Święto gostyńskich seniorów odbyło się w sali GOK Hutnik 8 października. Kiedy najważniejsi uczestnicy wygodnie zasiedli przy stołach, na których czekały słodkie jagodzianki, dostali gorącą kawę lub herbatę, dobry humor przynieśli ze sobą, powitano gości: samorządowców, w tym burmistrza Gostynia i zastępców, a także kierujących instytucjami, które współpracują i pomagają seniorom.
Oficjalnie mówią, że to tydzień seniora, ale my wiemy, że to po prostu dzień doświadczonych nastolatków – stwierdził żartobliwie szef PZEiR.
Ze swojej strony skierował życzenia do zebranych "kochanych seniorów".
Życzę wam, aby w stawach nie strzykało, krzyż nie przypominał o swoim istnieniu, a lekarze widzieli was tylko na spacerach w parku. Żyjcie na własnych warunkach. Niech wam nigdy nie brakuje powodów do uśmiechu i radości. Niech tak będzie – przekazał Antoni Kuś.
Następnie głos zabrał burmistrz Gostynia, prosząc seniorów o kilka minut uwagi. Podziękował za dobrą współpracę pomiędzy PZEiR z samorządem.
Dziękuję za to, że jesteście, ponieważ dla nas jako dla samorządowców bardzo ważne. To chyba najważniejsza grupa społeczna w naszym mieście, czyli właśnie osoby, które całe życie dały swojemu miastu, żyły tutaj, pracowały i są w tak zwanej jesieni życia, ale mogą samorządowcom tak wiele dać – powiedział Jerzy Kulak.
Zwrócił uwagę, że w mieście oraz gminie sporo się dzieje i jako włodarz zamierzał przedstawić zebranym zrealizowane w gminie inwestycje.
Chciałbym opowiedzieć w kilku zdaniach, w którym momencie jest nasze miasto, co się w nim dzieje, przedstawić sprawy, którymi zajmujemy się na co dzień – mówił burmistrz Gostynia. – Wiadomo, że sprawy samorządowe, gostyńskim seniorom są na pewno najbliższe – dodał.
Komentarze (0)