Wielkopolanka wygrała po raz piąty w tej rundzie. Zaaplikowała MAS-ROL-owi, aż pięć goli.
Z pozoru nie ma się do czego przyczepić. Jednak trener Dariusz Kaczmarek mimo kolejnego kompletu punktów miał do swoich podopiecznych pretensje. – Najważniejsze, że wynik jest korzystny, ale gra niestety pozostawiała wiele do życzenia - informuje szkoleniowiec, by podkreślić natychmiast: - Najgorszy jest jednak fakt, jak fatalnie momentami zachowywaliśmy się na boisku - mówi wyraźnie zdegustowany. Tym razem opiekun Wielkopolanki od pierwszych minut instruował piłkarzy zza linii bocznej. Kiedy jednak w drugiej połowie pojawił się na murawie niemal natychmiastowo wpisał się na listę strzelców. Później dołożył kolejne trafienie. Wyborna forma strzelecka grającego trenera ma niebagatelny wpływ na wyniki osiągane wiosną przez Wielkopolankę. Po zwycięstwie nad MAS-ROL-em zespół z Szelejewa wskoczył na szóste miejsce.
Wielkopolanka Szelejewo – MAS-ROL Spławie 5:0 (1:0)
1:0 Hildebrandt (29’)
2:0 Kaczmarek (59’)
3:0 Bruder k. (65’)
4:0 Kaczmarek (75’)
5:0 J. Stanisławski k. (90’)
Wielkopolanka Szelejewo: Smektała – Wyrzykiewicz, Bruder, Pietrzyk (46’ M. Stanisławski), Staniewski, Nawrocik, Swęda (75’ Nawrot), Banaszak, Robak (55’ Kaczmarek), Hildebrandt, J. Stanisławski