W Wielką Sobotę Kania Gostyń podejmowała Nielbę Wągrowiec. Rywal drużyny Grzegorza Wosiaka po trzech wiosennych przegranych znajduje się w trudnej sytuacji. Natomiast Kania Gostyń trzy mecze wiosną zremisowała i plasuje się w środku tabeli, ale przewaga nad zespołami z dolnej części nie jest zbyt duża, więc w sobotę potrzebne było zwycięstwo.
W meczu z Nielbą Wągrowiec trener Wosiak nie mógł skorzystać z usług Krzysztofa Dymarskiego, który pauzował za kartki. Na ławce mecz zaczęli Robert Kręgielczak i Jędrzej Wosiak. Ta decyzja była podyktowana problemami zdrowotnymi.
Kania Gostyń pierwsza trafiła w meczu z Nielbą Wagrowiec
Na pierwszego gola w sobotnim meczu kibice czekali do 34. minuty. Gospodarze wykorzystali jedną z pierwszych okazji do zdobycia bramki. Golkipera Nielby pokonał Mateusz Klabiński. Goście doprowadzili do remisu w 50. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Damian Śmigielski zmusił do kapitulacji Kacpra Przybylskiego. Gospodarze bardzo szybko odpowiedzieli po stałym fragmencie gry. Z bliskiej odległości gola zdobył Jakub Harendarz. Dwie minuty później napastnik Kani mógł wpisać się na listę strzelców po raz drugi, ale tym razem bramkarz Nielby był na posterunku.
Trzy gole w ostatnim kwadransie gry meczu Kani Gostyń z Nielbą Wągrowiec
W 82. minucie wydawało się, że to koniec emocji w sobotnim meczu. Gola zdobył Jędrzej Wosiak. Goście mają jednak w swoim składzie Rafała Leśniewskiego, który pomimo upływających lat, dalej jest skuteczny na czwartoligowych boiskach. W 87. minucie trafił do bramki Kani. Na moment zrobiło się nerwowo w szeregach gospodarzy. Sytuację w doliczonym czasie gry uspokoił Błażej Danielczak, który po zagraniu Sebastiana Matyi ustalił wynik sobotniego spotkania.
- Wszystkie mecze są ważne, ale te z sąsiadami z tabeli są podwójnie istotne. Nielba wywożąc trzy punkty zbliżyłaby się do nas. Bylibyśmy bliżej dolnej części tabeli. Nie możemy wejść w rytm na tej trawie. Nie wszystkie zespoły mają z tym problem. Nasze akcje nie są płynne. Brakuje nam pewności siebie w poczynaniach boiskowych. Dzisiaj może zagraliśmy lepiej niż z Gołuchowem, ale rywal nie był tak agresywny. Szkoda, że nie potrafimy być bardziej wyrachowani. Przy 3 : 1 daliśmy się w niepotrzebną wymianę ciosów. Nielba strzeliła na 3 : 2. Na szczęście zdobyliśmy kolejnego gola i trochę się uspokoiło – podsumował trener Kani Gostyń Grzegorz Wosiak.
Damian Krzyżostaniak MVP meczu z Nielbą Wągrowiec
W meczu z LKS Gołuchów zapoczątkowana została nowa tradycja domowych spotkań Kani Gostyń. Po każdym spotkaniu rozgrywanym przed publicznością w Gostyniu jest wybierany najlepszy gracz. Pierwsze wyróżnienie otrzymał Robert Kręgielczak. Po meczu z Nielbą Wągrowiec nagrodę dla najlepszego zawodnika z rąk Dariusza i Rafała Piotrowskich odebrał obrońca Damian Krzyżostaniak.
Kania Gostyń – Nielba Wągrowiec 4 : 2
1 : 0 – Mateusz Klabiński (34’)
1 : 1 – Damian Śmigielski (50’)
2 : 1 – Jakub Harendarz (55’)
3 : 1 – Jędrzej Wosiak (82’)
3 : 2 – Rafał Leśniewski (87’)
4 : 2 – Błażej Danielczak (89’)
Kania: Przybylski – Golniewicz, Krzyżostaniak, Michalak, Tomaszewski, Stróżyński (63’ Kręgielczak), Danielczak (90+3’ Sikora), Klabiński (73' Wosiak), Zapłacki (73' Przybyszewski), Jankowiak (83’ Matyja), Harendarz (78’ Snuszka)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.