reklama

Kania Gostyń musiała odrabiać straty w meczu z Huraganem Pobiedziska

Opublikowano:
Autor:

Kania Gostyń musiała odrabiać straty w meczu z Huraganem Pobiedziska - Zdjęcie główne
Autor: W. Kaczmarek

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportKolejny remis w rundzie wiosennej zanotowała Kania Gostyń. Przed tygodniem drużyna Grzegorza Wosiaka prowadziła z Polonią Leszno, ale nie utrzymała korzystnego wyniku. W meczu z Huraganem Pobiedziska zawodnicy z Gostynia wystąpili w roli zespołu odrabiającego straty.
reklama

W drugiej kolejce rundy wiosennej Kania Gostyń zagrała na wyjeździe z Huraganem Pobiedziska. W poprzednim roku rozgrywany mecz między tymi drużynami był emocjonujący. Padło w nim aż sześć goli. Huragan w pojedynku rundy jesiennej miał już dwie bramki przewagi, ale piłkarze Kani zdołali doprowadzić do remisu.

Huragan Pobiedziska znów miał dwie bramki przewagi w meczu z Kanią Gostyń

Początek sobotniego meczu Kani Gostyń z Huraganem Pobiedziska był spokojny. Drużyna Grzegorza Wosiaka po kwadransie gry doszła do sytuacji bramkowej. Po strzale Daniela Tomaszewskiego piłka zmierzała do bramki, ale zdołał wybić ją obrońca. Chwilę później gospodarze prowadzili. W pole karne wbiegł Miłosz Wódecki i strzałem w krótki róg pokonał Kacpra Przybylskiego. W 33. minucie gościom nie dopisało szczęście. Piłka odbiła się w szesnastce Kani od ręki Krzysztofa Dymarskiego i Patryk Pech pokonał Kacpra Przybylskiego z jedenastu metrów. Kania próbowała jeszcze w pierwszej połowie „złapać kontakt”, ale po indywidualnej akcji Jędrzeja Wosiaka piłka minęła światło bramki.

reklama

Pogoń Kani Gostyń w drugiej połowie

W drugiej części meczu piłkarze Kani Gostyń ruszyli do odrabiania strat. Zmniejszyć przewagę miejscowej drużyny próbowali Alan Jankowiak, Jędrzej Wosiak czy też Damian Krzyżostaniak, jednak dobrze bronił golkiper gospodarzy, lub też uderzenia były nieprecyzyjne. Huragan szukał swoich szans w kontratakach, ale groźniejsze z ich strony były stałe fragmenty gry. Dopiero w 79. minucie przyjezdni zdobyli gola. W polu karnym przeciwnika sfaulowany został Damian Krzyżostaniak. Rzut karny na bramkę zamienił Błażej Danielczak. Goście poszli za ciosem i 82. minucie w zamieszaniu podbramkowym przytomnie zachował się Marcin Golniewicz i było 2 : 2. W końcówce spotkania dobrą sytuację miał jeszcze Jędrzej Zapłacki, ale wynik nie uległ już zmianie.

reklama

- Czujemy pewien niedosyt po spotkaniu. Szanujemy punkt, tym bardziej że przegraliśmy dwoma bramkami, ale stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji, w których powinniśmy się lepiej zachować i być bardziej precyzyjni – podsumował trener Kani Gostyń Grzegorz Wosiak.

W trzeciej kolejce rundy rewanżowej o mistrzostwo czwartej ligi Kania Gostyń będzie podejmować LKS Gołuchów. Mecz 21 marca o godz. 14.00.

Huragan Pobiedziska – Kania Gostyń 2 : 2 (2 : 0)
1 : 0 – Miłosz Wódecki (18')
2 : 0 – Patryk Pech - z rzutu karnego (33')
2 : 1 – Błażej Danielczak – z rzutu karnego (79')
2 : 2 – Marcin Golniewicz (82')
Kania: Przybylski – Dymarski, Krzyżostaniak, Golniewicz, Tomaszewski (46' Kręgielczak), Danielczak, Michalak (77' Stróżyński), Klabiński (74' Matyja), Jankowiak (67' Snuszka), Wosiak, Harendarz (67' Zapłacki)

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo