reklama

Dąbroczanka Pępowo prowadziła i miała przewagę jednego zawodnika, ale i tak przegrała

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dąbroczanka Pępowo prowadziła i miała przewagę jednego zawodnika, ale i tak przegrała - Zdjęcie główne
Autor: Fot. Dąbroczanka Pępowo

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportPierwszej porażki w rundzie wiosennej doznała w sobotę Dąbroczanka Pępowo. W meczu z rezerwami Pogoni Nowe Skalmierzyce zespół Tomasza Leciejewskiego prowadził i miał przewagę jednego zawodnika, ale przegrał ten pojedynek.
reklama

W 20. kolejce Dąbroczanka Pępowo zagrała na wyjeździe z rezerwami Pogoni Nowe Skalmierzyce. Drużyna Tomasza Leciejewskiego nie ma najlepszych wspomnień z rywalizacji z Pogonią, bo w rundzie jesiennej Dąbroczanka z tym zespołem punktów nie zdobyła.

Dąbroczanka Pępowo prowadziła i miała przewagę jednego zawodnika

Po pierwszej połowie sobotniego meczu prowadziła Dąbroczanka Pępowo. W 22. minucie gola zdobył Nikodem Malcherek. Początek drugiej połowy zaczął się pechowo dla gospodarzy. Jeden z zawodników Pogoni zobaczył drugi żółty kartonik i musiał zejść z boiska. Mimo gry w osłabieniu gospodarze odwrócili losy spotkania. W 55. minucie doprowadzili do remisu, a kwadrans później zdobyli gola na wagę trzech punktów.

- Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była na poziomie poprawnym. Realizowaliśmy założenia taktyczne, a po jednej z kontr Nikodem zdobył bramkę, którą sam sobie wypracował. Duży plus za indywidualną jakość i skuteczność. W drugiej połowie zabrakło jednak tego, co w piłce jest absolutną podstawą – komunikacji. Proste podpowiedzi, krzyk, organizacja – tego nie było i to mnie najbardziej irytuje. To element, na który mamy pełen wpływ i który nie wymaga żadnych wyjątkowych umiejętności, tylko zaangażowania i odpowiedzialności na boisku. Druga bramka dla przeciwnika padła po stałym fragmencie, ale musimy jasno powiedzieć, to był efekt całej sekwencji błędów. Po naszym rzucie rożnym dopuściliśmy do kontry i nie potrafiliśmy jej w odpowiednim momencie przerwać. To jest moment decyzyjny, który trzeba czytać i reagować bez wahania. Zabrakło też kontroli meczu i chłodnej głowy, szczególnie od momentu, gdy graliśmy w przewadze liczebnej. To powinien być dla nas sygnał do uspokojenia gry, utrzymania piłki i narzucenia swoich warunków – a było odwrotnie - podsumował Tomasz Leciejewski - trener Dąbroczanki Pępowo. 

reklama

Po sobotniej porażce Dąbroczanka Pępowo spadła na dziewiąte miejsce w tabeli trzeciej grupy piątej ligi.

Pogoń II Nowe Skalmierzyce – Dąbroczanka Pępowo 2 : 1 (0 : 1)

0 : 1 – Nikodem Malcherek (22')

1 : 1 - (53')

2 : 1 – (68')

Dąbroczanka: Żalik – Snela, Cubal, Grzymisławski, T. Malcherek, Kokot (88’ Konieczny), Mierzwicki (65’ Dzierżawczyk), Szymczak, Łyszczak (77’ Ratajczak), Gościański (65’ Kowalewski), N. Malcherek (80’ Naskręt)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo