reklama

Piłkarze Dąbroczanki Pępowo „wpadli w pułapkę” w meczu z Piastem Czekanów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportPiast Czekanów przerwał serię trzech wygranych Dąbroczanki Pępowo. W sobotnim meczu drużyna Tomasza Leciejewskiego mogła nawet przegrać. Punkt w ostatniej minucie podstawowego czasu zapewnił Mateusz Łyszczak.
reklama

W 19. kolejce Dąbroczanka Pępowo podejmowała Piasta Czekanów. Drużyna Tomasza Leciejewskiego początek rundy rewanżowej ma idealny. Trzy pierwsze mecze wygrała. Do Pępowa przyjechał Piast Czekanów, który plasuje się dopiero na czternastym miejscu w tabeli trzeciej grupy piątej ligi. Nie jeden kibic Dąbroczanki mógł zatem pomyśleć, że czwarta wygrana z rzędu musi być. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że piłkarze Dąbroczanki Pępowo przed własną publicznością najlepiej nie spisują się, natomiast Piast Czekanów wszystkie ze swoich czternastu punktów zdobył na boiskach rywali.

Dąbroczanka Pępowo dwa razy musiała gonić w meczu z Piastem Czekanów

Mecz nie układał się dobrze dla jedenastki Tomasza Leciejewskiego. W 7. minucie goście objęli prowadzenie po strzale Tomasza Graczyka. Gospodarze dość szybko doprowadzili do remisu. W 14. minucie na listę strzelców wpisał się Nikodem Malcherek. W 59. minucie po raz drugi w sobotnim meczu goście wyszli na prowadzenie. Tym razem Tomasza Dembskiego pokonał Michał Nowacki.

reklama

Mateusz Łyszczak uratował punkt Dąbroczance Pępowo

Gospodarzom nie przychodziło łatwo kreowanie sytuacji bramkowych. Miejscowi mieli kilka stałych fragmentów gry, jednak dośrodkowania w pole karne Piast nie były najlepszej jakości. Do remisu mógł doprowadzić Bartosz Kowalewski, jednak przegrał pojedynek z golkiperem gości. Dopiero w 90. minucie strzałem z piętnastu metrów punkt gospodarzom zapewnił Mateusz Łyszczak.

- Uczulałem chłopaków, że ten mecz to będzie pułapka, z uwagi na rozluźnienie i liczenie kolejnych punktów. My trzy punkty doliczyliśmy sobie już przed meczem. Spodziewałem się, że Czekanów się postawi. Wiedziałem, jak grają. Stoperzy posyłają długie piłki na napastników i tak strzelili jedną bramkę. Ten remis w końcowym rezultacie jest dla nas korzystny. Seria bez porażki trwa. Patrząc na sytuacje, mogliśmy już wcześniej doprowadzić do remisu. Okazję miał Kowalewski. Zwracałem uwagę chłopakom, że po naszych zagraniach, piłki spadają na dwudziesty metr przed bramką Piasta i to trzeba wykorzystać. To zrobił Mateusz Łyszczak. Gratuluje mu, bo w poprzednim meczu, już w jedenastej minucie, niesłusznie dostał czerwoną kartkę – podsumował Tomasz Leciejewski - trener Dąbroczanki Pępowo.

reklama

Po sobotnich meczach Dąbroczanka Pępowo z 29 punktami zajmuje siódme miejsce w tabeli trzeciej grupy piątej ligi.

Dąbroczanka Pępowo - Piast Czekanów 2 : 2 (1 : 1)

0 : 1 – Tomasz Graczyk (7')

1 : 1 - Nikodem Malcherek (14')

1 : 2 - Michał Nowacki (59')

2 : 2 - Mateusz Łyszczak (90')

Dąbroczanka: Dembski - Snela, Cubal (90' Grzymisławski), Pospiech, M. Kozłowski (65' T. Malcherek), N. Malcherek, Dzierżawczyk (65' Szymczak), Łyszczak, Dorsz (52 Gościański), Konieczny (80' Naskręt), Kowalewski (70 Ratajczak)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo