Reklama

Reklama

Akcja ratunkowa z udziałem LPR i strażaków główną atrakcją meczu w Borku Wlkp.

Opublikowano: sob, 29 maj 2021 21:11
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Dali znać Borek Wlkp. W pierwszej kolejności do pacjenta z gm. Borek Wlkp. wezwano zespół ratownictwa medycznego z Koźmina Wlkp. Ale po drodze pod koła ambulansu wpadła zwierzyna. Kolejna wzywana ekipa poprosiła o pomoc LPR. Lądowanie helikoptera i akcja ratunkowa były główną atrakcją meczu piłki nożnej w Borku Wlkp.

Reklama

Niedostępny najbliższy zespół ratownictwa medycznego, zderzenie karetki pogotowia ze zwierzyną, przerwany mecz piłki nożnej. A w domu na pomoc czekał 84-letni mężczyzna z udarem mózgu.

 

Dziś po południu na boisku w Borku Wlkp. odbywał się mecz piłki nożnej pomiędzy Wisłą Borek Wlkp. a LZS Cielcza. Około godz. 16.30, w 37. minucie spotkania, sędzia przerwał mecz, a na murawie pojawili się strażacy z OSP w Borku Wlkp. Dyżurny komendy powiatowej PSP w Gostyniu otrzymał zgłoszenie z „pogotowia ratunkowego” o tym, że na płycie boiska w Borku  ma lądować helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dlaczego? Śmigłowiec został wezwany do szybkiego transportu do szpitala mieszkańca gm. Borek Wlkp. 84-letni mężczyzna poczuł się źle w swoim domu, podejrzewano udar mózgu. 

Co ciekawe, do chorego w pierwszej kolejności wezwany został też zespół ratownictwa medycznego. Najbliższa karetka z powiatu gostyńskiego była niedostępna, więc po zgłoszeniu zadysponowano do gm. Borek ekipę ratowników medycznych z Koźmina Wlkp.

- Nasi ratownicy po otrzymaniu wezwania udali się do pacjenta, który wykazywał objawy neurologiczne. W czasie, kiedy pogotowie ratunkowe z Koźmina jechało do chorego, po drodze doszło do nieszczęśliwego wypadku - zderzenia ambulansu z ze zwierzyną. Ratownicy nie mogli kontynuować jazdy. O zaistniałej sytuacji poinformowali niezwłocznie dyspozytora medycznego - poinformował Jakub Nelle, rzecznik prasowy Zespołów Ratownictwa Medycznego działających przy SP ZOZ w Krotoszynie.

 

Następnie zgłoszenie zostało przekazane do najbliższego wolnego zespołu ratownictwa medycznego. Okazało się, że ratownicy z Borku Wlkp. są już dyspozycyjni. I najprawdopodobniej ekipa ta na pomoc wezwała śmigłowiec LPR

Informacje, jakie posiadamy wskazują, że na oddziałach neurologicznych w okolicznych szpitalach nie było wolnych miejsc. W tej sytuacji zdecydowano o transporcie pacjenta do szpitala w Kaliszu. W przypadku chorego mężczyzny, u którego podejrzewano udar mózgu ważna była szybka pomoc specjalistów. Liczył się czas dojazdu, dlatego ostatecznie zdecydowano o transporcie lotniczym.

[AKTUALIZACJA 30 maja]

Do niespodziewanej przerwy, podyktowanej okolicznościami, na kóre piłkarze nie mieli wpływu, nie padła żadna bramka. Kiedy sędziw wznowił spotkanie, piłkarze LZS Cielcza rozkręcili się. I ostatecznie spotkanie wygrali 2:0.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 5 miesięcy temu | ocena +1 / -6

    czekam na sensowną odpowiedź

    Skąd Pastwo macie tą informację? Kto wam ją przekazywał? "Informacje, jakie posiadamy wskazują, że na oddziałach neurologicznych w okolicznych szpitalach nie było wolnych miejsc. W tej sytuacji zdecydowano o transporcie pacjenta do szpitala w Kaliszu. W przypadku chorego mężczyzny, u którego podejrzewano udar mózgu ważna była szybka pomoc specjalistów. Liczył się czas dojazdu, dlatego ostatecznie zdecydowano o transporcie lotniczym."