reklama

Korona Piaski bez punktów w Śremie

Opublikowano:
Autor:

Korona Piaski bez punktów w Śremie - Zdjęcie główne
Autor: Marcin Skorupski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportW kratkę jak na razie spisują się w rundzie wiosennej piłkarze Korony Piaski. Po wysokim zwycięstwie z Wartą Międzychód nie udało się zdobyć punktów w Śremie.
reklama

Bez pauzującego za kartki Marcina Jurkiewicza udała się Korona Piaski na mecz z Wartą Śrem. Miejsce defensora w podstawowym składzie zajął Oskar Kordus.

Dobry początek Korony Piaski w Śremie

Dla piłkarzy Warty mecz z Koroną Piaski był pierwszym rozgrywanym przed własną publicznością w rundzie wiosennej. Piłkarskie święto w Śremie próbowali zepsuć zawodnicy Piotra Garbarka. W 16. minucie gola dla Korony zdobył Oskar Fogt. Goście byli bliscy utrzymania skromnego prowadzenia do końca pierwszej połowy. W 42. minucie Maksym Radchenko doprowadził do remisu.

- To był łańcuszek błędów. Poszliśmy za wysoko, nie byliśmy zorganizowani – powiedział o sytuacji, w której Korona Piaski straciła gola Piotr Garbarek

reklama

Druga bramka okazała się kluczowa dla losów spotkania

Po stracie gola piłkarze Piotra Garbarka próbowali odzyskać prowadzenie.

- Dobrze weszliśmy w drugą połowę. Posiadaliśmy optyczną przewagę. Może nie przekładało się to sytuacje bramkowe, ale wyglądało to dobrze. Straciliśmy jednak gola z niczego. Takie błędy na poziomie czwartej ligi nie mają prawa się powtarzać – powiedział trener Korony.

W 64. minucie goście wykonywali stały fragment gry. Golkiper Warty złapał piłkę i szybko długim wykopem wprowadził ją do gry. Zawodnicy Korony, którzy mieli zabezpieczać bramkę, nie zdołali przejąć futbolówki i Filip Łasocha zdobył gola na 2 : 1.

- Uważam, że był to kluczowy moment tego spotkania. Popełniliśmy bardzo duży błąd. Warta ma doświadczonych zawodników i to wykorzystała. Po tej bramce trudno było nam cokolwiek dalej zrobić – relacjonuje trener Korony Piaski.

reklama

Trzeci gol padł z rzutu karnego. Tak jak przy drugiej bramce nie popisali się zawodnicy Korony Piaski, to w tej sytuacji zdaniem trenera Piotra Garbarka pomylił się sędzia, odgwizdując rzut karny.

- Sędzia dorzucił dzisiaj swoje pięć groszy. Bramka z rzutu karnego zamknęła mecz. Wiadomo, że przy jednobramkowej przewadze wynik jest sprawą otwartą. Jesteśmy ludźmi. Każdy popełnia błędy. Może ja też je dzisiaj popełniłem, zarządzając meczem tak, a nie inaczej. Może przy 1 : 1 trzeba było się cofnąć. W sytuacji, której sędzia odgwizdał rzut karny, nawet największy laik podjąłby inną decyzję – ocenił trener Korony Piaski.

Korona Piaski przegrała 1 : 3 z Wartą Śrem i nadal zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.

- Nie będę zdradzał naszych założeń, ale mogę powiedzieć, że zrealizowaliśmy je w dziewięćdziesięciu procentach. Na porażkę nie zasługiwaliśmy w tym meczu – podsumował Piotr Garbarek.

reklama

W kolejnym tygodniu Korona Piaski zagra dwa mecze przed własną publicznością. W ramach drugiej rundy Pucharu Polski WZPN do Piasków przyjadą rezerwy Lecha Poznań. Mecz w środę o godz. 16.00. W niedzielę natomiast o godz. 15.00 rozpocznie się mecz ligowy z Zefką Kobyla Góra.

Warta Śrem – Korona Piaski 3 : 1

0 : 1 – Oskar Fogt (16’)

1 : 1 – Maksym Radchenko (42’)

2 : 1 – Filip Łasocha (64’)

3 : 1 – Adrian Chopcia - z rzutu karnego (72’)

Korona: Mazurek – Skrzypczak, Nazarov, Kordus, Koszek (65’ Draszczyk), Kowal, Djon (75’ Mikołajczak), Fogt, Budzyń (65’ Rerak), Shimizu, Jędryczka

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo