Patriotyczna uroczystość na rynku, przy Pomniku Rozstrzelanych odbyła się po mszy św. , odprawionej w gostyńskiej farze, w intencji ofiar publicznej egzekucji. Okolicznościowe przemówienie wygłosił Grzegorz Skorupski, zastępca burmistrza gminy Gostyń. Zwrócił uwagę na aktualną sytuację jeśli chodzi o relacje międzyludzkie – dominuje brak szacunku, złośliwość, a nawet nienawiść, brak godności oraz hejt. Jak zauważył, ta niezdrowa sytuacja przekłada się również na funkcjonowanie wewnątrz dzisiejszego społeczeństwa.
- Fundamentem tego zła jest pogarda dla drugiego człowieka. Język, którym się na co dzień posługujemy jako naród w debacie publicznej jest mową konfliktu, obliczoną nie na konsensusie wokół rzeczowej prawdy, nawet nie ma zwycięstwo w polemice, tylko na upokorzenie przeciwnika. Oponentom odbiera się ludzką godność, stosuje się ataki personalne, inwektywy, przypisuje się złe zamiary - nawet premierowi agenturę na rzecz obcych państw, a prezydentowi sutenerstwo. Rząd traktuje opozycję jak element rewolucyjny groźny dla państwa, zaś opozycja przedstawia rząd, jak byśmy żyli pod jakimś zaborem, a nie we własnym kraju. Aż chce się krzyknąć - dość!". Gdzie my jesteśmy? - pytał Grzegorz Skorupski.
Podkreślając, że życie publiczne w Polsce zostało zawładnięte przez spiralę nieufności i właśnie pogardy, nawiązał do ostatnich wydarzeń związanych z zachowaniem młodzieży w szkołach, z aktami nienawiści, "z nożem w ręku".
- Z wyżyn politycznych schodzi to niżej na całą naszą organizację narodu - do miast, miasteczek, wsi, zakładów pracy, szkół, grup rówieśniczych, rodzin. W jaki klimat wprowadza to dzieci i młodzież? Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi. Jest ona wszystkim, aż za bardzo znana - mówił Grzegorz Skorupski.
Podkreślił, że "całe zło" dzieje się w czasie, gdy za wschodnią granicą, podczas wojny w Ukrainie, giną ludzie na froncie dłuższym niż na zachodzie w czasie I wojny światowej i w ilościach, które przewyższają niejedną kampanię II wojny światowej.
- A my jako społeczeństwo nowoczesnych mediów - fejsbuków, titktoków tańczymy w hejterskim tańcu na beczce prochu, z totalnie uśpionym rozumem, nie wiedząc, że każdy z nas krzesa malutkie iskierki do wielkiej eksplozji - ostrzegał zastępca burmistrza.
Komentarze (0)