reklama

Korona Piaski uratowała się w doliczonym czasie gry

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Korona Piaski uratowała się w doliczonym czasie gry - Zdjęcie główne
Autor: archiwum Życie Gostynia

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportEmocjonującą końcówkę spotkania zafundowali kibicom piłkarze Zawiszy Łęka Opatowska i Korony Piaski. Gospodarze doprowadzili do remisu tuż przed 90. minutą. Piłkarze Dawida Cubala walczyli jednak do końca.
reklama

W sobotę (17.10.2026) Korona Piaski zagrała na wyjeździe z Zawiszą Łęka Opatowska. Gospodarze meczu 11. kolejki mieli bardzo słaby początek sezonu, ale ostatnio poprawili wyniki i z czterech spotkań wygrali trzy.

Emocjonująca końcówka meczu w Łęce Opatowskiej

Drużyna Dawida Cubala pojechała do Łęki Opatowskiej po trzy punkty. Goście byli faworytem spotkania i po pierwszej połowie prowadzili 1:0. Gola zdobył Dawid Jędryczka. W końcówce spotkania Zawisza doprowadził do remisu. Gol padł po strzale z rzutu karnego. Choć do zakończenia spotkania pozostało niewiele czasu, wicelider trzeciej grupy piątej ligi zdołał wywalczyć komplet punktów. W drugiej minucie doliczonego czasu gry dziewiątą wygraną Koronie Piaski zapewnił Hubert Szymczak.

reklama

- Spodziewałem się, że może nas czekać ciekawy mecz, bo po kontuzji do Zawiszy wrócił Gawlik. To jest motor napędowy drużyny z Łęki Opatowskiej. Gospodarze zagrażali nam głównie ze stałych fragmentów gry. Gawlik bardzo dobrze bił piłki ze stałych fragmentów gry, ale grający dobrze na przedpolu Dorynek radził sobie z dośrodkowaniami. Mieliśmy swoje momenty, rywal zresztą też. Było kilka sytuacji, ale ich nie wykorzystaliśmy. Szukaliśmy gola strzałami z dystansu. W końcówce zawodnik gospodarzy nadział się na nogę Zapłackiego i był rzut karny. Miałem chwilę zwątpienia, ale wiem, że mam zespół z charakterem. Nie zwiesiliśmy głów po stracie gola, tylko ruszyliśmy do ataku. Hubert Szymczak oddał niesygnalizowany strzał zza pola karnego i dał nam zwycięstwo – powiedział po meczu trener Korony Piaski

reklama

Ciekawa sytuacja w trzeciej grupie piątej ligi

W 11. kolejce o mistrzostwo trzeciej grupy piątej ligi doszło co ciekawego pojedynku na szczycie. Orzeł Kawęczyn podejmował Jarotę Jarocin. Po raz pierwszy w sezonie drużyna z Kawęczyna straciła punkty. Jarota wygrał wysoko 3 : 0. Takie rozstrzygnięcie sprawiło, że Korona Piaski traci do lidera już tylko dwa punkty. Trzeci jest Jarota. Dystansu do czołówki nie traci też Centra Ostrów Wielkopolski.

Zawisza Łęka Opatowska – Korona Piaski 1 : 2 (0 : 1)

0 : 1 – Dawid Jędryczka (24’)
1 : 1 – z rzutu karnego (88’)
1 : 2 – Hubert Szymczak (90+2')

Korona: Dorynek – Skrzypczak, Jurkiewicz, Skowron, K. Jankowiak, Dunaj, Rerak (Szymczak), Fengler (Jarczewski), Budzyń (Słomczyński), Jumaboev (Zapłacki), Jędryczka (Ćwikliński)

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo