reklama

Abonament z telefonem w Polsce – czy to się opłaca?

Opublikowano:
Autor: Artykuł gościnny

Abonament z telefonem w Polsce – czy to się opłaca? - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości

Świat nie stoi w miejscu – ten truizm wydaje się być dziś wyświechtanym powiedzeniem, ale wystarczy tylko spojrzeć chociażby na branżę nowych technologii by zauważyć, że niemal codziennie powstają nowe oferty i usługi, które mają zrewolucjonizować rynek. Na przestrzeni ostatnich lat doskonale widać to na przykładzie telefonii komórkowych, które mają w swoich katalogach różnorodne oferty telefoniczne – na kartę, na telefony stacjonarne, a finalnie i abonamenty różnego rodzaju. Obecnie standardem jest to, że klient podpisujący umowę o abonament dostaje do niej telefon za niewielką dopłatą. Czasami wynosi ona tylko symboliczną złotówkę. Pytanie brzmi, czy taka opcja jest opłacalna dla konsumenta?

 

Totalny brak ograniczeń

Czym kuszą sieci oferujące abonament z telefonem? Z reguły bardzo dużymi pakietami internetowymi – czasami nawet nieograniczonymi. Najlepsze pakiety na rynku proponują nielimitowane minuty do wszystkich sieci, nieograniczoną liczbę SMS-ów oraz Internet bez limitu. Z pozoru oferta bardzo kusząca, ale trzeba pamiętać, że nie ma czegoś takiego, jak „Internet bez limitu”. Tak naprawdę każda oferta na połączenie internetowe jest ograniczona – po prostu po przekroczeniu pewnego limitu zużytych gigabajtów prędkość sieci w telefonie klienta znacznie spadnie. Warto przed podpisaniem umowy zainteresować się tym aspektem.

Darmowy roaming

Ciężko jednak rywalizować o klienta, gdy we wszystkich ofertach dostępnych w sieciach przewijają się rzeczy, które niegdyś były nie do pomyślenia: nieograniczone SMS-y oraz rozmowy – nawet nie tylko do tej samej sieci czy do wybranych partnerów – dzisiaj standardem są darmowe minuty na każde urządzenia. Do niedawna operatorzy mogli konkurować także stawką za roaming. Dlatego sporą popularność zyskała niegdyś organizowana przez Orange i polskich blogerów akcja, w której testowali oni roaming pomarańczowej sieci za granicą, dzwoniąc i SMS-ując z czytelnikami o każdej porze dnia i nocy. Na koniec całej akcji pełnej przygód, każdy z uczestniczących blogerów przedstawił rachunek za swoją kartę telefoniczną, co miało udowodnić, że Orange – w porównaniu do innych sieci – ma dobrą ofertę w tym zakresie.

Jednak sytuacja zmieniła się po nakazie Komisji Europejskiej o zapewnieniu darmowych rozmów z krajem podczas pobytu za granicą. Wprawdzie polscy operatorzy telefonii podeszli na początku do tego sceptycznie, twierdząc, że decyzja Komisji Europejskiej rozmija się z biznesową rzeczywistością, jednak gdy Orange ponownie stało się swoistym przywódcą rynku przez przełamanie impasu i obwieściło oficjalne wprowadzenie darmowego roamingu, inne sieci w obliczu takiej konkurencji rynkowej nie miały innego wyjścia niż pójście w ślady pomarańczowego operatora. Jednak sieci wciąż mogą pobierać opłaty za rozmowy zagraniczne prowadzone w Polsce, co pozostawia pewne pole do walki cenowej.

Jednak tradycyjni operatorzy muszą ciągle mierzyć się z konkurencją – nie tylko nowymi sieciami, które powstają jak grzyby po deszczu i szybko wyrabiają sobie konkretną markę (Red BULL Mobile, Mobile Vikings, Virgin Mobile) – ale także i międzynarodowymi usługami typu ChatSim, które za niski abonament płacony raz na rok proponują darmowy dostęp do Internetu lub podstawowych komunikatorów typu Facebook Messenger, WhatsApp i innych obecnie popularnych aplikacji, które umożliwiają szybki kontakt z rodzinami oraz znajomymi za pośrednictwem połączenia internetowego. Oferta obowiązuje na całym świecie, co jest szczególnie przydatne podczas podróży, bowiem użytkownicy nie muszą się martwić o to, jaką wartość na rachunku telefonicznym zastaną, gdy wrócą do domu ze swoich wojaży. Nie da się jednak ukryć, że w porównaniu do nowych sieci i podobnych innowacyjnych pomysłów, tradycyjni operatorzy mają przede wszystkim stabilniejszą infrastrukturę, która pozwala na złapanie zasięgu telefonu nawet w najgłębszej mazurskiej głuszy. Co więcej, część polskich sieci, które należą do większych koncernów międzynarodowych, korzystając z transgranicznej infrastruktury, ma możliwość zaoferowania dostępu do darmowych punktów Wi-Fi na całym świecie – jednak zazwyczaj wymaga to dodatkowej opłaty i zarejestrowania w systemie, a sam dostęp jest możliwy tylko w wybranych miejscach i krajach, gdzie istnieje infrastruktura telefoniczna danego operatora.

Kontakt z rodziną

Niebagatelne znaczenie podczas wyboru sieci mają też koszty kontaktu z najbliższymi. Operatorzy telefoniczni zwracają uwagę na ten czynnik, proponując oferty dla całej rodziny lub tzw. duety – oferty na dwa telefony, które są korzystniejsze niż brane osobno na każdy z nich. Dlatego rodzice, którzy kupują dzieciom nowe telefony czy tablety, zazwyczaj korzystają z ofert dla całych rodzin i od dzieciństwa przyzwyczajają swoich potomków do danego operatora telefonicznego, co niesie za sobą wiele korzyści dla sieci – przede wszystkim wizerunkowych. Faktem jest bowiem, że z siecią komórkową jest tak, jak z wieloma innymi, „przekazywanymi” z pokolenia na pokolenie produktami – jeśli za młodu ktoś się na niej wychowa, potem ciężko przekonać go do zmiany. No, chyba, że mamy do czynienia z millenialsami, którzy bardzo chętnie porównują oferty i zawsze idą tam, gdzie jest im lepiej.

Tańsze telefony

Kupowanie telefonów na Allegro czy eBayu odchodzi w przeszłość – jak wspomniano wcześniej, najnowsze modele są dostępne w sieciach telefonicznych i przy okazji zakupu abonamentu można zapłacić za nie bardzo atrakcyjną cenę w porównaniu do sklepowych standardów. Kiedyś były to słabsze modele, obecnie sieci konkurujące o klienta prześcigają się w dołączaniu do abonamentów flagowców znanych marek – Samsung, Huawei czy zdobywający coraz większą rzeszę fanów dla Wisłą Xiaomi. Przykładowy spis urządzeń, które można nabyć w ramach oferty abonamentu z telefonem w Orange (wraz z konkretną wyceną) znajduje się tutaj: http://www.orange.pl/klienci_ind/telefony. Już na pierwszy rzut oka widać, że sieci komórkowe mają czym kusić. I dobrze, w końcu nadmiar konkurencji jeszcze nigdy nie wyszedł konsumentom na złe.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo