W szóstej kolejce Kania Gostyń podejmowała Wiarę Lecha Poznań. Dla piłkarzy Grzegorza Wosiaka był to drugi mecz w cztery dni. W środę Kania Gostyń odrabiała ligowe zaległości w Lesznie. Beniaminek wygrał 1 : 0 po golu Dawida Przybyszewskiego.
Błażej Danielczak umacnia się w czołówce klasyfikacji strzelców
W pierwszej połowie więcej okazji do zdobycia gola wypracowali sobie gospodarze. W 11. minucie miejscowi wyszli z wysokim presingiem i szybko przejęli piłkę. Michał Jernaś podał futbolówkę do Błażej Danielczaka, który po raz siódmy trafił do siatki rywala w bieżącym sezonie. Bramka pozwoliła pomocnikowi Kani Gostyń umocnić się w czołówce klasyfikacji strzelców. Błażej Danielczak był bliski zdobycia jeszcze jednego gola, ale po jego strzale z rzutu wolnego piłka odbiła się od słupka.
Kania Gostyń podwyższyła prowadzenie w drugiej połowie
Początek drugiej połowy był dobry w wykonaniu drużyny Grzegorza Wosiaka. Już w 46. minucie podwyższyć prowadzenie mógł Mateusz Klabiński. Przed szansą zdobycia gola stanął też Jędrzej Wosiak, ale napastnik Kani posłał piłkę nad poprzeczką bramki Wiary Lecha Poznań. Z czasem coraz częściej pod bramką Kacpra Przybylskiego gościli rywale. Ich akcje były coraz groźniejsze i w tym nieco trudniejszym momencie gospodarze podwyższyli prowadzenie. Po szybkiej akcji gola zdobył wprowadzony kilka minut później Jakub Harendarz. Dwie minuty później mogło być 3 : 0, ale piłka po strzale Mateusza Klibińskiego odbiła się od poprzeczki. Dopingowana przez sporą grupę kibiców drużyna Wiary Lecha Poznań próbowała jeszcze wrócić do gry, jednak nie zdołała zdobyć nawet gola kontaktowego.
- Myślę, że środowe spotkanie odbiło się na dyspozycji fizycznej chłopaków. Zaczęliśmy spokojnie, może nawet za spokojnie. W pierwszej połowie notowaliśmy dużo strat własnych, gra nie była przez to płynna. Zdobyliśmy gola, byli jeszcze dwie okazje, ale podjęliśmy złe decyzje. No i było jeszcze uderzenie Błażeja z rzutu wolnego. Przeciwnik nie miał zbyt wielu sytuacji. W drugiej połowie trafili w słupek. Nie zagraliśmy wielkiego meczu, ale w dużej mierze kontrolowaliśmy spotkanie. W końcówce mogliśmy zdobyć kolejne gole – powiedział po meczu Grzegorz Wosiak.
Drugie z rzędu zwycięstwo Kani Gostyń
Po drugim z rzędu zwycięstwie znacząco poprawiła się sytuacja Kani Gostyń w tabeli. Drużyna Grzegorza Wosiaka awansowała na ósme miejsce w tabeli. Beniaminek ma już dziewięć punktów.
- Nie przegrywaliśmy spotkań, ale te remisy niewiele dawały. Jako beniaminek musimy szanować każdy punkt. Nawet jak to są te pojedyncze. Naszym celem nadrzędnym jest utrzymać się w czwartej lidze. Trzeba mieć w głowie, że można walczyć o coś więcej, ale priorytetem jest utrzymanie – stwierdził Grzegorz Wosiak.
Kania Gostyń – Wiara Lecha Poznań 2 : 0 (1 : 0)
1 : 0 – Błażej Danielczak (11')
2 : 0 – Jakub Harendarz (68')
Kania: Przybylski – Dymarski, Krzyżostaniak (84' Stróżyński), Michalak (75' Zapłacki), Tomaszewski (60' Golniewicz) Kręgielczak, Wulke (68' Kazimierski), Danielczak, Klabiński, Jernaś (50' Jankowiak), Wosiak (60' Harendarz)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.