Reklama

Reklama

Już nie rozegra w Borku żadnego meczu. Zmarł nauczyciel, społecznik, trener. Na zawsze pozostanie w pamięci...

Opublikowano: śr, 6 paź 2021 14:39
Autor: | Zdjęcie: arch. ZSP w Borku Wlkp.

Już nie rozegra w Borku żadnego meczu. Zmarł nauczyciel, społecznik, trener.  Na zawsze pozostanie w pamięci... - Zdjęcie główne

Borek Wlkp. Zmarł Gabriel Szczepaniak nauczyciel, wychowawca, społecznik | foto arch. ZSP w Borku Wlkp.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Odeszli Człowiek z pasją i ogromnym zaangażowaniem, uśmiechnięty i życzliwy i szlachetny - tak o świętej pamięci Gabrielu Szczepaniaku piszą mieszkańcy Borku Wlkp.

Reklama

Nowy tydzień przyniósł boreckiej społeczności smutną wiadomość - zmarł były nauczyciel wychowania fizycznego, trener i sportowa dusza Borku. 

- Panie Gabrielu! Już nie rozegra Pan tutaj żadnego meczu, już nie pomoże w organizacji żadnych zawodów sportowych. Widocznie Tam też kochają sport i jest Pan Tam potrzebny. Wcześniej czy później się spotkamy. Niech Pan trenuje, żeby nie wyjść z wprawy - mówił na pogrzebie byłego nauczyciela Władysław Hałas, dyrektor Szkoły Podstawowej w Borku Wlkp.

Dziś Gabriela Szczepaniaka, który odszedł 3 października, pożegnali najbliżsi z rodziny, przyjaciele, znajomi, a także byli uczniowie i wychowankowie. 

- Każde odejście z tego świata bliskiej nam osoby napawa smutkiem i żalem. Dlatego jest nam niezmiernie przykro, że musimy mówić o Gabrielu w czasie przeszłym - powiedział dyrektor Hałas. Wszyscy, którzy dziś przybyli pochylić się nad trumną zmarłego wysłuchali ostatnich  pożegnalnych słów, jakie w imieniu burmistrza Marka Rożka, pracowników urzędu miejskiego, radnych oraz całej społeczności Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Borku Wlkp. - On wie, jak żył i co czynił, ale nawet tam z góry miło jest słyszeć dobre słowo o sobie - zaznaczył Władysław Hałas. 

Gabriel Szczepaniak urodził się 22 lutego 1936 r. w Gostyniu. To tam w szkole podstawowej zdobywał pierwszą szkolną wiedzę, która doprowadziła go do zawodu nauczycielskiego. Dalszą swoją edukację kontynuował, uczęszczając do gostyńskiego liceum ogólnokształcącego, które ukończył w 1955 r. Kwalifikacje nauczycielskie uzyskał na Państwowym Kursie Nauczycielskim w 1956 roku. Jednak już rok wcześniej, bo w 1955 r. rozpoczął pracę nauczycielską jako przewodnik Organizacji Harcerskiej. Od 1 lipca 1955 roku pracował w Szkole Podstawowej nr 2 w Gostyniu, od 1 września 1955 r. w Szkole Podstawowej w Szelejewie i od 1 października 1955 r. w Szkole Podstawowej w Bodzewie. Od 1 września 1956 r. związał się na cały dalszy okres pracy zawodowej ze Szkołą Podstawową im. Władysława Jagiełły w Borku Wlkp., w której pracował aż do przejścia na emeryturę w 1985 r. 

- Należy podkreślić, że w czasie pracy zawodowej podnosił swoje kwalifikacje pedagogiczne, uzyskując w 1976 roku tytuł magistra na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu - zauważył obecny dyrektor szkoły podstawowej w Borku.

Świętej pamięci Gabriel Szczepaniak cieszył się wielkim autorytetem w środowisku szkolnym i lokalnym.

- Wychował rzesze młodzieży, dla której był wzorem. Wielu jego wychowanków poszło w jego ślady, kończąc AWF i zostało nauczycielami. Wielu z nich przybyło dzisiaj na tę smutną uroczystość, żeby go pożegnać - mówił Władysław Hałas. - Każdy, kto znał Gabriela Szczepaniaka, wie, że praca z młodzieżą oraz sport to była Jego największa pasja. Oddał się jej bez reszty, wzbogacając nie tylko siebie, szkołę, ale całe nasze środowisko lokalne - dodał.

Swój wolny czas i siły śp. Gabriel Szczepaniak poświęcał pracy społecznej. W latach 1963-1972 był czynnym zawodnikiem, a później trenerem piłki nożnej LZS „Wisła” Borek Wielkopolski. W 1978 roku był jednym ze współzałożycieli Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej „Kosmos”. Początkowo pełnił w jego zarządzie funkcję wiceprezesa, a od 1981 r. do ostatnich chwil swego życia działał jako prezes.

- Sportowa dusza Borku Wlkp. To dzięki Niemu badminton stał się czołową dyscypliną w naszym mieście.  Każda impreza sportowa odbywała się przy jego udziale. Jednoczył całe sportowe społeczeństwo - wspomina go sportowa część społeczności Borku Wlkp.

Nic dziwnego - oczkiem w głowie śp. Gabriela Szczepaniaka była sekcja badmintona utworzona w TKKF „Kosmos”. Talent zawodników, ale również zaangażowanie jego samego, jako trenera sprawiły, że drużyna badmintona w latach 1980-1982 z powodzeniem występowała w II lidze okręgu wrocławskiego. Jego zawodnicy z sukcesami występowali w zawodach okręgowych w Poznaniu i Wrocławiu. Jako reprezentanci gm. Borek odnosili również liczne zwycięstwa w rozgrywkach na różnych szczeblach.

- Indywidualnie rozsławił nasz region, zdobywając srebrny medal i tytuł wicemistrza Polski na Mistrzostwach Polski weteranów rozegranych w 1983 roku - przypomniał Władysław Hałas.

Po przejściu na emeryturę zmarły Gabriel Szczepaniak nadal był aktywny, pracy społecznej nie zaniechał. Do ostatnich dni życia jego postawa i zaangażowanie budziły podziw. Chętnie dzielił się swoim doświadczeniem. Jeśli czas pozwalał, starał się uczestniczyć w najważniejszych uroczystościach gminnych. Pokazywał młodemu pokoleniu, jak ważna powinna być dla każdego nasza „mała ojczyzna”. Gmina, w uznaniu zasług w 2006 r. nadała śp. Gabrielowi Szczepaniakowi tytuł i odznakę „Zasłużony dla Gminy Borek Wielkopolski”.

 

Pozostałe nagrody i wyróżnienia, jakie otrzymał zmarły:

 

  • Medal Komisji Edukacji Narodowej-1977
  • Złoty Krzyż Zasługi-1978
  • Honorowa odznaka „Za zasługi dla sportu szkolnego” Zarządu Głównego SKS- 1983
  • Medal 40-lecia PRL-1984
  • Złota Odznaka Okręgowego Związku Piłki Nożnej-1990
  • Złota Honorowa Odznaka Wielkopolskiego Związku Piłki Nożenej-2002
  • Zasłużony Działacz LZS-1981
  • Złota Honorowa OdznakaTKKF-1994
  • Złota Odznaka „Zasłużony Działacz Kultury Fizycznej”-1994
  • Złota Odznaka Polskiego Związku Badmintona-1991
  • Medal 40-lecia TKKF-1997
  • Odznaka „Za zasługi dla Województwa Leszczyńskiego”-1986

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 16 dni temu | ocena +0 / -0

    zniesmaczony

    Przepraszam ogromnie jeszcze raz za komentarz w tym miejscu,w tym czasie i w tym temacie,ale to nadal boli mimo uplywu lat:(

    • 16 dni temu | ocena +0 / -0

      tito

      jeśli można wiedzieć o kogo chodzi?

  • 16 dni temu | ocena +0 / -0

    zniesmaczony

    Ogromny szacunek i uznanie dla Pana Gabrysia !!! Niech spoczywa w pokoju!!! Ale jednoczesnie mam ogromny zal,ze moj ojciec,(jeszcze przed Panem Gabrysiem) rowniez zasluzony sportowiec,pilkarz,trener sedzia,grajacy dla Stomilu Poznan,nastepnie Victoria Jarocin i w Wejcherowie na Pomorzu wygrywajac mecze nigdy nie zostal uchonnorowany przez wladze Borku ,a zwlaszcza poswiecajacy sie dla Wisly Borek,wielokrotnie odznaczony przez LZS wieloma medalami,nigdy nie zostal uchonorowany przez wladze Borku...czuje ogromny zal,poniewaz to nie byla jego pasja, ale cale jego zycie i nikt nie raczyl przybyc z LZS,czy z Wisly Borek na jego pogrzeb i nadmienic choc jedno slowo....to przykre niestety:(

  • 16 dni temu | ocena +0 / -0

    I'l

    Spoczywaj w pokoju. Nie dodano tylko że do momentu pandemii prowadził zajęcia ze swojego ukochanego badmintona , zegnaj trenerze .