reklama

Kolejne potknięcie Korony Piaski

Opublikowano:
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportZnacząco pogorszyły się w minionym tygodniu nastroje wśród kibiców Korony Piaski. W środę drużyna Dawida Cubala nie zdołała awansować do finału Pucharu Polski strefy leszczyńskiej, a trzy dni później nie obroniła 'twierdzy Piaski". Korona po raz pierwszy w sezonie straciła punkty przed własną publicznością.
reklama

Po pucharowej porażce zawodników Korony Piaski czekał trudny pojedynek ligowy. Do Piasków przyjechał LKS Jankowy, który plasuje się w górnej części tabeli trzeciej grupy piątej ligi. Z 20 punktów goście sobotniego spotkania większą część zdobyli na boiskach rywali.

Pierwsza połowa potwierdziła przedmeczowe przewidywanie. Gospodarze mieli problem wypracowaniem sobie sytuacji strzeleckich. Gdy już udało się znaleźć miejsce na strzał, były one słabe i nie mogły stanowić większego zagrożenia. Na bramkę rywali strzelał Igor Ćwikliński. Minimalnie spudłował też Marcin Jurkiewicz. Przyjezdni nie byli statystami w tym spotkaniu i też kilka razy zaatakowali bramkę Jędrzeja Dorynka. W jednym przypadku piłka nawet odbiła się od słupka bramki Korony.

reklama

Na początku drugiej połowy goście wyszli na prowadzenie. Strzałem z głowy bramkarza Korony pokonał Rafael Bedoya. Trochę minut upłynęło, zanim pod bramką przyjezdnych zaczęły się pojawiać sytuacje bramkowe. W 69. minucie miejscowi wymienili kilka podać i przed szansą zdobycia gola stanął Patryk Słomczyński. Napastnik Korony spudłował. Gospodarze próbowali odwrócić losy sobotniego spotkania do ostatniej minuty. Blisko zdobycia gola był Patrick Djon, ale jego strzał z głowy fantastyczną paradą obronił golkiper gości. Pomocnik Korony miał jeszcze jedną szansę na doprowadzenie do remisu. Po akcji Oskara Jarczewskiego Patrick Djon posłał piłkę nad bramkę przyjezdnych.

Korona Piaski kończyła mecz w dziesiątkę. W 90. minucie drugą żółtą kartką ukarany został Marcin Jurkiewicz

reklama

- Nasz sobotni rywal to solidna ekipa, która gra ze sobą już kilka lat. Uważam, że w ofensywie to jeden z lepszych zespołów w lidze. Chcieliśmy podejść wysoko, złapać ich. Robiliśmy to jednak ślamazarnie. Jankowy ma słabsze boki i dlatego próbowaliśmy prostopadłych piłek. Kilka razy się udało, ale bramkarz gości dobrze bronił. W drugiej połowie sytuacje zaczęły pojawiać się od siedemdziesiątej minuty. Mieliśmy dwa sam na sam. Były uderzenia z główki. Nie chcę mówić, że mamy kryzys, ale na pewno morale spadło. Mamy świadomość, że zawaliliśmy i chcemy odrobić straty w derbach. Musimy wygrywać kolejne mecze, żeby nie zaprzepaścić pracy, którą wykonaliśmy wcześniej. Wiemy, jaki mamy problem. Po dwunastej kolejce jesteśmy ósmym zespołem w klasyfikacji zdobytych goli. Musimy to poprawić, to jest klucz. Martwiłbym się bardziej, gdybyśmy nie dochodzili do sytuacji. My je mamy, ale nie potrafimy ich wykorzystać – podsumował trener Korony Piaski Dawid Cubal.

reklama

 

Korona Piaski – LKS Jankowy 0 : 1 (0 : 0)
0 : 1 - (49’)
Korona: Dorynek – Skrzypczak, Jurkiewicz, Skowron, K. Jankowiak (79’ Pućka), Dunaj, Szymczak, Fengler (84’ Jarczewski), Budzyń (60’ Rerak), Ćwikliński (57’ Zapłacki), Słomczyński (72’ Djon)

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo