reklama

Dąbroczanka Pępowo dała się zaskoczyć przed przerwą

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dąbroczanka Pępowo dała się zaskoczyć przed przerwą - Zdjęcie główne
Autor: Facebook Dąbroczanka Pępowo/Ł. Lisiecki

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportNie udało się piłkarzom Dąbroczanki Pępowo sprawić niespodzianki w meczu z liderem trzeciej grupy piątej ligi. Mecz z Astrą Krotoszyn dobrze układał się do czterdziestej minuty. Właśnie tuż przed przerwą gospodarze złamali defensywę drużyny Tomasza Leciejewskiego.
reklama

Po zwycięskim meczu z Pinsel-Peter Krobianką Krobi drużynę Dąbroczanki Pępowo czekało w sobotę jeszcze trudniejsze zadanie. Zespół Tomasza Leciejewskiego udał się do Krotoszyna na mecz z liderem trzeciej grupy piątej ligi. Astra w jedenastu spotkaniach przed własną publicznością odniosła aż osiem zwycięstw i tylko trzy zremisowała. Na ten trudny mecz Dąbroczanka pojechała bez kilku zawodników, którzy ze względu na wyjazdy, kontuzje i pauzy za kartki byli niedostępni.

Lider złamał defensywę Dąbroczanki pod koniec pierwszej połowy

Mecz z Astrą Krotoszyn dobrze układał się dla przyjezdnych do 40 minuty. Na tablicy widniał wynik 0 : 0. Dopiero pod koniec pierwszej połowy gospodarze zdołali pokonać Tomasza Dembskiego. Astra prowadziła po pierwszej połowie 2 : 0.

reklama

Astra Krotoszyn przypieczętowała wygraną tuż po przerwie

Piłkarze dobrze nie zdążyli się rozgrzać po przerwie, a już padła trzecia bramka dla Astry. Po kolejnym golu trudno było ekipie Tomasza Leciejewskiego się podnieść. Lider trzeciej grupy piątej ligi wygrał 3 : 0.

- Nie tak to miało wyglądać. Niestety, dziś popełniliśmy dwa błędy w ustawieniu, a trzecią bramkę podarowaliśmy przeciwnikowi. Przez pierwsze czterdzieści minut realizacja założeń była na dobrym poziomie, ale w dwie minuty straciliśmy bramki na własne życzenie. Trzeciej nawet nie ma sensu komentować. Trudno. Taka jest piłka. Pracujemy dalej. Przed nami jeszcze sześć meczów i wszystko wciąż jest w naszych rękach – powiedział po meczu trener Dąbroczanki Pępowo.

reklama

W ostatnim kwadransie meczu na boisku w drużynie Dąbroczanki Pępowo pojawili się Oliwier Szynka i Mikołaj Zjeżdżałka, dla których był to debiut w pierwszym zespole z klubu z Pępowa.

- Weszli w bardzo trudnym momencie i pokazali się z naprawdę dobrej strony – podsumował występ juniorów Dąbroczanki Pępowo - Tomasz Leciejewski.

Po sobotnich meczach trzeciej grupy piątej ligi Dąbroczanka Pępowo zajmuje siódme miejsce w tabeli.

Astra Krotoszyn - Dąbroczanka Pępowo 3 : 0 (2 : 0)
1 : 0 – (41’)
2 : 0 – (43’)
3: 0 - (48’)
Dąbroczanka: Dembski - M. Kozłowski (60' Grzymisławski), Pospiech (75' K. Zjeżdżałka), Snela, T. Malcherek, N. Malcherek, Mierzwicki, Gościański, Dzierżawczyk, Konieczny, Naskręt (80' Szynka)

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo