W drugiej kolejce trzeciej grupy piątej ligi Pinsel-Peter Krobianka Krobia podejmowała Orlę Jutrosin, która w bieżących rozgrywkach występuje w roli beniaminka. Zespół Tomasza Skrzypczaka na inaugurację zremisował z LKS Jankowy 1968 1:1. Takim samym wynikiem zakończył się mecz Pinsel-Peter Krobianki z rezerwami KKS-u Kalisz.
Orla Jutrosin prowadziła w Krobi po pierwszej połowie
Goście piątkowego spotkania od pierwszego gwizdka nastawili się na szybkie ataki. Drużyna Wojciecha Bzdęgi miała problemy z powstrzymywaniem kontr przeciwnika i kilka takich akcji zakończyło się strzałami. Największą gwiazdą Orli Jutrosin jest bez wątpienia Jakub Smektała, który w przeszłości strzelał bramki w polskiej ekstraklasie. Kilka razy w piątkowym meczu pokazał ciekawe zagrania, ale w 16. minucie się nie popisał. Ofensywny zawodnik Orli przejął piłkę kilka metrów przed bramką Krobianki, ale zamiast strzału kibice zobaczyli „podanie do bramkarza”.
Goście objęli prowadzenie w 19. minucie. Debiutujący w bramce Pinsel-Peter Krobianki Krobia Bartosz Żalik popełnił błąd i skorzystał z niego Mateusz Świątek, umieszczając piłkę w siatce.
Skuteczna pogoń piłkarzy Krobianki Krobia
Nowy bramkarz Krobianki Krobia zrehabilitował się w 56. minucie, wygrywając pojedynek sam na sam z napastnikiem Orli Jutrosin. Chwilę wcześniej Bartoszowi Żalikowi dopisało szczęście, bo po strzale Jakuba Smektały z rzutu wolnego piłka odbiła się od poprzeczki. Goście byli groźni, ale z każdą upływającą minutą rósł napór gospodarzy, którzy za wszelką cenę chcieli doprowadzić przynajmniej do remisu.
Pierwszy sygnał do ataku w 60. minucie dał Michał Płocharczyk. Piłka po strzale pomocnika Krobianki trafiła w słupek. Chwilę później uderzał na bramkę rywala Wojciech Bzdęga. Grający trener Krobianki został zablokowany, a dobitkę Bartosza Parisa golkiper gości sparował w boczny sektor boiska.
Do remisu gospodarze doprowadzili w 69. minucie. Debiutanckiego gola w oficjalnym meczu dla Krobianki zdobył Mikołaj Jędraszczyk. W 81. minucie kibice Krobianki Krobia bili brawa po raz kolejny. Po bardzo dobrym przerzucie do Bartosza Parisa i indywidualnej akcji tego młodego zawodnika, piłkę pod poprzeczką bramki Orli umieścił Michał Płocharczyk.
Trzy minuty później powody do radości mieli kibice gości, którzy w dużej grupie stawili się w Krobi. Precyzyjnym strzałem w długi róg, Bartosza Żalika pokonał Igor Górniak.
- Spodziewaliśmy się trudnego spotkania, znając mocne strony zespołu z Jutrosina. Grając u siebie, zależało nam oczywiście na tym, żeby zgarnąć pełną pulę. Pierwsza połowa nie do końca układała się po naszej myśli. Budując ataki po stratach piłki, nadziewaliśmy się na groźne kontry. Straciliśmy gola po błędzie przy stałym fragmencie gry. Nie wykorzystaliśmy również sytuacji, które sami sobie stworzyliśmy. W przerwie musieliśmy skorygować kilka rzeczy w naszej grze. Druga połowa wyglądała już znacznie lepiej, choć rywal również miał swoje groźne sytuacje. Ruszyliśmy do ataku, dążyliśmy do wyrównania, a po tym, jak udało się je osiągnąć, chcieliśmy strzelić kolejne gole. Praca całego zespołu się opłaciła. Z minuty na minutę byliśmy coraz groźniejsi pod bramką przeciwnika i wyszliśmy na prowadzenie. Niestety, kilka minut po naszej bramce nie zdołaliśmy przerwać kontry rywala i Orla doprowadziła do wyrównania po strzale z dystansu. Przed nami trudne spotkania. Musimy dalej ciężko pracować i wyciągnąć wnioski z tego meczu - podsumował trener Pinsel-Peter Krobianki Krobia Wojciech Bzdęga.
Po dwóch kolejkach Pinsel-Peter Krobianka Krobia ma dwa punkty.
Pinsel-Peter Krobianka Krobia – Orla Jutrosin 2:2 (0:1)
0:1 – Mateusz Świątek (19’)
1:1 – Mikołaj Jędraszczyk (69’)
2:1 – Michał Płocharczyk (81’)
2:2 – Igor Górniak (84’)
Pinsel-Peter Krobianka: Żalik – Mucha (53’ Bzdęga), Kamieniarz, Piotrowski, Paterczyk (81’ Skrzypczak), Szpurka, Płocharczyk, Paris, Górkowski (36’ Joachim Knapp), Bałuniak (65’ Sprutta), Jędraszczyk (72’ Dubaniewicz)
Komentarze (0)