reklama

Kania Gostyń przegrała trzeci mecz z rzędu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportWłasne boisko nie jest atutem Kani Gostyń w tegorocznym sezonie. Zespół Grzegorza Wosiaka poniósł w sobotę trzecią porażkę przed własną publicznością. Przegrana z Pogonią Nowe Skalmierzyce była też trzecim spotkaniem z rzędu, w którym Kania nie zdobyła punktów.
reklama

Po dwóch z rzędu porażkach zespół Grzegorza Wosiaka czekało duże wyzwanie. Do Gostynia przyjechała Pogoń Nowe Skalmierzyce. Rywal z ósmej kolejki w poprzednim szonie występował w trzeciej lidze. Po spadku na czwartoligowych boiskach radzi sobie bardzo dobrze. Zespół Piotra Skokowskiego szczególnie mocny jest na wyjazdach.

Kania Gostyń dwa razy obejmowała prowadzenie

W sobotnim meczu można było się liczyć z tym, że to rywal będzie częściej w posiadaniu piłki i w pierwszych minutach akcje głównie toczyły się na połowie Kani Gostyń, ale to gospodarze w 15. minucie objęli prowadzenie. Strzałem z pola karnego pod poprzeczkę Mateusza Ludwikowskiego pokonał Jakub Harendarz. Radość z prowadzenia nie trwała jednak długo. Pięć minut później strzelec gola dla Kani sfaulował we własnym polu karnym przeciwnika. Strzelający z jedenastu metrów Patryk Banasiak wyczekał Norberta Mazurka i doprowadził do remisu. Kibice Kani Gostyń po raz drugi w meczu cieszyli się ze zdobycia gola w 28. minucie. Do akcji ofensywnej włączył się Krzysztof Dymarski i z "szesnastki" zaskoczył golkipera Pogoni. Goście odpowiedzieli jeszcze szybciej niż po pierwszym trafieniu. Uderzenie Patryka Banasiaka Norbert Mazurek zdołał odbić, ale z dobitką już sobie nie poradził.

reklama

Kontry zmorą Kani Gostyń

W ubiegłotygodniowym meczu z Kłosem Budzyń Kania Gostyń straciła cztery gole po szybkich akcjach rywala. W sobotę kontry rywala też dały znać o sobie. W 73. minucie po szybkim ataku prawą stroną boiska Patryk Banasiak po raz trzeci pokonał Norberta Mazurka. W 88. minucie doszło na polu karnym Pogoni do dużej kontrowersji. Piłka odbiła się od ręki zawodnika gości, ale sędzia był niewzruszony.

- Sytuacja była dla mnie klarowna. Sędzia podjął jednak taką, a nie inną decyzję i ciężko mi z tym polemizować. Akcja poszła dalej. Co widziałem, w tej sytuacji nie ma znaczenia – skomentował trener - Grzegorz Wosiak.

Po sobotniej serii spotkań Kania Gostyń zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli czwartej ligi.

reklama

- Brakuje nam konsekwencji. Za łatwo tracimy te gole. Jeśli traci się trzy gole, to ciężko wygrać mecz. Pracujemy cały czas nad tym, żeby nasza gra wyglądała lepiej. Są momenty, że wygląda to dobrze, ale w meczu zawsze przypląta się jakiś błąd, bardziej indywidualny niż formacyjny. Tracimy bramki i na razie nie ma progresu  – podsumował trener Kani Gostyń - Grzegorz Wosiak.

Kania Gostyń – Pogoń Nowe Skalmierzyce 2 : 3 (2 : 2 )
1 : 0 – Jakub Harendarz (15’)
1 : 1 – Patryk Banasiak – z rzutu karnego (20’)
2 : 1 – Krzysztof Dymarski (28’)
2 : 2 – Patryk Banasiak (30’)
2 : 3 – Patryk Banasiak (70’)
Kania: Mazurek – Dymarski, Krzyżostaniak (81’ Kręgielczak), Stróżyński, Kordus, Tomaszewski (67’ Borowiec), Michalak, Danielczak, Jankowiak (74’ Stańczak), Harendarz (84’ Pawlak), Wosiak

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo