W tym roku rynek trzody chlewnej przechodzi różne zawirowania. Na początku stycznia 2026 r. ceny tuczników były na bardzo niskim poziomie.Wynosiły od 4,00-5,20 zł/kg w wadze żywej. Były miejsca, gdzie za tucznika płacono poniżej 4 zł.
Stopniowe odbicie w lutym i marcu
W połowie lutego z rynku zaczęły płynąć dobre informacje. W lokalnych skupach obserwowaliśmy podwyżki cen tuczników. Po kilku korektach pojawiło się długo wyczekiwane przez rolników 5 zł za kg wagi żywej. Z początkiem tego miesiąca podwyżki przyspieszyły. W połowie marca ceny świń w skupach wahały się od 5,20 do 6,00 zł/kg. Notowania w klasie E kształtowały się w granicach 7,00 - 7,80 zł/kg. Podwyżki w 2026 r. były napędzane m.in. ograniczoną podażą żywca, wzrostem popytu w kraju oraz perspektywą eksportu wieprzowiny na Filipiny). Eksperci zwracali jednak uwagę, że mimo dobrej koniunktury rolnicy muszą liczyć się z wysokimi kosztami pasz i energii oraz z dużą zmiennością notowań w kolejnych miesiącach.
Od dwóch tygodni znów są korekty w stawkach. Niestety nie są one takie, jakby oczekiwali rolnicy. Stawki spadają. Aktualnie rolnicy za kg wagi żywej otrzymują od 5,10 do 5,30. W klasie E cena wynosi 7,20 zł.
20 groszy "w plecy" i problemy z odbiorem
- Już jest 20 groszy "w plecy". Za tucznika w wadze żywej płacimy 5,20 zł, w klasie E. 7, 20 zł. Do stawek należy jeszcze doliczyć podatek vat - mówi Ryszard Szwajkowski, prezes Grup Producenckich z Kowalewa (powiat pleszewski).
Nie ma dobrych informacji dla hodowców trzody chlewnej.
- Ceny będą spadały - ocenia.
Głos ekspertów: korekta w górę po Wielkanocy?
Podobnie wypowiadają się eksperci. Wskazują, że już drugi tydzień z rzędu nie zmieniła się cena tucznika na niemieckiej giełdzie. Cena na parkiecie VEZG wynosi 1,70 euro za kg w klasie E,. 7,26 zł.
- Już w zeszłym tygodniu obserwowaliśmy spadki cenowe, które sięgały około 10 groszy. W tym tygodniu postanowiono zejść z ceny od razu do poziomu niemieckiego i maksymalne stawki wynoszą obecnie 7,10-7,30 zł za kg w klasie E. Korekta ta jest mocno bolesna tym bardziej, że rosną ceny produkcji pasz, a co za tym idzie koszt wytworzenia tucznika gotowego do uboju. Otrzymuje też sygnały o problemie z odbiorem zwierząt z gospodarstw, co potęguję poczucie niepewności wśród rolników - pisze Bartosz Czarniak, rzecznik prasowy Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus
Czy możemy spodziewać się korekty w górę?
- Nie wcześniej jak po Wielkanocy - wskazuje Bartosz Czarniak, rzecznik prasowy Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.