Reklama

Kania Gostyń straciła punkty z Wartą Śrem na inaugurację sezonu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Sport Podziałem punktów zakończyło się sobotnie spotkanie Kani Gostyń z Wartą Śrem. Takie rozstrzygnięcie na pewno nie satysfakcjonuje gospodarzy, którzy mieli więcej sytuacji bramkowych. Gola na wagę jednego punktu zdobył Radosław Wachowski. Trzeba przyznać, że bramka kapitana Kani Gostyń zachęciła kibiców, by przyjść na kolejne mecze biało-niebieskich.

W pierwszej kolejce sezonu 2022/2023 Kania Gostyń podejmowała na własnym boisku Wartę Śrem W składzie wyjciowym gospodarzy pojawiło się kilku młodzieżowców, którzy w poprzednim sezonie rywalizowali w lidze makroregionalnej. 

 - Przed meczem wypadli mi Jankowski i Mucha. Szansę dostali inni zawodnicy. Młodzież potrzebuje czasu, żeby okrzepnąć. Młodzi zawodnicy popełniają błędy i będą je popełniać. Muszą się przyzwyczaić do trochę innej gry seniorskiej. Nie grają z rówieśnikami. Rywalizują z zawodnikami bardziej doświadczonymi, którzy potrafią pewne braki nadrabiać czymś innym. Tego cwaniactwa niektórym naszym chłopakom jeszcze trochę brakuje. Czas powinien działać na korzyść naszej młodzieży – powiedział trener Kani Gostyń, Grzegorz Wosiak.

W 13. minucie gospodarze objęli prowadzenie.. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przyjezdni tylko na moment wyjaśnili sytuację wybijając piłkę przed pole karne. Do futbolówki podbiegł Radosław Wachowski, którzy strzałem pod poprzeczkę pokonał golkipera Warty. Goście bardzo szybko chcieli doprowadzić do remisu i to im się udało w 20. minucie. Po szybkiej kontrze bramkę na 1 : 1 zdobył Kamil Szymandera. Ostatnie słowo w pierwszej połowie mogło należeć do gospodarzy. W 44. minucie na czystą pozycję wyszedł Jędrzej Wosiak. Młody napastnik Kani przegrał pojedynek z bramkarzem Warty. Piłkę próbował jeszcze dobijać Mateusz Snuszka, ale trafił w słupek. Druga połowa zaczęła się od sytuacji gospodarzy. Na bramkę rywala strzelał Wojciech Kłakulak. W 55. minucie Jędrzej Wosiak minął bramkarza Warty, ale z kąta trafił tylko w boczną siatkę. Mecz był otwarty i sytuacji w jego drugiej części nie brakowało. Więcej okazji do zdobycia gola mieli miejscowi piłkarze. W 65. minucie akcję Kani strzałem zakończył Wojciech Goszczyński. W odpowiedzi piłka po uderzeniu zawodnika Warty minęła słupek bramki Kacpra Przybylskiego. W 81. minucie strzał Błażeja Danielczaka obronił bramkarz gości. W kolejnej akcji Jędrzej Wosiak nie znalazł sposobu na golkipera gości. Mecz zakończył się remisem. Sytuacji bramkowych więcej mieli gospodarze, stąd po meczu nie brak głosów, że miejscowa drużyna  straciła dwa punkty niż zyskała jeden. 

- Pierwsza kolejka tak naprawdę to niewiadoma. Każdy chce zacząć sezon dobrze. Mieliśmy sytuacje. Jednak czegoś pod bramką przeciwnika brakowało. Dokładnego podania, albo zimnej krwi. Mecz zakończył się remisem. Strzeliliśmy bramkę. Nie potrafiliśmy prowadzenia utrzymać. Mecz otwarty. Sytuacji było dużo – podsumował trener Kani Gostyń Grzegorz Wosiak.

Kania Gostyń – Warta Śrem 1 : 1 (1 : 1)
1 : 0 – Radosław Wachowski (13’)
1 : 1 – Kamil Szymandera (20’)
Kania: Przybylski – Wojciechowski, D. Krzyżostaniak, Jagodziński, Snuszka (65’ Dzikowski), Goszczyński (75’ Nowaczyk), Wachowski, Korytny, Danielczak (83’ Humerski), Kłakulak, Wosiak

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy