reklama

Dąbroczanka Pępowo postawiła się wiceliderowi

Opublikowano:
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportPiłkarze Dąbroczanki trzeci raz z rzędu nie zdobyli punktów w meczu ligowym. W pojedynku z wiceliderem trzeciej grupy piątej ligi drużyna Tomasza Leciejewskiego doprowadziła do remisu, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy.
reklama

Dąbroczanka Pępowo zagrała w niedzielę na wyjeździe z Jarotą Jarocin. Po dwóch z rzędu porażkach zawodników Tomasza Leciejewskiego czekało kolejne trudne spotkanie. Gospodarz niedzielnego pojedynku walczy o awans do czwartej ligi i liczył na trzy punkty.

Jarota szybko objął prowadzenie. W 9. minucie Miłosz Kowalski stanął oko w oko z Bartoszem Żalikiem. Najskuteczniejszy zawodnik trzeciej grupy piątej ligi znalazł sposób na golkipera Dąbroczanki. Gospodarze w pierwszej połowie zagrozili bramce przyjezdnych jeszcze kilka razy. Pokonać Bartosza Żalika próbowali Dawid Guźniczak, Juan Agudelo i Łukasz Tomczak. Bramkarz Dąbroczanki więcej goli w pierwszej połowie nie puścił.

Goście wrócili do gry na początku drugiej połowy. Sporo trudności sprawiło bramkarzowi Jaroty uderzenie Dominika Sneli z rzutu wolnego. Mateusz Wronecki odbił piłkę przed siebie. Wykorzystał to Bartosz Kowalewski, który wepchnął futbolówki do siatki. W 68. minucie gospodarze popełnili błąd przy wyprowadzeniu piłki. Przejął ją Bartosz Dorsz. Obrońcy Jaroty w porę naprawili swój błąd. Kilka minut później rozstrzygnęły się losy spotkania w Jarocinie. Po akcji Miłosza Kowalskiego gola zdobył Jacek Pacyński. Ostatni kwadrans meczu obfitował w sytuacje bramkowe. Przy odrobinie szczęścia zespół Tomasza Leciejewskiego mógł doprowadzić do remisu.

reklama

- Trzecia porażka z rzędu boli, szczególnie wtedy, gdy wynik nie oddaje tego, co działo się na boisku. Dziś ponownie zostawiliśmy serce, charakter i ogrom pracy, ale zabrakło odrobiny szczęścia oraz piłkarskiego cwaniactwa w kluczowych momentach. Przegrywamy minimalnie 2:1, choć przez dużą część spotkania byliśmy równorzędnym rywalem dla Jaroty, podobnie jak wcześniej dla Centry. Poza meczem z Krotoszynem pokazujemy, że potrafimy rywalizować jak równy z równym z mocnymi zespołami tej ligi. Drużyna wygląda coraz lepiej pod względem organizacji, zaangażowania i jakości gry. Tym bardziej szkoda, że za dobrą postawę dalej nie dopisujemy punktów do tabeli – podsumował trener Dąbroczanki Pępowo Tomasz Leciejewski.

Po 26. kolejce Dąbroczanka Pępowo zajmuje ósme miejsce. Drużyna Tomasza Leciejewskiego zdobyła dotychczas 36 punktów.

reklama

Jarota Jarocin – Dąbroczanka Pępowo 2 : 1 (1 : 0)
1 : 0 – Miłosz Kowalski (9’)
1 : 1 – Bartosz Kowalewski (50’)
2 : 1 – Jacek Pacyński (76’)
Dąbroczanka: Żalik - M. Kozłowski, Snela, Cubal (80' Grzymisławski), T. Malcherek, N. Malcherek, Szymczak, Mierzwicki, Dorsz (70' Dzierżawczyk), Konieczny, Kowalewski (65' Naskręt)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo