Reklama

Kania Gostyń lepsza w derbach od Piasta Poniec [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Piast Poniec i Kania Gostyń kończyły rundę jesienną derbami powiatu gostyńskiego. Zgodnie z przewidywaniami wygrała drużyna Grzegorza Wosiaka. Po pierwszej części gospodarze liczyli, że może uda się sprawić niespodziankę, jak to miało miejsce w meczu z Pinsel-Peter Krobianką Krobia.

Mecz Piasta Poniec z Kanią Gostyń kończył rundę jesienną w trzeciej grupie piątej ligi. Więcej szans na wygraną dawano przed meczem drużynie Grzegorza Wosiaka. Piłkarze Kani w rundzie jesiennej nie prezentują stabilnej formy, dlatego wszystko mogło się zdarzyć. 

Po pierwszej połowie goście prowadzili 2 : 1. Dwa razy Kamila Skibę pokonał Dawid Jędryczka. Gospodarze zdobyli kontaktowego gola w 45. minucie z rzutu rożnego. Druga połowa toczyła się pod dyktando gości. Piłkarze Kani długo nie potrafili udokumentować przewagi bramką. Szwankowała skuteczność. Dopiero w 70. minucie Błażej Danielczak zdecydował się na strzał bez przyjęcia i Kamil Skiba po raz trzeci musiał wyciągać piłkę z bramki. W 77. minucie swojego trzeciego gola zdobył Dawid Jędryczka. Wynik w 84. minucie bardzo ładnym strzałem z rzutu wolnego ustalił Błażej Danielczak. 

Kania Gostyń kończy rundę jesienną na szóstym miejscu z niewielką stratą do drugiej w tabeli Pinsel-Peter Krobianki Krobia. 

- W pierwszej połowie mieliśmy więcej z gry, ale długo nie potrafiliśmy wypracować sobie klarownych. Gola zdobyliśmy po błędzie bramkarza gospodarzy. Druga bramka padła po składnej akcji. Gdy wydawało się, że utrzymamy ten wynik gospodarze trafili po rzucie rożnym. Wynik 2 : 1  długo się utrzymywał. Od jakiegoś czasu zawodzi nas skuteczność. Mamy sytuacje, ale nie potrafimy ich wykorzystać. Trzecia bramka dała więcej spokoju. Gospodarze chyba już nie wierzyli, że mogą coś zrobić – powiedział po meczu trener Kani Gostyń Grzegorz Wosiak. 

Piast Poniec skończył rundę jesienną na przedostatnim miejscu. 

- Pierwsza połowa bardzo dobra w naszym wykonaniu. Gol stracony niefortunnie. Nie obwiniam naszego młodego bramkarza, ale mógł lepiej próbować obronić. Po chwili straciliśmy drugiego gola. Podnieśliśmy wynik na 2 : 1, ale druga połowa zdecydowanie słabsza. Pod względem skuteczności, momentów w ofensywie. Goście parę razy nas skontrowali Przegraliśmy wysoko. Jesień jest kolorowa, my na czarno totalnie ją zabarwiliśmy. Na ten moment nic nie poradzimy. Wielka frustracja i rozczarowanie. Myśleliśmy z pewnością, że coś więcej ugramy. Mamy swoje problemy kadrowe i to gdzieś przekłada się na wynik, który nikogo nie zadowala – podsumował trener Piasta Poniec Jerzy Radojewski. 

Piast Poniec – Kania Gostyń 1 : 5 (1 : 2)
0 : 1 – Dawid Jędryczka (35’)
0 : 2 – Dawid Jędryczka (39’)
1 : 2 – Eryk Andrzejak (45’)
1 : 3 – Błażej Danielczak (70’)
1 : 4 – Dawid Jędryczka (77’)
1 : 5 – Błażej Danielczak (84’)
Piast: Skiba – Ramota, Klimasz, Dorociak, Matecki, Andrzejak (46’ Wydmuch), Zapłacki, Ł. Hajduk, Dymitrów (46’ Lokś), Kaczmarek (74’ R. Smektała), Łoskot (65’ Pietrula)
Kania: Przybylski – Snuszka (57’ Jagodziński), D. Krzyżostaniak (89’ M. Stróżyński) Mucha, Dzikowski, Wachowski, Jaraczewski (60’ M. Smektała), Korytny, Kłakulak (86’ Mikołajczak), Danielczak (89’ Rychlik), Jędryczka (86’ Wojciechowski)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy