Reklama

Mistrz przegrał ostatnią walkę

Opublikowano: 25 maja 2021 11:10
Autor: | Zdjęcie: A. Andrzejewska/ fotomontaż M. Mostowy

Mistrz przegrał ostatnią walkę - Zdjęcie główne

Delegacja Taekwon-do, mistrzowie i podopieczni pożegnali Sabum Arka w Gostyniu | foto A. Andrzejewska/ fotomontaż M. Mostowy

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Odeszli Arkadiusz Łączny, mistrz i właściciel klubu Taekwon-do Kreli Kyosa Gostyń, zasłabł na treningu z dziećmi w gostyńskiej sali ponad tydzień temu. Niestety zmarł, nie odzyskawszy świadomości późnym wieczorem w środę, 12 maja 2021 r. Miał 52 lata.

Reklama

15 maja na gostyńskim cmentarzu parafialnym rodzina, przyjaciele i podopieczni pożegnali  Arkadiusza Łącznego,  mistrza Taekwon-do z Krobi.

Był instruktorem 5 dan w Taekwon-do. Zawodnicy jego klubu Taekwon-do Kreli Kyosa Gostyń zajmowali czołowe miejsca na zawodach krajowych jak i międzynarodowych. Do ich największych sukcesów należy zaliczyć osiągnięcia w Mistrzostwach Świata w Londynie. Reprezentacja jego szkoły wywalczyła wtedy trzynaście medali: trzy złote, pięć srebrnych i pięć brązowych.

Dla wielu gostyniaków był przede wszystkim mistrzem sztuk walki, trenerem, wychowawcą i przewodnikiem. Dlatego też na pogrzebie pojawili się w tradycyjnych strojach (Doboki), by oddać ostatni hołd swemu nauczycielowi. 

- Arek to był dusza człowiek, wielki mistrz, wychował wielu wspaniałych zawodników, trenerów przy okazji mnie i mojego syna Bastiana - wspomina Sebastian Grzegorowski, przyjaciel zmarłego. - On nas wszystkiego nauczył, podtrzymywał na duchu, doprowadził do tego, że sami otworzyliśmy własny klub "Drache". Już tak bardzo nam go brakuje. Tyle jeszcze było pomysłów, których już nie zdołamy razem zrealizować – dodaje.

Uczniowie podkreślają zwłaszcza jego niesamowitą cierpliwość, wiarę w każdego zawodnika i dumę z ich osiągnięć. Dla nich Sabum (instruktor) był niedoścignionym wzorem. 

  - Ciężko pogodzić się z tym, że już nie spotkamy się na sali, nie porozmawiamy i nie będzie moim trenerem na zawodach – mówi Monika Gregor, podopieczna Arka. - To on 10 lat temu zaraził mnie miłością do sportów walki. Idealne słowa które go opisują, zawiera cytat „Trener jest kimś, kto mówi ci, czego nie chcesz słyszeć, który widzi to, czego nie chcesz widzieć - po to żebyś był kimś, kim zawsze chciałeś być”. On właśnie był takim trenerem – dodaje zawodniczka. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +2 / -0

    Majka

    Piękne pożegnanie..odszedł człowiek o wielkim sercu .. Jednak często mimo zapewnień zapominamy i to zbyt wcześnie ..obietnice staja się pustymi słowami a szkoda Rzec by trzeba"Pan Bóg się pomylił"zabierając dobrego człowieka.