Reklama

Atak Rosji na Ukrainę. Także gostyniacy apelują, by nie kupować rosyjskich produktów

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: fotomontaż Zbigniew Pacanowski

Atak Rosji na Ukrainę. Także gostyniacy apelują, by nie kupować rosyjskich produktów  - Zdjęcie główne

foto fotomontaż Zbigniew Pacanowski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W obliczu tego, co dzieje się na Ukrainie, niektórzy mieszkańcy Gostynia otwarcie nawołują do bojkotu konsumenckiego.

Reklama

Akcja zyskuje coraz więcej zwolenników, post jest udostępniany.

Trwa inwazja Rosji na Ukrainę. W czwartek nad ranem siły zbrojne Rosji zaatakowały granicę ukraińską w kilku miejscach. Ukraińcy nie skupiają się teraz na polityce, sankcjach świata wobec agresora, czy na ocenie prezydenta. Polityka ich na razie nas nie interesuje. Najważniejsze dla nich jest ratowanie ludzi, którzy sami nie mogą nic zrobić, tylko uciekać.  W Polsce na pełną skalę ruszyła pomoc, samorządy lokalne podejmują działania związane z ewentualnym napływem uchodźców z Ukrainy, którzy z powodu konfliktu, mogą szukać w Polsce bezpiecznego schronienia. 

A co mogą zrobić zwykli mieszkańcy? Ot chociażby nawoływać do bojkotu konsumenckiego. Na kontach facebookowych pojawiają się posty z informacjami dotyczącymi towarów, jakie możemy kupić w sklepach - tzw. prefiks w kodzie kreskowym produktów pochodzących z Rosji zaczyna się liczbą 460 - 469, początek kodów kreskowych z Białorusi to 481.  

- Przy robieniu zakupów warto zwrócić uwagę, aby nie wspierać gospodarek tych państw - napisał w poście Marcin Maciejewski, mieszkaniec Gostynia.

Dla odmiany ukraińskie towary mają początkowe cyfry 482 w kodzie.

Marcin Maciejewski uważa, że bojkot konsumencki towarów z Roski i Białorusi to jeden z niewielu sposobów, jakie my zwykli obywatele możemy na razie zrobić dla naszych sąsiadów, poza okazaniem wsparcia.

- Po prostu - nie kupować rosyjskich produktów, nie tankować na stacjach paliw należących do rosyjskich koncernów. To taki bardziej rzeczowy dowód wsparcia dla Ukrainy - komentuje akcję bojkotu konsumenckiego Marcin Maciejewski.

[AKTUALIZACJA, 26 lutego]

Ogólnopolska organizacja również apeluje, żeby nie kupować produktów pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego. Izba Gospodarczo-Handlowa Rynku Spożywczego (IGHRS) wezwała, aby zerwać stosunki biznesowe z Rosją i Białorusią. Sama poinformowała rosyjskie i białoruskie podmioty, z którymi wcześniej utrzymywała kontakty.

"W ten sposób możemy osłabić agresora, który bestialsko zaatakował Ukrainę, a obecnie prowadzi działania wojenne wobec ludności cywilnej" – tłumaczą przedstawiciele Izby.

Apelują także do konsumentów, aby nie kupować produktów wytworzonych na terytorium  Rosji i Białorusi.

Prosimy, aby omijać na półkach towary, których kod kreskowy zaczyna się od numeru 481 (Białoruś), a zwłaszcza rosyjskie produkty, których kody cyfrowe zaczynają się od tej samej sekwencji cyfr: od 460 do 469 – apeluje Hubert Grzegorczyk, sekretarz IGHRS.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy