W 15. kolejce trzeciej grupy piątej ligi w Pępowie doszło do ciekawego pojedynku. W derbach powiatu gostyńskiego miejscowa Dąbroczanka podejmowała Pinsel-Peter Krobiankę Krobia. Przed zespołem Tomasza Leciejewskiego było trudne zadanie, bo przyjechała drużyna, która ostatnie cztery mecze ligowe wygrała. Bez względu na aktualną formę Dąbroczanka bardzo dobrze sobie radzi w meczach z Krobianką. W poprzednim dwóch sezonach drużyna z Pępowa odniosła komplet zwycięstw nad Krobianką.
Sobotni mecz nie ułożył się po myśli przyjezdnych. W 33. minucie gospodarze objęli prowadzenie po strzale z dystansu Tobiasza Szymczaka. Na początku drugiej połowy mogło być już po meczu. W 48. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Nikodem Malcherek. Minutę później od straty kolejnego gola swój zespół uchronił Bartosz Żalik, który powstrzymał Mateusza Olikiewicza. Goście nie mogli w sobotę złapać odpowiedniego rytmu. W drugiej połowie goście sporadycznie dochodzili do pozycji strzeleckich. Uderzenie Michała Płocharczyka zostało zablokowane, a w końcówce gola nie zdobył też Wojciech Bzdęga. Krobiance nie pomógł też sędzia, który w 75. minucie nie podyktował rzutu karnego za faul na Bartoszu Parisie. Wynik w 86. minucie na 2 : 0 dla miejscowych ustalił Nikodem Malcherek, który wykorzystał dośrodkowanie Fryderyka Kokota z rzutu rożnego.
- Można powiedzieć, że zwycięstwo Dąbroczanki zasłużone, bo my dzisiaj bardziej pomagaliśmy rywalowi, niż sami chcieliśmy zdobyć te trzy punkty. Od pierwszej do ostatniej minuty piłka nam przeszkadzała. To nie był nasz dzień. Po kilku spotkaniach, w których prowadziliśmy grę i wygrywaliśmy, wyglądało to obiecująco. Dzisiaj dostaliśmy taki zimny prysznic. Dąbroczanka ma trudną sytuację w tabeli, więc jej piłkarze walczyli o każdą piłkę. My na pewno nikogo nie zlekceważyliśmy. Chcieliśmy dzisiaj wygrać, jak każdy inny mecz. Na początku zabrakło trochę skuteczności. Sytuacje mieliśmy kapitalne. Później pozwoliliśmy dojść do głosu Dąbroczance. Dzisiaj było wszystko na nie, jeśli chodzi o nas. Za kilka dni finał Pucharu Polski. Mamy kilka dni, żeby sobie pewne rzeczy wytłumaczyć. Jestem przekonany, że będzie to inny mecz w naszym wykonaniu. Lepszy piłkarsko – podsumował trener Pinsel-Peter Krobianki.
- Krobianka miała swoje sytuacje, ale w drugiej połowie mogliśmy szybciej zamknąć ten mecz. Niewykorzystany rzutu karny, sytuacja Olikiewicza. Cieszy kolejne zwycięstwo nad Krobią. Mamy patent na Krobię. Chciałbym widzieć taki nasz zespół nie tylko w meczach z Krobianką czy z Piaskami – stwierdził trener Dąbroczanki Pępowo - Tomasz Leciejewski.
Dąbroczanka Pępowo – Pinsel-Peter Krobianka Krobia 2 : 0 (1 : 0)
1 : 0 - Tobiasz Szymczak (33’)
2 : 0 - Nikodem Malcherek (86’)
Dąbroczanka: Dembski - Kozłowski (70' Kokot), Rejek, Gościański, T. Malcherek (90' Roszak), Wachowiak, Szymczak (77' Konieczny), Łyszczak, Dorsz (90' Stęclik), Olikiewicz (90' Kutzmann), N. Malcherek (88' Sarbinowski)
Pinsel-Peter Krobianka: Żalik – Hajduk, Kamieniarz, Mucha, Piotrowski, Paris, Dubaniewicz (46’ Jochim Knapp), Płocharczyk, Sprutta (62’ Paterczyk) , Górkowski (79’ Boroński), Jędraszczyk (46’ Bzdęga)
Komentarze (0)