W szóstej kolejce Dąbroczanka Pępowo zagrała na własnym boisku z Jarotą Jarocin. Niedzielny rywal to obok Korony Piaski i Orła Kawęczyn jeden z faworytów do wygrania rywalizacji w trzeciej grupie piątej ligi. Drużyna Tomasza Leciejewskiego z Koroną Piaski miała już okazję zagrać. Dąbroczanka przegrała ten pojedynek 1 : 3.
Piłkarze Dąbroczanki Pępowo nie byli w stanie odpowiedzieć Jarocie Jarocin
Jarota Jarocin był faworytem spotkania i zgodnie z oczekiwaniami wygrał niedzielny pojedynek. Pierwsza połowa spotkania nie zapowiadała jednak tak okazałej wygranej przyjezdnych. Jarota prowadził 2 : 0. W drugiej połowie zespół Pawła Krysia pokazał, dlaczego zajmuje miejsce w czołówce. Mecz zakończył się wygraną gości 7 : 0.
- To był dla nas bardzo trudny mecz, w którym rywal zdecydowanie przewyższył nas jakością. Wynik jest dla nas wstydliwy i nie ma sensu go usprawiedliwiać. Na początku spotkania mieliśmy swój moment i przez chwilę potrafiliśmy nawiązać walkę, jednak z każdą kolejną minutą przeciwnik przejmował kontrolę. Po przerwie byliśmy już praktycznie bezradni. Rywal narzucił swoje tempo, wykorzystał nasze błędy i całkowicie przejął inicjatywę. W drugiej połowie nie byliśmy w stanie odpowiedzieć ani piłkarsko, ani mentalnie – podsumował trener Dąbroczanki Pępowo Tomasz Leciejewski.
Po szóstej kolejce Dąbroczanka Pępowo zajmuje dopiero czternaste miejsce. Na koncie drużyny Tomasza Leciejewskiego są cztery punkty.
Dąbroczanka Pępowo – Jarota Jarocin 0 : 7 (0 : 2)
0 : 1 - Juan Camilo Agudelo Posada (11’)
0 : 2 – Sebastian Kamiński (33’)
0 : 3 – Nikodem Roguszczak (51’)
0 : 4 – Dawid Guźniczak (61’)
0 : 5 – Miłosz Kowalski (68’)
0 : 6 – Igor Ignaszak (79’)
0 : 7 – Mateusz Langner (86’)
Dąbroczanka: Dembski - Kozłowski (60' Konieczny), Rejek, Pospiech, T. Malcherek, Gościański, Szymczak, Stęclik (60' Łyszczak), Olikiewicz, N. Malcherek, Ratajczak
Komentarze (0)