Co dzieje się ze skórą po 60. roku życia?
Zmiany zachodzą stopniowo i nie wyglądają identycznie u każdego. Z wiekiem skóra staje się cieńsza i mniej elastyczna, zmniejsza się także aktywność gruczołów łojowych i potowych. U kobiet dodatkowe znaczenie mają zmiany hormonalne związane z menopauzą, które mogą nasilać suchość skóry.
Jednym z najczęstszych problemów jest właśnie przesuszenie. American Academy of Dermatology podaje, że około 60. roku życia sucha skóra dotyczy już niemal każdego w mniejszym lub większym stopniu. Może być szorstka, napięta, łuszczyć się i swędzieć.
Dlatego krem wybierany po sześćdziesiątce częściej musi przede wszystkim dobrze ograniczać utratę wody i poprawiać komfort skóry niż obiecywać natychmiastowe wygładzenie wszystkich zmarszczek.
Czy oznaczenie „60+” na kremie ma znaczenie?
Cyfra na opakowaniu może podpowiadać, do jakiej grupy producent kieruje kosmetyk, ale sama w sobie niewiele mówi o tym, czy produkt będzie odpowiedni dla konkretnej osoby.
Dwie osoby w tym samym wieku mogą mieć zupełnie inną skórę. Jedna będzie zmagała się głównie z silną suchością i napięciem, druga z przebarwieniami, a trzecia nadal będzie miała cerę mieszaną. Na jej kondycję wpływają też ekspozycja na słońce, przyjmowane leki, choroby przewlekłe i wcześniejsza pielęgnacja. National Institute on Aging wskazuje, że część schorzeń częstszych w starszym wieku również może dawać objawy skórne.
Przy półce z kosmetykami więcej mówi więc określenie „do skóry suchej”, „bezzapachowy” czy skład produktu niż duże „60+” umieszczone na froncie opakowania.
Dobry krem do skóry dojrzałej przede wszystkim ogranicza suchość
Przy suchej skórze lekkie mleczko może okazać się zbyt słabe. Dermatolodzy zalecają częściej kremy i maści, które lepiej zatrzymują wodę w naskórku. Wśród składników stosowanych w takich produktach AAD wymienia m.in. glicerynę, kwas hialuronowy, dimetikon, wazelinę, lanolinę czy masło shea.
Duże znaczenie ma też moment aplikacji. Krem najlepiej nałożyć krótko po umyciu, kiedy na skórze pozostaje jeszcze trochę wilgoci. Dzięki temu łatwiej ograniczyć jej odparowywanie. Przy bardzo suchej skórze ciała dermatolodzy zalecają bardziej treściwe kremy lub maści zamiast lekkich balsamów.
Nie trzeba przy tym szukać kosmetyku z możliwie najdłuższą listą składników aktywnych. Jeżeli największym problemem jest suchość i swędzenie, dobrze dobrany preparat nawilżający może przynieść więcej korzyści niż kilka serum stosowanych jednocześnie.
Oczyszczanie skóry dojrzałej – delikatniej znaczy często lepiej
Codzienne mycie może nasilać przesuszenie, szczególnie gdy używamy mocno odtłuszczających środków albo bardzo gorącej wody. AAD zaleca osobom po 60. i 70. roku życia łagodne, nawilżające produkty myjące oraz ciepłą, a nie gorącą wodę. Prysznic lub kąpiel nie powinny też niepotrzebnie się przedłużać.
Podobnie jest z peelingami. Szorstka skóra może zachęcać do częstszego złuszczania, ale intensywne pocieranie nie rozwiązuje problemu suchości. Przy delikatniejszej, cieńszej skórze łatwiej w ten sposób doprowadzić do podrażnienia.
Jeśli po każdym myciu twarz jest mocno ściągnięta, piecze albo szybko zaczyna się łuszczyć, pierwszym krokiem powinno być przyjrzenie się produktowi do oczyszczania i temperaturze wody, a nie dokładanie kolejnego kosmetyku aktywnego.
Retinol po 60. roku życia – czy nadal ma sens?
Nie ma zasady, zgodnie z którą po osiągnięciu określonego wieku retinol przestaje działać. Retinoidy są stosowane m.in. przy drobnych zmarszczkach, nierównym kolorycie i zmianach tekstury skóry. Jednocześnie mogą powodować suchość oraz podrażnienie, dlatego przy już suchej i reaktywnej skórze trzeba podchodzić do nich ostrożniej.
Osoba, która od lat dobrze toleruje retinol, nie musi rezygnować z niego tylko dlatego, że skończyła 60 lat. Zupełnie inaczej wygląda pierwsze wprowadzenie takiego produktu przy bardzo suchej, zaczerwienionej albo podrażnionej skórze. AAD wskazuje, że osoby z dużą suchością czy stanem zapalnym mogą nie być dobrymi kandydatami do stosowania retinoidów bez konsultacji dermatologicznej.
To dobry przykład, dlaczego metryka nie wystarcza do ułożenia pielęgnacji. Znacznie więcej mówi stan skóry i jej tolerancja na konkretny składnik.
SPF pozostaje podstawą pielęgnacji również po sześćdziesiątce
Krem przeciwsłoneczny bywa przedstawiany głównie jako produkt przeciwzmarszczkowy dla młodszych osób. Tymczasem kumulujące się przez lata promieniowanie UV wpływa na teksturę skóry, przebarwienia i jej przedwczesne starzenie, a wraz z wiekiem rośnie również ryzyko zmian nowotworowych.
American Academy of Dermatology zaleca ochronę szerokopasmową SPF 30 lub wyższą na odsłonięte części ciała. Dotyczy to również osób po 60. czy 70. roku życia.
Szczególnej uwagi wymagają twarz, szyja, dekolt oraz dłonie – miejsca, które przez dziesięciolecia zbierają dużą część ekspozycji na słońce. Ochrona UV ma sens niezależnie od tego, czy głównym celem pielęgnacji są zmarszczki, przebarwienia czy po prostu utrzymanie skóry w dobrej kondycji.
Pielęgnacja skóry dojrzałej nie musi mieć wielu etapów
Rozbudowana rutyna z kilkoma serum, esencją, kwasami, retinolem i maską może wyglądać atrakcyjnie na zdjęciu, ale skóra nie przyznaje punktów za liczbę kosmetyków.
American Academy of Dermatology proponuje prostsze podejście: zacząć od ochrony przeciwsłonecznej i dobrego preparatu nawilżającego, a dopiero później dobierać produkty do konkretnego problemu, np. przebarwień czy zmarszczek. Stosowanie kilku kosmetyków przeciwstarzeniowych naraz może zwiększać ryzyko podrażnienia.
Partner artykułu, drogeria Super-Pharm, posiada w ofercie zarówno podstawowe kosmetyki nawilżające i ochronne, jak i bardziej zaawansowane produkty do skóry dojrzałej. Przy zakupach sensowniej jednak zacząć od dwóch pytań: czego obecnie potrzebuje moja skóra i które produkty już stosuję? Dopiero później przychodzi czas na dodatkowe składniki aktywne.
Kiedy sucha skóra wymaga wizyty u dermatologa?
Suchość skóry jest częsta po 60. roku życia, ale uporczywego świądu, pękania, sączenia czy zmian zapalnych nie powinno się miesiącami przykrywać kolejnymi warstwami kremu. Przewlekła suchość może prowadzić do uszkodzenia skóry i zwiększać podatność na infekcje.
Konsultacji wymaga też nowa lub szybko zmieniająca się zmiana skórna. Dermatolodzy zwracają uwagę, że ryzyko zmian przednowotworowych i nowotworów skóry wzrasta wraz z wiekiem, dlatego regularne oglądanie skóry ma coraz większe znaczenie.
Kosmetyki mogą poprawić nawilżenie, wygładzić powierzchnię skóry czy zmniejszyć uczucie ściągnięcia. Nie powinny jednak zastępować diagnostyki wtedy, gdy pojawia się problem wymagający oceny lekarza.
Krem 60+ czy dobry skład – co ostatecznie wybrać?
Najlepszym punktem wyjścia jest stan skóry, a nie data urodzenia wpisana w dowodzie. Po sześćdziesiątce częściej potrzebne są łagodniejsze środki do mycia, bogatsze kremy i konsekwentna ochrona przeciwsłoneczna. Składniki aktywne nadal mogą mieć zastosowanie, ale ich ilość i intensywność trzeba dopasować do tolerancji skóry.
Oznaczenie „60+” może ułatwić poruszanie się po drogeryjnej półce. Nie zastąpi jednak spojrzenia na skład i przeznaczenie kosmetyku. Dobrze dobrana pielęgnacja twarzy u osoby dojrzałej nie musi być ani skomplikowana, ani oparta na osobnej kategorii produktów dla każdego kolejnego dziesięciolecia życia.