reklama

Kibice Dąbroczanki czekają na „domowe” punkty

Opublikowano:
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportCzwarte spotkanie przed własną publicznością w rundzie wiosennej rozegrała Dąbroczanka Pępowo. Niestety po raz kolejny kibice upuszczali stadion przy ulicy Sportowej zawiedzeni. Zespół Tomasza Leciejewskiego przegrał.
reklama

Przed tygodniem piłkarze Dąbroczanki Pępowo zremisowali z Wisłą Borek Wielkopolski. Po serii pięciu porażek z rzędu drużyna Tomasza Leciewskiego wreszcie zapunktowała.

W sobotę zawodnicy z klubu z Pępowa mieli do przerwania serię spotkań bez punktów przed własną publicznością. W trzech wcześniejszych wiosennych meczach na własnym boisku Dąbroczanka przegrywała.

Spotkanie z rezerwami KKS-u Kalisz nie potoczyło się po myśli miejscowych. Goście już w siódmej minucie objęli prowadzenie. Piłkarze Tomasza Leciejewskiego w pierwszej połowie mieli swoje dobre momenty, ale też nie ustrzegli się błędów. Przyjezdni mieli jeszcze przynajmniej dwie okazje do zdobycia gola. Zawodnicy Dąbroczanki ogryzali się i też mogli zdobyć gole. Najlepszą okazję w 35. minucie miał Mateusz Wachowiak. Napastnik Dąbroczanki został sfaulowany w polu karnym KKS-u i sędzia wskazał na punkt oddalony od bramki o 11 metrów. Po tym jak przed tygodniem jedenastki nie wykorzystał Fryderyk Kokot, tym razem sam poszkodowany postanowił „wymierzyć sprawiedliwość”. Bramkarz KKS-u wyczuł intencje strzelającego i obronił uderzenie.

reklama

W drugiej części meczu gospodarze dążyli do zdobycia bramki wyrównującej stan rywalizacji, ale mnie udało się. Tuż przed końcem pojedynku goście zdobyli drugiego gola, tym razem z rzutu karnego.

- Szybko straciliśmy bramkę i w dalszej części meczu próbowaliśmy ja odrobić. W pierwszej połowie zagraliśmy nieco innym ustawieniem niż zawsze, bo aż trzema napastnikami. Chcieliśmy, aby w polu karnym przebywało więcej zawodników i przez to stworzyliśmy wiele sytuacji strzeleckich z różnych sektorów boiska. Nie wykorzystaliśmy rzutu karnego, a w drugiej połowie to rywal otrzymał karnego i podwyższył wynik – podsumował trener Dąbroczanki Pępowo Tomasz Leciejewski.

Dąbroczanka Pępowo - KKS II Kalisz 0 : 2 (0 : 1)
0 : 1 – (7’)
0 : 2 – z rzutu karnego (87’)
Dąbroczanka: Rolnik – M. Kozłowski (70’ T. Malcherek), Biernat (46’ Snela), Pospiech, Mac. Wachowiak, Kokot (90’ Mierzwicki), Dorsz (74’ Gościański), Szymczak, Smektała (80’ J. Gendera), Norkiewicz (70’ Ratajczak), Mat. Wachowiak

reklama

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo