Kania Gostyń piłkarską wiosnę rozpoczęła w sobotę w Śremie. Drużyna Grzegorza Wosiaka zagrała z miejscową Wartą w 1/16 Finału Pucharu Polski na szczeblu WZPN. Mecz został rozegrany na bocznym boisku ze sztuczną nawierzchnią.
Warta Śrem dwa razy obejmowała prowadzenie w meczu z Kanią Gostyń
Sobotnie spotkanie nie układało się dobrze dla drużyny z Gostynia. Miejscowa Warta dwa razy obejmowała prowadzenie. W pierwszej połowie miejscowi byli groźniejsi w swoich poczynaniach ofensywnych i w 27. minucie zasłużenie objęli prowadzenie. Goście zbyt wiele okazji do zdobycia gola nie mieli, ale w końcówce pierwszej połowy zdołali doprowadzić do remisu. Gospodarze nie zdołali wyjaśnić sytuacji po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i Jędrzej Wosiak z kilkunastu metrów zdobył bramkę.
Drugą część spotkania piłkarze Grzegorza Wosiaka zaczęli z większym animuszem. Już w pierwszych dziesięciu minutach zdziałali więcej, niże przez całą pierwszą połowę. Niestety, w 63. minucie goście popełnili błąd. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkarze Warty wyszli z błyskawiczną kontrą i znów bliżsi awansu byli miejscowi.
Zawodnicy Kani Gostyń pokazali charakter w meczu pucharowym
Na gola drużyna z Gostynia odpowiedziała w 80. minucie. W polu karnym faulowany był Damian Krzyżostaniak. „Jedenastkę” na bramkę zamienił Błażej Danielczak. W 89. minucie goście zdobyli gola na wagę awansu do kolejnej rundy rozgrywek pucharowych. Po dośrodkowaniu Błażeja Danielczaka z rzutu wolnego w polu karnym Warty najlepiej znalazł się Bartosz Michalak i umieścił piłkę w siatce.
Nie układała nam się gra w pierwszej połowie. Nie potrafiliśmy przez dłuższy czas utrzymać się przy piłce, która ciągle wracała pod naszą bramkę. W efekcie gospodarze stworzyli sobie kilka sytuacji, z których jedną zamienili na gola. Szczęśliwie dla nas na przerwę schodziliśmy jednak z remisem. Druga część była już dużo lepsza w naszym wykonaniu. Jednak to znowu gospodarze cieszyli się z prowadzenia. Chłopacy nie odpuścili i cały czas próbowaliśmy wyrównać stan meczu. Drużyna pokazała charakter i otrzymała nagrodę w postaci wygranej. Cieszymy się z zwycięstwa, bo to one budują zespół i jego morale – podsumował Grzegorz Wosiak trener Kani Gostyń.
Rywalem w walce o ćwierćfinał Pucharu Polski na szczeblu WZPN będzie Orzeł Kawęczyn, który w serii rzutów karnych pokonał Orlę Jutrosin.
Warta Śrem – Kania Gostyń 2 : 3 (1 : 1)
1 : 0 – (27')
1 : 1 – Jędrzej Wosiak (43')
2 : 1 – (63')
2 : 2 – Błażej Danielczak – z rzutu karnego (80')
2 : 3 – Bartosz Michalak (89')
Kania: Przybylski – Dymarski, Krzyżostaniak, Michalak, Tomaszewski (75' Snuszka), Kręgielczak (90' Stróżyński), Danielczak, Jankowiak (62' Przybyszewski), Jernaś (62' Klabiński), Wosiak (85' Matyja), Harendarz (75' Zapłacki)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.