Święto Trzech Króli hucznie obchodzono po raz drugi w gminie Borek Wlkp. W uroczystym pochodzie, 6 stycznia, udział wzięły setki mieszkańców, chociaż mniej niż w ubiegłym roku. Orszak to wspólne kolędowanie, poprawiające integrację i stwarzające okazję do towarzyskich spotkań.
Po mszy św., Trzej Królowie (burmistrz Marek Rożek, przewodniczący rady Andrzej Kubiak oraz pracownik boreckiego magistratu Mirosław Twardowski), wraz z członkami chóru „Jutrzenka” spod sanktuarium na Zdzieżu, w barwnym orszaku wyruszyli na rynek. Prowadzili ich królowie oraz anioł i diabeł na szczudłach. Pochodowi przygrywała parafialna orkiestra, a nad bezpieczeństwem czuwał kierownik posterunku policji w Borku Wlkp. i strażacy ochotnicy. W powietrzu powiewały sztandary symbolizujące królewskie święto, a maszerujący na głowy założyli korony i inne bogate ozdoby. Wiele osób przebrało się w stroje, przypominające te sprzed dwóch tysięcy lat. Na miejscowym rynku, przy akompaniamencie parafialnej orkiestry, wspólnie śpiewano kolędy. Można było obejrzeć też jasełka w wykonaniu Zespołu Regionalnego "Borkowiacy". Wokalistki z sekcji piosenki M-GOK, w towarzystwie instruktora Lidii Wytykowskiej umiliły gościom czas, śpiewając bożonarodzeniowe kolędy i pastorałki. Gwoźdź programu zaplanowano na koniec - w symbolicznym pokazie ognia, oddającym walkę dobra ze złem, wystąpili członkowie Teatru Ognia z Zielonej Góry.