W sobotę Dąbroczanka Pępowo podejmowała GKS Jaraczewo. Przed tygodniem zespół z Pępowa zmierzył się rywalem o podobnym potencjale i stracił punkty. Kolejnej wpadki Dąbroczanka nie zaliczyła. Już po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 3 : 0, co było wystarczającą przewagą, by do drugiej części meczu podejść z dużym spokojem. Gospodarze zdobyli jeszcze dwa gole, na co goście odpowiedzieli jednym trafieniem.
- Obawialiśmy się tego spotkania, biorąc pod uwagę mecz z zeszłego tygodnia. Zespoły z dołu tabeli walczą o punkty, aby jesień zakończyć nad strefą spadkową. Plan na ten mecz był jasny, wygrać i zneutralizować grę rywala. Z tego miejsca należą się podziękowania dla Dominika Sneli za dobre i solidne przygotowanie zespołu do meczu pod nieobecność trenera. Z przebiegu meczu byliśmy zdecydowanie lepsi. Już w drugiej minucie po karnym prowadziliśmy. W dalszej fazie meczu dołożyliśmy jeszcze dwa trafienia. Po przerwie, podarowaliśmy rywalowi prezent w postaci gola. Jednak pokazaliśmy charakter i strzeliliśmy jeszcze dwie bramki. Wynik mógłby być bardzo okazały, ale "celowniki" w tym meczu szwankowały – powiedział Łukasz Lisiecki kierownik Dąbroczanki Pępowo.
Po 13. kolejce Dąbroczanka Pępowo awansowała na siódme miejsce w tabeli trzeciej grupy piątej ligi.
Dąbroczanka Pępowo – GKS Jaraczewo 5 : 1 (3 : 0)
1 : 0 - Fryderyk Kokot – z rzutu karnego (2')
2 : 0 - Nikodem Malcherek (18')
3 : 0 - Aleksander Naskręt (42')
4 : 0 - Aleksander Naskręt (48')
4 : 1 - Przemysław Rzepka (49')
5 : 1 - Tobiasz Szymczak (77')
Dąbroczanka: Szuba - T. Malcherek (65' B. Gendera), Snela (80' P. Kozłowski), Pospiech, Mac. Wachowiak, Kokot, Mierzwicki (60' Norkiewicz), Szymczak, Leciej (46' Gościański), Naskręt (60' mat. Wachowiak), N. Malcherek (72' J. Gendera)
Komentarze (0)