Ostatnie dni dla piłkarzy Dąbroczanki były niezwykle intensywne. W środę drużyna Tomasza Leciejewskiego zagrała w półfinale Picharu Polski strefy leszczyńskiej z Koroną Piaski. Drużyna z Pępowa nie była faworytem tego pojedynku, ale zdołała pokonać wicelidera trzeciej grupy piątej ligi.
W sobotę piłkarze Dąbroczanki Pępowo mieli do wykonania kolejne zadanie, pokonać Zawiszę Łęka Opatowska. Mecz miał podwójną stawkę, gdyż na boisku mierzyły się zespoły, które w tabeli dzieliły przed meczem 12. kolejki tylko dwa punkty. Niestety po ostatnim gwizdku z trzech punktów cieszyli się goście, którzy po powrocie do gry Adriana Gawlika prezentują się lepiej niż we wcześniejszych pojedynkach. Dąbroczanka Pępowo – Zawisza Łęka Opatowska 2 : 5.
- Spodziewałem się słabego meczu w naszym wykonaniu. Miałem dzisiaj okrojoną kadrę. Zabrakło czterech zawodników. Z konieczności Tobiasz Malcherek musiał zagrać na środku obrony. U niektórych zawodników było widać, że po pucharze nogi były ciężkie i obolałe. Zabrakło tej agresji i tej determinacji, żeby zdobyć trzy punkty. Przegrywamy 2 : 5. Praktycznie wszystkie akcje zainicjował Gawlik. Rywal odskakuje w tabeli, a nas za tydzień czeka kolejny trudny pojedynek. Już wiem, że na mecz z LKS Jankowy pojedziemy w osłabieniu – mówi trener Dąbroczanki Pępowo.
Po 12. kolejce Dąbroczanka Pępowo nadal zajmuje piętnaste, spadkowe miejsce a tabeli trzeciej grupy piątej ligi.
Dąbroczanka Pępowo – Zawisza Łęka Opatowska 2 : 5 (0 : 2)
0 : 1 – (28’)
0 : 2 – (36’)
0 : 3 – (54’)
1 : 3 – Aleks Konieczny (56’)
1 : 4 – (58’)
2 : 4 – Mateusz Olikiewicz (65’)
2 : 5 – (75’)
Dąbroczanka: Dembski - Kozłowski, T. Malcherek, Pospiech, Roszak (65' Wachowiak), Konieczny, Łyszczak (60' Dorsz), Szymczak, Ratajczak (68' Sarbinowski), Olikiewicz, N. Malcherek (78' Stęclik)
Komentarze (0)