

Według plantatorów strona ekonomiczna "wcale tak słodko" nie wygląda

Z punktu widzenia plantatorów, od strony ekonomicznej kampania buraczana nie wygląda już "tak słodko". W minionym sezonie 2025/2026 plantatorzy dostarczający materiał do cukrowni otrzymywali za buraki kontraktowane o zawartości cukru 16 proc. zapłatę zaliczkową netto na poziomie około 30 euro za 1 tonę.

- Dwa lata temu cena ta spadła z 40-45 euro. Od tego czasu borykamy się zarówno z negocjacjami, jak i problemami ekonomicznymi tej uprawy. Na rynku mamy ogromny spadek cen cukru. Czekamy i liczymy na to, że coś się zmieni na rynku, na korzyść plantatorów - tłumaczy prezes zarządu okręgowego ZPBC w Lesznie.

Kampania "wcale ciężka nie była"

reklama

Natomiast Maciej Maciejewski, prezes zarządu rejonowego związku plantatorów w Miejskiej Górce twierdzi, że kampania buraczana 2025/2026 "wcale ciężka nie była", jego zdaniem "wilk może być syty i owca cała", a tym bardziej rolnicy powinni być zadowoleni ze względu na to, że polaryzacja, która jest podstawowym kryterium oceny wartości surowca dla przemysłu cukrowniczego, przekroczyła 16%, a  - biorąc pod uwagę plony z ostatnich lat, tak wysoki udział sacharozy w świeżej masie buraka był wątpliwy.

- Rozgrywają nas na całego poprzez to, że rolnicy nie są konsekwentni. W tym sezonie jednak wszyscy mogą być zadowoleni - rolnicy gdyż uzyskali wysokie plony i cukrownia też - kwota wyplacana plantatorom spadła, ale tegoroczne plony to zrekompensowały - mówi Maciej Maciejewski. - Zawsze mogłoby być lepiej, ale sądzę, że dzisiaj żaden z plantatorów nie musiał dokładać jeśli chodzi o kwestię uprawy buraka, bo rzeczywiście plony są ponadprzeciętne. I taki stan rzeczy uratował ekonomię, jesli chodzi o buraki. Gdybyśmy wylądowali na plonie 60 ton, albo jeszcze niższym, to nikt by się nie cieszył, a tutaj mamy powyżej 70 ton - dodaje.

Niekontrolowany napływ taniego cukru z Ukrainy

Prezes zarządu rejonowego zwiazku plantatorów w Miejskiej Górce zwraca uwagę na inną kwestię - gwałtowny spadek cen cukru, ceny cukru na rynkach światowych są tak niskie, że "szorują po dnie", co moe wzbudzac obawy plantatorów buraków, że w nowym sezonie zarobią mniej. Problemem jest bezcłowy import ukraińskiej żywności do całej Unii Europejskiej, którego efektem jest niekontrolowany napływ taniego cukru z Ukrainy. A to psuje rynek i odbiera opłacalność polskim plantatorom.

- Ukraińskie zboże i cukier wypierają polskie produkty z rynków zachodnich. To nas dotyka. Jedziemy na różnych zasadach produkcji. Od nas są już wymagane karty pola, szczegółowo musimy przygotowywać sprawozdania, mamy okrojone substancje czynne w produkcji buraka cukrowego, co roku nas to bardziej dotyka, gdyż co roku jest wycofywana jakaś substancja z tych najbardziej aktrakcyjnych w produkcji. A Unia Europejska robi wolną amerykankę - mówi Maciej Maciejewski.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo